Jak baletnice robia koczki? ( o fryzjerstwie baletowym...)
-
basiawysocka1
- Posty: 34
- Rejestracja: pt wrz 08, 2006 4:43 pm
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
Nie wiem czy tylko ja dopiero to odkryłam, ale "hairagami" nazywa się obecnie twister:D Poszukajcie na allegro, sama znalazłam przypadkiem.
Co do wsuwek- jasne, że można zapiąć koka jedną wsuwką, tylko trzeba ją dobrze wpiąć. Nie wiem jak to wytłumaczyć, żeby było dobrze, ale znajdę film;)
Akurat mam "52 procent", widać tylko przez chwilę ale dobrze.
http://www.youtube.com/watch?v=WURtyinVuSE&playnext_from=TL&videos=ssa8ay0KFO4
początek- 3:40
i tu: http://www.youtube.com/watch?v=H9u3M3Q7V7A 01:50, szkoda, że nie robi tego drugą ręką, bo lewą trochę zasłania.
Zabawa polega na tym, żeby nie wbijać wsuwki od razy w kok, tylko wbić jedną nóżkę w kok, drugą we włosy obok koka, prostopadle do głowy i dopiero wtedy ją "położyć" równolegle do głowy nie wyjmując nóżek i wsunąć. U mnie tak zainstalowane 2 wsuwki przetrwają cały dzień z biegiem do szkoły i koszykówka włącznie.
Poza tym krzyżowanie wsuwek też czyni cuda.
Co do wsuwek- jasne, że można zapiąć koka jedną wsuwką, tylko trzeba ją dobrze wpiąć. Nie wiem jak to wytłumaczyć, żeby było dobrze, ale znajdę film;)
Akurat mam "52 procent", widać tylko przez chwilę ale dobrze.
http://www.youtube.com/watch?v=WURtyinVuSE&playnext_from=TL&videos=ssa8ay0KFO4
początek- 3:40
i tu: http://www.youtube.com/watch?v=H9u3M3Q7V7A 01:50, szkoda, że nie robi tego drugą ręką, bo lewą trochę zasłania.
Zabawa polega na tym, żeby nie wbijać wsuwki od razy w kok, tylko wbić jedną nóżkę w kok, drugą we włosy obok koka, prostopadle do głowy i dopiero wtedy ją "położyć" równolegle do głowy nie wyjmując nóżek i wsunąć. U mnie tak zainstalowane 2 wsuwki przetrwają cały dzień z biegiem do szkoły i koszykówka włącznie.
Poza tym krzyżowanie wsuwek też czyni cuda.
Ja staram się nie używać lakieru do włosów. Moje włosy nie są zbyt długie ale da się zrobić koczka. Są też strasznie niepokorne wyłażą itp. Więc po umyciu smaruję je jedwabiem w płynie, a przed spinaniem w koka psikam wodą a potem wygładzam szczotką z włosia. Efekt jest ok. Dziś idę po siateczkę to będzie cyrk :razz:
A ja mam włosy bardzo długie, do pasa więc strasznie ciężko mi zrobić koka. Na zajęciach z reguły po prostu je wiążę (bo to prywatna szkoła), ale już teraz się obawiam, co będzie na zakończeniu roku na szkolnym występie.
Może jakoś z zawijanym warkoczem uda się podziałać, ale póki co wszystko się rozpada :(
Próbowałam z haragami, ale chyba nie umiem tak mocno zwinąć i mi się rozluźnia i spada.
Może jakoś z zawijanym warkoczem uda się podziałać, ale póki co wszystko się rozpada :(
Próbowałam z haragami, ale chyba nie umiem tak mocno zwinąć i mi się rozluźnia i spada.