a ja jestem egoistką i nie podoba mi się ta moda.. ...przestanę byc wyjątkowa.... zawsze to ja nosiłam ubrania w tym stylu, wyróżniałam się na ulicach, a teraz wszyscy zaczną paradowac w tutu na mieście.. ..jeszcze dojdzie do tego że (ja kiedyś ktoś pisał na forum) ludzie zaczną chodzic w pointach po ulicy
Wiecie ,ja nie uważam tego trendu za zły. Jest szansa,że ludzie nie będą się dziwnie patrzeć na "chodzenie na palcach" ,a tancerki będą miały lepszy dostęp do akcesori tanecznych. Osobiście wole ten trend niż na przykład wystające części bielizny ze spodni- modne kila dobrych lat temu.
[quote21="Dolores1984"]Wiecie ,ja nie uważam tego trendu za zły. Jest szansa,że ludzie nie będą się dziwnie patrzeć na "chodzenie na palcach" ,a tancerki będą miały lepszy dostęp do akcesori tanecznych. Osobiście wole ten trend niż na przykład wystające części bielizny ze spodni- modne kila dobrych lat temu.[/quote21]
Też jestem tego zdania byc moze troche latwiej bedzie dostac jakies akcesoria taneczne
Wgl taki styl jest fajny, delikatny
Ja akurat lubię się wyróżniać jak Georgia, chcę świecić jak na scenie, a nie wtapiać się w tłum beżowych i delikatnych panieneczek stylizowanych na primabaleriny.
Dla mnie o wyjątkowości danej osoby nie świadczy styl ubierania się czy to co robi ,ale to co czuje i jak patrzy na świat.
Tancerka nie jest wyjątkowa przez to ,że nosi stroje specjalne do swojego zajęcia ,tylko przez to jakie emocje,uczucia pokazuje przez taniec i ile jest w stanie zrobić dla swojej pasji.
Czasami nie jest ważny nawet dyplom... Ważne są umiejętności ,zaangażowanie i talent.
Chciałam Wam pokazać stopy pewnej dziewczyny. Nigdy nie miała ani zajęć baletowych ani nauczyciela. To osiągnęła sama ,na początku pomagała jej jeszcze znajoma baletnica , teraz jest zupełnym samoukiem.
No i co?
Widywałam dziewczyny w grupie początkującej, które wcześniej nic z baletem nie miały wspólnego, z pięknym podbiciem, przeprostami w kolanach oraz umięśnieniem jak u profesjonalnych tancerek. Pogratulować i pozazdrościć. Tyle