Jak to jest z tą wagą?!
171 - 120 = 51 ... oczywiscie ze dalabym rade tyle wazyc, tyle ze w szpiatlu-pod kroplowka ... ważę 64 kg ( wazylam 60 ) Przy 60 mam naprawde chude ramiona juz. Zobaczymy jak to bedzie :) moze strace w tancu te pare kg ;p zapewne tak bedzie, Dla baletu niezrobilabym z siebie takiej kaleki, no chyba, ze byloby to od dziecinstwa. Przy 51 wygladalabym jak smierc, nie jak baletnica :o
Laranda mam dokładnie ten sam wzrost, wagę i 12 lat (rocznikowo 13) ; ) No i jestem szczupła, ale na pewno nie można o mnie powiedzieć chuda. Chciałabym schudnąć do 50-51 kg, lecz pod tym wzgędem więcej gadam i myślę niż robię... Dodam też, że jeżeli nawet na chwilę odstawię słodycze do od razu szczupleję :) Więc kim jestem? LENIEM! :D
Jestem wielkiem łasuchem (czy jak to się tam piszę ;P ) który przed 1 godziną zjadł 2 pączki (takie mniejsze i z małą ilościcią tłuszczu- te od Biklego) i myśli o następnych ; P
Jestem wielkiem łasuchem (czy jak to się tam piszę ;P ) który przed 1 godziną zjadł 2 pączki (takie mniejsze i z małą ilościcią tłuszczu- te od Biklego) i myśli o następnych ; P
Ja mam 164cm i 52 kg i jestem szczupła i nie zamierzam chudnąć :D
A swoją drogą- mam nadzieję, że wiecie, że mięśnie są cięższe od tłuszczu, więc mniejsza waga nie zawsze oznacza, że zgubiłyście tłuszczyk.
No i porównywać się należy nie tylko z osobą o podobnym wzroście, ale i podobnym wieku (12 latka i 17 latka o tym samym wzroście to czasem dwa światy) i podobnych kościach oraz podobnej masie mięśniowej.
Tak naprawdę lepszym miernikiem jest lustro- jeśli widzicie tam ładne, proporcjonalne i umięśnione ciało - jest dobrze.
Kolejny miernik to wytrzymałość fizyczna - chudnięcie do poziomu,kiedy siada kondycja też jest niedobre.
A swoją drogą- mam nadzieję, że wiecie, że mięśnie są cięższe od tłuszczu, więc mniejsza waga nie zawsze oznacza, że zgubiłyście tłuszczyk.
No i porównywać się należy nie tylko z osobą o podobnym wzroście, ale i podobnym wieku (12 latka i 17 latka o tym samym wzroście to czasem dwa światy) i podobnych kościach oraz podobnej masie mięśniowej.
Tak naprawdę lepszym miernikiem jest lustro- jeśli widzicie tam ładne, proporcjonalne i umięśnione ciało - jest dobrze.
Kolejny miernik to wytrzymałość fizyczna - chudnięcie do poziomu,kiedy siada kondycja też jest niedobre.
W zupełności zgadzam się Blancari :)
Ja w wieku 29 lat i przy wzroście 160, ważę 53 kilo (i ostatnio trochę w dól lecę :D, ale nie zamierzenie:D) i jest mi z tym ok. Jeśli miałabym ważyć teraz poniżej 50kg to wiem, że byłoby coś ze mną nie tak. A baletnicą i tak już nie będę. Choć dobra waga pomaga w ćwiczeniach niewątpliwie. Dobra, nie znaczy za niska, oczywiście ;)
Oczywiście pomijam dni w miesiącu, kiedy potrafię spuchnąć jakieś 2kg :D Ale no cóż....my kobiety tak mamy ;)
Ja w wieku 29 lat i przy wzroście 160, ważę 53 kilo (i ostatnio trochę w dól lecę :D, ale nie zamierzenie:D) i jest mi z tym ok. Jeśli miałabym ważyć teraz poniżej 50kg to wiem, że byłoby coś ze mną nie tak. A baletnicą i tak już nie będę. Choć dobra waga pomaga w ćwiczeniach niewątpliwie. Dobra, nie znaczy za niska, oczywiście ;)
Oczywiście pomijam dni w miesiącu, kiedy potrafię spuchnąć jakieś 2kg :D Ale no cóż....my kobiety tak mamy ;)
-
stokrotkaa
- Posty: 16
- Rejestracja: pt lut 06, 2009 2:53 pm
[quote:552f23f9d5="Georgia~"]hmmm...już kiedyś tu zawitała forumowiczka i jej hmmm....mało wiarygodne posty też wzbudzały podejrzenia....niewymieniając nazwisk oczywiście.......nie wiem czy to chęc zaimponowania, czy to że jest to internet i można trochę nagiąc prawdę, czy rzeczywiście masz dosyc nietypową wagę, ale ja niedokońca wierzę, gdyż 15kg to waży moja 3-letnia siostra......[/quote:552f23f9d5]
Georgia, nie skomentuję, bo to poniżej krytyki.
Przykro jest na każdym kroku spotykać się z zazdrością.
Rozsądniej wziąć się do pracy.
Georgia, nie skomentuję, bo to poniżej krytyki.
Przykro jest na każdym kroku spotykać się z zazdrością.
Rozsądniej wziąć się do pracy.