Zostać tancerką...

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

Paulinko.. a uczysz sie moze w UDSie? :D pytam, bo masz bardzo UDS-owy podpis :D
Bisiuka
Posty: 222
Rejestracja: pt sty 14, 2011 4:38 pm

Post autor: Bisiuka »

O ! Ja się uczę francuskiego i nie wiem co to jest WOT (jak wiedza o tańcu to bym coś tam wiedziała :wink: ) . Nie wiedziałam że to trzeba potem zdawać, ale byłabym spokojna . Czytając te komentarze odechciało mi się jechać do sekretariatu i pytać o rekrutację :D
Paulina P
Posty: 32
Rejestracja: wt wrz 22, 2009 3:53 pm

Post autor: Paulina P »

sisha945:
ABsolutnie nie uczę się w UDS-ie!!! Tak na marginesie nienawidze hiphopu i wszystkiego, co z tym związane:)

Ehhh, niby francuski nie jest taki trudny, ale nadrobić cztery lata w kilka miesięcy, to rzecz wręcz niemożliwa...
JAk już wspominałam, to nie jedyny problem, moi rodzice nie akceptują tego, że chodzę na zajęcia taneczne w moim mieście, a co dopiero mówić o Warszawie...
jestem już bradzo scpetycnzie nastawiona do sprawy OSB, bo po kilku latach bezskutecznych prób dostania się do szkoły, przekonania rodziców itd. pogodziłam się z tym, ze najprawdopodobniej, jeśłi nie zdarzy się cud, ominie mnie ten jakże ważny etap w życiu tancerza. Teraz zachodzę w głowę, jak kształcić się teraz i póżniej, żeby wieść przepełniony tańcem żywot...


Ps. Dziękuje, za to ciepłe zachęcanie do walki o marzenia :). Na pewno się nie poddam...
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

a to wybacz :razz: z tym ze błagam, nie łączmy UDSu z Hip Hopem, bo to 2 różne światy i zawsze bardzo mnie to boli, kiedy Hip Hopem nazywa się komercyjne układy do Lady Gagi.... :evil:
Paulina P
Posty: 32
Rejestracja: wt wrz 22, 2009 3:53 pm

Post autor: Paulina P »

ot i przepraszam, to nie moja działka. Choć UDS, zajmuje się również i hh? A zresztą to nie ten temat, uprzedzając moderatorów.:)
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

No właśnie nie, uds nie ma nic wspólnego z hip hopem, mimo ze tak nazywają swoje zajęcia :roll: . Kiedys, trener (świetny trener) który juz tam nie uczy sam podkreślał ze to co tam robimy to pop, ew. new style, a i to tylko niektóre choreografie. Cos wspolnego z HH mieli moze na samym początku, teraz pozostały układy do lady gagi i justina bibera. a to naprawde nie jest hip hop :!: .
Przepraszam Moderatorów za ten mój mały wykład, ale nie moge słuchać (czytać) kiedy któs tą 'szmirę' nazywa Hip Hopem. moim ukochanym Hip Hopem :sad:
a żeby to nie był już taki kompletny off top to dzwoniłaś do innych osb? wszędzie trzeba zdawać egzaminy z francuskiego?
:D
Paulina P
Posty: 32
Rejestracja: wt wrz 22, 2009 3:53 pm

Post autor: Paulina P »

eh... jak mówiłam, nie znam się na tym, przepraszam, a owszem UDS, nazywa swój taniec HH więc stąd to nieporozumienie. Przyznaje ci rację, a moderatorów gorąco przepraszam i przyrzekam zakończyć ten wątek. :)

NIe dzowniłam. TYle o ile 250 km stanowi pzreszkodę to 300 i więcej tym bardziej:) ale wszędzie uczą francuskiego więc myślę, że sytuacja byłaby podobna...
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Ja w podstawówce uczyłam się niemieckiego, a musiałam się przerzucić w wakacje na angielski (doszłam do czwartej klasy OSB). A już najlepsze było to, ze moja klasa jest o rok do przodu z angielskim - mamy podręczniki do klasy wyżej. Wszystko jest wiec możliwe, na pewno miałabys taryfę ulgowa. A tak przechwalajac się, to udało mi się dostać piątkę z angielskiego na semestr ;).
Aktualnie przygotowuje się do egzaminu z rytmiki z trzech lat, które mi przepadły. Z Wota chyba nie będę musiała zdawać, bo rytmiki nie miałam w ogóle (od czwartej klasywchodzi umuzykalnienie), a Wot jest do końca szkoły.
Paulina P
Posty: 32
Rejestracja: wt wrz 22, 2009 3:53 pm

Post autor: Paulina P »

naprawdę doszłaś do 4 kl. OSB (w jakiej miejscowości? )? gdzie i czy wgle, uczyłaś się wcześniej tańca? I kiedy zdawałaś te egzaminy?

rodzi się we mnie niebezpieczna nadzieja....
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Tak, poszukaj moich postów to dowiesz się więcej. Nie będę zanudzać forumowiców moją historią (domyślam się, ż jestem z lekka irytująca). Jestem teraz w poznańskiej baletówie :). Wcześniej przez dwa lata tańczyłam w zespole: taniec jazzowy, współczesny i troszku klasyki. Egzaminy miałam w czerwcu ubiegłego roku.

Myślę, że jeszcze nic straconego. Możesz próbować, bo jeśli nie spróbujesz, na pewno będziesz żałować.
ODPOWIEDZ