Zostać tancerką...
sisha945:
ABsolutnie nie uczę się w UDS-ie!!! Tak na marginesie nienawidze hiphopu i wszystkiego, co z tym związane:)
Ehhh, niby francuski nie jest taki trudny, ale nadrobić cztery lata w kilka miesięcy, to rzecz wręcz niemożliwa...
JAk już wspominałam, to nie jedyny problem, moi rodzice nie akceptują tego, że chodzę na zajęcia taneczne w moim mieście, a co dopiero mówić o Warszawie...
jestem już bradzo scpetycnzie nastawiona do sprawy OSB, bo po kilku latach bezskutecznych prób dostania się do szkoły, przekonania rodziców itd. pogodziłam się z tym, ze najprawdopodobniej, jeśłi nie zdarzy się cud, ominie mnie ten jakże ważny etap w życiu tancerza. Teraz zachodzę w głowę, jak kształcić się teraz i póżniej, żeby wieść przepełniony tańcem żywot...
Ps. Dziękuje, za to ciepłe zachęcanie do walki o marzenia :). Na pewno się nie poddam...
ABsolutnie nie uczę się w UDS-ie!!! Tak na marginesie nienawidze hiphopu i wszystkiego, co z tym związane:)
Ehhh, niby francuski nie jest taki trudny, ale nadrobić cztery lata w kilka miesięcy, to rzecz wręcz niemożliwa...
JAk już wspominałam, to nie jedyny problem, moi rodzice nie akceptują tego, że chodzę na zajęcia taneczne w moim mieście, a co dopiero mówić o Warszawie...
jestem już bradzo scpetycnzie nastawiona do sprawy OSB, bo po kilku latach bezskutecznych prób dostania się do szkoły, przekonania rodziców itd. pogodziłam się z tym, ze najprawdopodobniej, jeśłi nie zdarzy się cud, ominie mnie ten jakże ważny etap w życiu tancerza. Teraz zachodzę w głowę, jak kształcić się teraz i póżniej, żeby wieść przepełniony tańcem żywot...
Ps. Dziękuje, za to ciepłe zachęcanie do walki o marzenia :). Na pewno się nie poddam...
No właśnie nie, uds nie ma nic wspólnego z hip hopem, mimo ze tak nazywają swoje zajęcia :roll: . Kiedys, trener (świetny trener) który juz tam nie uczy sam podkreślał ze to co tam robimy to pop, ew. new style, a i to tylko niektóre choreografie. Cos wspolnego z HH mieli moze na samym początku, teraz pozostały układy do lady gagi i justina bibera. a to naprawde nie jest hip hop :!: .
Przepraszam Moderatorów za ten mój mały wykład, ale nie moge słuchać (czytać) kiedy któs tą 'szmirę' nazywa Hip Hopem. moim ukochanym Hip Hopem :sad:
a żeby to nie był już taki kompletny off top to dzwoniłaś do innych osb? wszędzie trzeba zdawać egzaminy z francuskiego?
:D
Przepraszam Moderatorów za ten mój mały wykład, ale nie moge słuchać (czytać) kiedy któs tą 'szmirę' nazywa Hip Hopem. moim ukochanym Hip Hopem :sad:
a żeby to nie był już taki kompletny off top to dzwoniłaś do innych osb? wszędzie trzeba zdawać egzaminy z francuskiego?
:D
eh... jak mówiłam, nie znam się na tym, przepraszam, a owszem UDS, nazywa swój taniec HH więc stąd to nieporozumienie. Przyznaje ci rację, a moderatorów gorąco przepraszam i przyrzekam zakończyć ten wątek. :)
NIe dzowniłam. TYle o ile 250 km stanowi pzreszkodę to 300 i więcej tym bardziej:) ale wszędzie uczą francuskiego więc myślę, że sytuacja byłaby podobna...
NIe dzowniłam. TYle o ile 250 km stanowi pzreszkodę to 300 i więcej tym bardziej:) ale wszędzie uczą francuskiego więc myślę, że sytuacja byłaby podobna...
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Ja w podstawówce uczyłam się niemieckiego, a musiałam się przerzucić w wakacje na angielski (doszłam do czwartej klasy OSB). A już najlepsze było to, ze moja klasa jest o rok do przodu z angielskim - mamy podręczniki do klasy wyżej. Wszystko jest wiec możliwe, na pewno miałabys taryfę ulgowa. A tak przechwalajac się, to udało mi się dostać piątkę z angielskiego na semestr ;).
Aktualnie przygotowuje się do egzaminu z rytmiki z trzech lat, które mi przepadły. Z Wota chyba nie będę musiała zdawać, bo rytmiki nie miałam w ogóle (od czwartej klasywchodzi umuzykalnienie), a Wot jest do końca szkoły.
Aktualnie przygotowuje się do egzaminu z rytmiki z trzech lat, które mi przepadły. Z Wota chyba nie będę musiała zdawać, bo rytmiki nie miałam w ogóle (od czwartej klasywchodzi umuzykalnienie), a Wot jest do końca szkoły.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Tak, poszukaj moich postów to dowiesz się więcej. Nie będę zanudzać forumowiców moją historią (domyślam się, ż jestem z lekka irytująca). Jestem teraz w poznańskiej baletówie :). Wcześniej przez dwa lata tańczyłam w zespole: taniec jazzowy, współczesny i troszku klasyki. Egzaminy miałam w czerwcu ubiegłego roku.
Myślę, że jeszcze nic straconego. Możesz próbować, bo jeśli nie spróbujesz, na pewno będziesz żałować.
Myślę, że jeszcze nic straconego. Możesz próbować, bo jeśli nie spróbujesz, na pewno będziesz żałować.