Problem zdrowotny a taniec
Problem zdrowotny a taniec
Ogółem rzecz biorąc, nie tańczę. Już nie.
Balet tańczyłam bodajże dwa lata, jak byłam w przedszkolu, w podstawówce przeszłam na towarzyski, a w gimnazjum - z powodów finansowych - musiałam porzucić naukę. Oczywiście, w domu niemal codziennie odbywały się przeróżne pokazy tańca przeznaczone dla mojego lustra lub odbicia w szybie okna. I tak przez prawie 2,5 roku.
Dokładnie 2 listopada poślizgnęłam się, jak tańczyłam. Dziwnie upadłam, na lewą nogę. Chodziłam z tym przez dwie godziny, myślałam, że "e tam, zagoi się samo". Ale robiło się coraz gorzej, i gorzej... Poinformowałam mamę, poszłyśmy do lekarza. Wcisnęli mnie w gips, miałam pękniętą wzdłuż (dość duży odcinek) kość śródstopia, tą od małego palca. Na początku grudnia zdjęli. Ale kość się nie zrosła, bo NFZ oszczędzał na papierze i nie wypisał mi - jako osobie bezmlecznej (bynajmniej nie z wyboru, mam uczulenie na laktozę) - wapnia i innych wspomagaczy. Ową receptę otrzymałam dopiero w pierwszych dniach grudnia, od prywatnego lekarza. Gipsu mi nie założyli, miałam nie odrzucać kul.
W każdym razie, we wtorek zaczęłam rehabilitację, ma ona obejmować 10 zabiegów (wirówka i ćwiczenia). Na prześwietleniu na razie nie byłam, ale z nogą nie jest źle. Troszkę utykam, ale z tego powodu, że muszę sobie przypomnieć, jak się chodzi :)
Moje pytanie jest takie:
Czy jako osoba piętnastoletnia i po urazie, z krótkim "stażem" tanecznym, mogłabym od września zacząć chodzić na treningi baletu?
Balet tańczyłam bodajże dwa lata, jak byłam w przedszkolu, w podstawówce przeszłam na towarzyski, a w gimnazjum - z powodów finansowych - musiałam porzucić naukę. Oczywiście, w domu niemal codziennie odbywały się przeróżne pokazy tańca przeznaczone dla mojego lustra lub odbicia w szybie okna. I tak przez prawie 2,5 roku.
Dokładnie 2 listopada poślizgnęłam się, jak tańczyłam. Dziwnie upadłam, na lewą nogę. Chodziłam z tym przez dwie godziny, myślałam, że "e tam, zagoi się samo". Ale robiło się coraz gorzej, i gorzej... Poinformowałam mamę, poszłyśmy do lekarza. Wcisnęli mnie w gips, miałam pękniętą wzdłuż (dość duży odcinek) kość śródstopia, tą od małego palca. Na początku grudnia zdjęli. Ale kość się nie zrosła, bo NFZ oszczędzał na papierze i nie wypisał mi - jako osobie bezmlecznej (bynajmniej nie z wyboru, mam uczulenie na laktozę) - wapnia i innych wspomagaczy. Ową receptę otrzymałam dopiero w pierwszych dniach grudnia, od prywatnego lekarza. Gipsu mi nie założyli, miałam nie odrzucać kul.
W każdym razie, we wtorek zaczęłam rehabilitację, ma ona obejmować 10 zabiegów (wirówka i ćwiczenia). Na prześwietleniu na razie nie byłam, ale z nogą nie jest źle. Troszkę utykam, ale z tego powodu, że muszę sobie przypomnieć, jak się chodzi :)
Moje pytanie jest takie:
Czy jako osoba piętnastoletnia i po urazie, z krótkim "stażem" tanecznym, mogłabym od września zacząć chodzić na treningi baletu?
ja też miałam pękniętą kość sródstopia i teraz wszystko jest w porządku. co prawda za każdym point-flex mi strzela, ale idzie się przyzwyczaić. wróciłam do baletu nie zauważyłam żadnych dolegliwości związanych z tym urazem. myślę, że bez problemu możesz się zapisać na zajęcia. jednak każde stopy są inne, więc po paru tygodniach możesz spróbować proste ćwiczenia typu releve, czy point-flex.
A ja mam inny problem..
Jakiś czas temu (chyba połowa listopada) naderwałam sobie ścięgno udowe (lub mięsień, nie wiem, nie byłam u lekarza, tak samo to zlekceważyłam, wydaje mi się jednak że to ścięgno) podczas schylania się do nogi w szpagacie. Dodam, że robiłam już to wiele razy, a towarzyszył temu dźwięk czegoś łamiącego się lub odklejającego. Problem w tym, że jest już połowa stycznia, a ból nadal mi towarzyszy (jest oczywiście trochę mniejszy). Od stycznia dzień w dzień sparuję cały tył uda ketonalem, jednak nie wiele to pomogło. Miałyście już jakieś podobne doświadczenia? Macie jakiś pomysł jak sobie z tym poradzić? Muszę szybko wrócić do formy, a tu nie ma mowy nawet o dotknięciu głową kolana.. dodam że ból nie towarzyszy mi przy robieniu szpagatu tureckiego (tzw sznurka).
Jakiś czas temu (chyba połowa listopada) naderwałam sobie ścięgno udowe (lub mięsień, nie wiem, nie byłam u lekarza, tak samo to zlekceważyłam, wydaje mi się jednak że to ścięgno) podczas schylania się do nogi w szpagacie. Dodam, że robiłam już to wiele razy, a towarzyszył temu dźwięk czegoś łamiącego się lub odklejającego. Problem w tym, że jest już połowa stycznia, a ból nadal mi towarzyszy (jest oczywiście trochę mniejszy). Od stycznia dzień w dzień sparuję cały tył uda ketonalem, jednak nie wiele to pomogło. Miałyście już jakieś podobne doświadczenia? Macie jakiś pomysł jak sobie z tym poradzić? Muszę szybko wrócić do formy, a tu nie ma mowy nawet o dotknięciu głową kolana.. dodam że ból nie towarzyszy mi przy robieniu szpagatu tureckiego (tzw sznurka).
Ja miałam i to nie raz :P , masz naderwane/nadwyrężone ścięgno prawdopodobnie, maść można stosować, ale niestety ona chyba niewiele daje, musisz po prostu przeczekać aż się zregeneruje.
Zapytaj lekarza może coś Ci doradzi, ale mi trenerka mówiła, że na to nie ma remedium, możesz tylko nogę oszczędzać, żeby mniej bolało.
Zapytaj lekarza może coś Ci doradzi, ale mi trenerka mówiła, że na to nie ma remedium, możesz tylko nogę oszczędzać, żeby mniej bolało.
[quote:10e6cbbb96="Suwak"]Muszę szybko wrócić do formy,[/quote:10e6cbbb96]
Możesz o tym szybko zapomnieć, z całym szacunkiem ale po nadwyrężeniu ścięgna musisz się maksymalnie oszczędzać. Ja odczuwałam ból przez rok po naderwaniu ścięgna w udzie, pewnie to zależy od siły tej kontuzji itp ale na pewno tego nie przyspieszysz. Zostaje Ci czekanie, maście maściami ale ścięgno się musi samo w swoim czasie zregenerować bo możesz mieć z nim problemy długie lata jeśli dalej będziesz go obciążać dopóki się nie wyleczy.
Możesz o tym szybko zapomnieć, z całym szacunkiem ale po nadwyrężeniu ścięgna musisz się maksymalnie oszczędzać. Ja odczuwałam ból przez rok po naderwaniu ścięgna w udzie, pewnie to zależy od siły tej kontuzji itp ale na pewno tego nie przyspieszysz. Zostaje Ci czekanie, maście maściami ale ścięgno się musi samo w swoim czasie zregenerować bo możesz mieć z nim problemy długie lata jeśli dalej będziesz go obciążać dopóki się nie wyleczy.