Tristan w Warszawie

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Biedronka
Posty: 110
Rejestracja: ndz maja 10, 2009 8:14 pm

Post autor: Biedronka »

To było spontaniczne skojarzenie, niepoparte wiedzą specjalistyczną.

Potem poszukałam sobie tu na forum w kwestii bielizny baletowej ;), i chyba to jednak nie to. bo szpongi nosi się też pod trykotami, prawda? A trykoty takiego "pampersa" nie robią jednak.

Czyli albo dopracowac te rozcięte spodenki, albo wrócić do trykotów. Albo wybić z głowy Biedronce skojarzenia :P
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ba, ze skojarzeniami to najgorzej - są mimowolne ;) i na tym zakończmy ten offtop. Fajnie, ze coraz więcej osób bierze udzial w dyskusji o spektaklu, dzieli się wrażeniami. Może pokusicie się o udzial w konkursie na recenzję? ;)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Znana jest już obasada na 20II:
Tristan - Paweł Koncewoj
Izolda - Aleksandra Liaszenko
Blancheflor - Dominika Krysztoforska
Riwalen - Sergey Basalaev
Król Marek - Wojciech Ślęzak
Gorwenal - Sebastian Solecki
Ozylda - Marta Fiedler
Morhołt - Sergey Popov
Baronowie - Eduard Bablidze, Michał Tużnik, Jacek Tyski .

Ciekawa jestem, jakie jest Wasze zdanie na temat takiej właśnie obsady?
I dwa: czemu dwa pierwsze terminy (z założenia pierwsze często=lepsze) są tańczone przez P.Koncewoja i A.Liaszenko, a M.Wojtiul jest w drugiej (poźnieniejszej ) obsadzie? Czyżby w tej roli P.Koncewoj tak dobrze wypadał?
I czemu I.Milewskiej zabrakło w obsadzie w tym sezonie? Mie widziałam jej w Tristanie ale jakos zawsze ją lubiłam, a po tym jak powiedziała, że na taka role czekala kilkanascie lat, to nabralam wyjatkowej ochoty, zeby ją w tym zobaczyc.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

To bardzo dobra obsada - fajnie ze na nią trafisz. To ze ktos tańczy pierwszy (chronoloicznie) nie znaczy tu ze jest lepszy czy gorszy - to ma znaczenie tylko przy premierach a i to nie zawsze bo w dzisiejszych czasach czesto sa "obsady równożędne" - kiedyś nawet robiło sie dwie premiery ;)
Obecnie dopiero co zakonczyły się powtórkowe próby do Bajadery która poszła dziś - z Maksem jako Solorem z którym do sego (bardzo udanego) debiutu w partii Nikiji przygotowywała się Sasza Liaszenko. Stąd Maks był zajety bajaderą i nie mógł sie zająć przypominaniem sobie Tristana którego tez, podobnie jak bajadery nie grano juz ponad rok). W tym czasie Pasza Koncewoj choc mocno zaangazowany w Kreacje III ma jednak mniej tańczenia w biezącym repertuarze więc moze przygotowywac się do Tristana którego zresztą ma mocniej "otańczonego" niż Maks, który wykonał te partie zaledwie 2 czy 3 razy (??)
Z kolei z Maksem ma debiutowac w roli Izoldy Agnieszka Pietyra na co tez potrzeba więcej czasu na przygotowania - tak Maks będzie się przygotowywał spokojniej i dłuzej z kolejną debiutantką a Pasza z saszą zatańczą nam cudnie już 20 II :)

Iza Milewska niestety pauzuje z powodu - jak mi mówiono - skręconej nogi, więc ani w bajaderze ani w Tristanie nie występuje - szkoda ale czesto tak jest ze ciało po dłuższej przerwie w tańczeniu (urodzenie dziecka) jest podatniejsze na kontuzje bo nie tak przyzwyczajone do wysiłku związanego z tańcem. Licze ze zobaczymy ją już wkrótce w innych wspaniałych wcieleniach, a moze w nowym balecie Krzysztofa Pastora? Prace nad nim już się rozpoczeły....
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Acha, rozumiem. U nas w Łodzi zawsze jest tak (przynajmniej z tego, co mi dane jest widziec), że drugie obsady są gorsze (takie rezerwowe i na wiele gorszym poziomie niż pierwsze), przy czym dotyczy to i premier i późniejszych spektakli, które -o ile są grane blokami 3-5 dni - to na ostatnim/ostatnie spektakle wypuyszcza się drugą obsadę, którą z zasady tworza debiutanci, osoby z corpsu, koryfere albo soliści, którzy z zasady nie tańczyli by nigdy tego na premierze... Dlatego np nigdy nie ma co iść w Łodzi na Dziadka czy Śnieżkę pod koniec bloku przedstyawień.... , bo to są obsady rezerwowe. Jeżeli jakiś debiutant (np z corpsu) wychodzi w czyms genialnie, to wtedy wrzuca się go w pierwzą obsadę albo jedyną obsadę przy spektaklach jednodniowych.

Ale w Warszawie chyba generalnie od jakiegos czasu jest tak, że na wszystkie obsady warto chodzić, bo K. Pastor ma wyjątkowy talent do dobierania do ról, a tancerzy dobrych jest sporo, więc w sumie jest OK, że taka będzie obsada. Tylko jakoś mam zawsze niedosyt Wojtiula:). Podobnie było z Kopciuszkiem, który uważam za cudnie obsadzy w drugiej obsadzie z Gabdullinem i cieszę się, że mogłam go widzieć w tej roli (a propos nie widzę Gabdullina w żadnej obsadzie na luty ani styczeń, czemu????????????)


To że debiut A. Liaszenko w Bajaderze był udany, to niewątpliwe. Można to było w sumie przewidziec nawet bez chodzenia na spektakl :D

Nowego baletu K.Pastora wprost nie mogę się doczekać:) Inspiracja tego baletu już pobudza wyobraźnię, muzyka tez zapowiada sie interesująco ale przede wszystkim sukces wróży to, że ma to być pierwszy chyba balet Pastora zrobiony specjalnie dla PBN, co -przy wiadomym talencie dyrektora do rozpoznawania możliwości każdego tancerza - rodzi przypuszczenie, że stworzy choreografię, w której tancerze wypadną cudownie, bo będzie tworzył ją , mając w wyobraźni umiejętności i predyspozycje każdego tancerza, co pozwoli skonstruować dzieło takie, żeby poszczególni tancerze będą mogli w nim błyszczeć. A zatem to nie tyle moze być pierwsza choreografia Pastora dla PBN ile dla tancerzy PBN:)-przynajmniej tak sobie gdybam:)

Prace nad nim już się rozpoczeły?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Z Maksem w Tristanie to akurat jest tak jak mówisz o zwyczajach łodzkichz tym ze bsolutnie nie wynika to z klasy czy bycia "drugą" lub "rezerwową" obsadą, tylko z tego że podczas prac nad Tristanem maks złapał długotrwałą kontuzje i z przewidywanej "pierwszej" obsady stał się "rezerwową" - zatańczył dopiero po wakacjach podczas gdy premiera miała miejsce na wiosnę. Ale już potem w trakcie ekspoatacji przedstawień niekoniecznie bywa tak ze ten kto tańczy piewszy jest lepszy, zwłaszcza ze nie zawsze spektaklewystepują w seriach, raczej są grane po 2 - przerwa i dwa, albo tylko 2 w jednej obsadzie.

ze nie ma Gabdullina w najbliższych obsadach to nie dziwota - jest nowy i wszystkiego w cokolwiek miałby wejsć musi się dopiero nauczyć. Dotąd wszedł w Tańczmy Bacha, był Księciem w Kopciuszku, tańczył też w tm samym tytule jednego z przyjaciół księcia, pewnie pracuje nad nowymi partiami ale to musi potrwac, a w zespole ltóry wznawia Bajaderę, Tristana, pracuje nad nowym baletem Pastora i Kreacjami nie ma czasu na douczanie nowych kiedy sa 2, czasem 3 obsady gotowe do wyjścia na scenę. Ale zapewne praca wre :)))
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Wieści niosą się po kraju, ze Maks był dziś genialnym Tristanem, a dzisiejszy Tristan był podobno najlepszym z wszystkich zagranych w Warszawie. Tancerka podobno odrobinę zawiodła ale Max pobił podobno wszystkich Tristanów...
Ech jaka szkoda, ze mnie tam nie było i nie moge ocenic na wlasne oczy...
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

Jestem zachwycona Tristanem - baletem. Swietna choreografia, miekko laczy taniec wspolczesny z klasyka. Bylam z goscmi z zagranicy, czesc z nich wogle pierwszy raz byla na balecie. Wszsycy wyszli poprostu zauroczeni. Swietna scenografia i kostiumy. Na pewno wroce jeszcze raz na to przedstawienie.

Problemem bylo tylko zrozumienie co to ta powiesc o Tristanie, i po przedstawieniu kazdy chcial sie czegos weicej dowiedziec. To lepsze niz wszytskie lekcje jezyka polskiego czy wyklady z literatury, skoro osoby ktore nigdy nie byly na balecie po tym przedstawieniu zainteresowaly sie ta sztuka.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Masz racje Ch :). To jest cudowna choreografia... To zaszczyt dla Warszawskiej sceny, ze ja może wystawiac.... Jest dokładnie tak jak napisałaś: to bardzo świeże i unikatowe i oryginalne ujęcie klasyki. W mojej ocenie K.Pastor jest genialnym choreografem. Ja osobiście wolę Kurta niz Tristana ale z całą pewnościa Tristan bardzo na mnie działa i mnie nieskończenie zachwyca. Tam jest niesamowite wyważenie i umiar w tym pięknie ruchu. Jak kiedyś powiedział mój "prywatny" nauczyciel teorii tańca (Kasia G) w Tristanie jest sama esencja... czyste piękno baletu.
a do tego jak cudownie w tym sezonie to tańczy Aleksandra.... Poszłąm na Tristana m.in. z zamierzeniem , żeby wpatrzec sie w P.Koncewoja, a jak wychodziła Aleksandra, to koniec - człowiek patrzył TYLKO na nią.
A Ty Ch rozumiem, ze byłaś na Maksimie Wojtiulu? i jego nie za dobrej partnerce??? Jeżeli tak, to szkoda, ze goście z zza granicy nie widzieli mojej obsady......

PS generalnie Pastor doprowadzil zespol warszawski do tego, ze przypuszczam, ze juz niedługo może byc tak, ze nie będzie nie wypadało nie bywac na warszawskich premierach i gosci zza granicy bedzie więcej....

PS 2 - a na Tristanie pełno wolnych miejsc.... w odróżnieniu od czystej klasyki.... ech Ci Warszawiacy, nie wiedzą co tracą.... a może to kwestia tego, że niektórzy z załozenia chodza tylko na klasykę? Sama nie wiem
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

to o prostu jak w Rejskie - najbardzie lubimy te iosenki, które znamy... (z właczeniem poszukujących baletomaniaków)
ODPOWIEDZ