Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
[quote:99ffd45d66="nin(j)a"]Luccy do rekrutacji masz jeszcze kupę czasu.[/quote:99ffd45d66]
[b:99ffd45d66]nin(j)a[/b:99ffd45d66], jeśli Luccy b. zależy do szkoły może dojść w każdej chwili, więc.....
Rekrutacja oczywiście jest na końcu roku szkolnego, ale sądzę, że do starszej klasy nie jest to z góry określone...
[b:99ffd45d66]nin(j)a[/b:99ffd45d66], jeśli Luccy b. zależy do szkoły może dojść w każdej chwili, więc.....
Rekrutacja oczywiście jest na końcu roku szkolnego, ale sądzę, że do starszej klasy nie jest to z góry określone...
no dobra, to ja zapytam:
Czy mam szansę dostać się do Szkoły Baletowej ?
Jestem z rocznika 95, czyli teraz chodziłabym do 6 klasy w Baletówce, chciałabym spróbować od tego półrocza, ale moje umiejętności są mocno ograniczone.
Z techniki umiem: demi&grand plie, większość battement, port de bras, rond de jambe par terre i demi rond (nie umiem en l'air), pozycje nóg i rąk znam, arabeski, sur le cou de pied umiem. Ze skoków tylko kilka - temps saute, changement de pieds, echappe, ten co się skacze z piątej pozycji na oporną nogę zgiętą, a druga z tyłu nie znam nazwy.
na pointach sobie w miarę radzę, chociaż od niedawna mam, umiem releve robić, echappe, pas de bournee, chodzenie i port de bras w sensie że trzy kroki i port de bra do boku. no i jeszcze changement de pied na pointach.
Jeżeli chodzi o rozciągnięcie to jestem gibka, chociaż do Tureckiego trochę mi brakuje (nie za bardzo się rozciągam), jak byłam jeszcze Bobaskiem, to ponoć Lekarz Mamie powiedział, że mam biodra jak u Gimnastyczki, to myślę, że en dehors osiągnę łatwo. Myślę, że największe trudności mogę mieć z obrotami, bo nie wiem nawet, jak trzeba je poprawnie wykonywać.
Myślicie, że jak okażę chęci i pragnienie nadrobienia tych wszystkich lat co miały Dziewczyny, przyjęliby mnie warunkowo?
Trochę się rozpisałam. :razz:
Czy mam szansę dostać się do Szkoły Baletowej ?
Jestem z rocznika 95, czyli teraz chodziłabym do 6 klasy w Baletówce, chciałabym spróbować od tego półrocza, ale moje umiejętności są mocno ograniczone.
Z techniki umiem: demi&grand plie, większość battement, port de bras, rond de jambe par terre i demi rond (nie umiem en l'air), pozycje nóg i rąk znam, arabeski, sur le cou de pied umiem. Ze skoków tylko kilka - temps saute, changement de pieds, echappe, ten co się skacze z piątej pozycji na oporną nogę zgiętą, a druga z tyłu nie znam nazwy.
na pointach sobie w miarę radzę, chociaż od niedawna mam, umiem releve robić, echappe, pas de bournee, chodzenie i port de bras w sensie że trzy kroki i port de bra do boku. no i jeszcze changement de pied na pointach.
Jeżeli chodzi o rozciągnięcie to jestem gibka, chociaż do Tureckiego trochę mi brakuje (nie za bardzo się rozciągam), jak byłam jeszcze Bobaskiem, to ponoć Lekarz Mamie powiedział, że mam biodra jak u Gimnastyczki, to myślę, że en dehors osiągnę łatwo. Myślę, że największe trudności mogę mieć z obrotami, bo nie wiem nawet, jak trzeba je poprawnie wykonywać.
Myślicie, że jak okażę chęci i pragnienie nadrobienia tych wszystkich lat co miały Dziewczyny, przyjęliby mnie warunkowo?
Trochę się rozpisałam. :razz:
Próbuj :). Ja jestem z Twojego rocznika i praktycznie już jestem umówiona na egzamin do Bytomia. Tylko, że ja mam dodatkowy problem; wcześniej poszłam do szkoły, więc teraz jestem w pierwszej liceum. Na bank mnie cofną, jeśli w ogóle przyjmą.
Jak rozmawiałam z panią w sekretariacie to do przyjęcia do klasy VI wystarczy być bardzo dobrze rozciągniętym, muzykalnym, mieć poczucie rytmu i solidne podstawy. Reszty się można nauczyć - od tego w końcu jest szkoła. Wierzę, że mi się uda. Optymistka ze mnie, prawda?
Jestem przygotowana na ciężką pracę w roku szkolnym, jak i również w wakacje i ferie (już się rozglądam za poważniejszymi wakacyjnymi kursami za granicą - mam możliwość wyjazdu do Sankt Petersburga, tam jest nawet jeden kurs, gdzie prawie mi się udało wcisnąć, nie wiem jednak, jak z ceną i nie mam na razie szczegółów, a że ruski w miarę dobrze znam...
Rozważam też wyjazd do Londynu i Berlina).
EDIT:
Właśnie rozmawiałam z wicedyrektor OSB w Bytomiu. Mam przyjść na lekcję po nowym roku i jeśli nie będę bardzo odstawała od grupy będę mogła zostać. Jestem przerażona. Płakać mi się chce. To, że będę odstawała od grupy jest pewne. Ale zamiast się nad sobą użalać może trochę poćwiczę...
Orientujecie się co mniej-więcej obowiązuje na lekcjach klasy szóstej? Chciałabym ocenić, ile z tego umiem :)
Z tego, co słyszałam w miarę prosto jest też dostać się do Łodzi. Mi odpowiedział wstępnie pozytywnie jeszcze Gdańsk, ale słyszałam, że ta szkoła w ogóle lubi mydlić oczęta, więc średnio bym na to liczyła.
Warszawa odpisała mi, że w żadnym wypadku nie przyjmą osoby w takim wieku, choćby nie wiem, jak zdolna była. Nie wiem jak z Poznaniem, gdyż nie mogłam się z nimi jakoś skontaktować, ale słyszałam, że ciężko się tam dostać :).
Musisz sama zdecydować, ale ja bym próbowała - lepiej na ostatni gwizdek się załapać i zdychać z przepracowania niż żałować złej decyzji przez całe życie :). Wiadomo - będzie trudno, ale najważniejsze to nigdy się nie poddawać. Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość, ciężko pracować i pokazać komisji nie tylko chęć do nauki, zaangażowanie i zdolności, ale także i dobre wychowanie - pierwsze wrażenie jest najważniejsze.
I tak na przyszłość, do OSB lepiej dzwoń, a nie wysyłaj mejle - nie odpisują :).
Jak rozmawiałam z panią w sekretariacie to do przyjęcia do klasy VI wystarczy być bardzo dobrze rozciągniętym, muzykalnym, mieć poczucie rytmu i solidne podstawy. Reszty się można nauczyć - od tego w końcu jest szkoła. Wierzę, że mi się uda. Optymistka ze mnie, prawda?
Jestem przygotowana na ciężką pracę w roku szkolnym, jak i również w wakacje i ferie (już się rozglądam za poważniejszymi wakacyjnymi kursami za granicą - mam możliwość wyjazdu do Sankt Petersburga, tam jest nawet jeden kurs, gdzie prawie mi się udało wcisnąć, nie wiem jednak, jak z ceną i nie mam na razie szczegółów, a że ruski w miarę dobrze znam...
Rozważam też wyjazd do Londynu i Berlina).
EDIT:
Właśnie rozmawiałam z wicedyrektor OSB w Bytomiu. Mam przyjść na lekcję po nowym roku i jeśli nie będę bardzo odstawała od grupy będę mogła zostać. Jestem przerażona. Płakać mi się chce. To, że będę odstawała od grupy jest pewne. Ale zamiast się nad sobą użalać może trochę poćwiczę...
Orientujecie się co mniej-więcej obowiązuje na lekcjach klasy szóstej? Chciałabym ocenić, ile z tego umiem :)
Z tego, co słyszałam w miarę prosto jest też dostać się do Łodzi. Mi odpowiedział wstępnie pozytywnie jeszcze Gdańsk, ale słyszałam, że ta szkoła w ogóle lubi mydlić oczęta, więc średnio bym na to liczyła.
Warszawa odpisała mi, że w żadnym wypadku nie przyjmą osoby w takim wieku, choćby nie wiem, jak zdolna była. Nie wiem jak z Poznaniem, gdyż nie mogłam się z nimi jakoś skontaktować, ale słyszałam, że ciężko się tam dostać :).
Musisz sama zdecydować, ale ja bym próbowała - lepiej na ostatni gwizdek się załapać i zdychać z przepracowania niż żałować złej decyzji przez całe życie :). Wiadomo - będzie trudno, ale najważniejsze to nigdy się nie poddawać. Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość, ciężko pracować i pokazać komisji nie tylko chęć do nauki, zaangażowanie i zdolności, ale także i dobre wychowanie - pierwsze wrażenie jest najważniejsze.
I tak na przyszłość, do OSB lepiej dzwoń, a nie wysyłaj mejle - nie odpisują :).