Poszukuje point do fotografii

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Przemyślałam to sobie trochę. Nie zwróciłam uwagi na to, że Dolores chce oddzielić sprawę warsztatu pisarskiego od wiedzy na temat baletu. Dobrze, mogę to zrozumieć, więc się wycofuję. Jednak to trochę wygląda na niefajne podejście, że "tancerki niech zajmą się tańcem a nie wypowiadają się na inny temat, bo się je o to nie prosi" (albo nawet się zakłada, że nie będą się znały na niczym innym).
Skoro tak, to zainteresowana powinna zaangażować się w przestudiowanie wątków dotyczących praktyki i i ewentualnie tam prosić o odpowiedzi na swoje pytania i wątpliwości związane z tańcem i tylko tańcem.
To forum o tańcu a nie kółko adoracji początkującej pisarki ;)

A emocje? Mnie nie puściły. Skąd takie odczucie? Chyba nikogo tu nie obraziłam?
Jestem jak najbardziej spokojnym człowiekiem i trzeba mi więcej do wytrącenia mnie z równowagi niż urażona duma nastolatki :)

a teraz spadam bo mam bilety na Ani Mru Mru :D
yuppi!!!!!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

i po tym jak zareagowalas na te mala nutke krytyki widac Twoja klase:) i fajne podejscie

PS pisze, bo to, jak przypuszczam, i tak bedzie wykasowane.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Silencium - że tak powiem prawie po łacinie ;)
Temat zrobił się totalnie nie merytoryczny.
Dolores, pisanie w sposób niechlujny nie przysparza Ci "punktów" to forum dość mocno dba o takie hmmm szczegóły. Inaenka wytkęłą Ci słuszne błędy warto to przyjąć.
A że zrobiła to w sposób mający sporo wspólnego z delikatnością - ale głownie przez zaprzeczenie, to Sagittaire zauważyła, że atmosfera we wątku (celowy błąd ;) ) się zagęszcza. Więc proponuję zrobić zdjęcie pointom wstawić rezultat do wątku konkursowego i jusz :)
Koniec napięć ;)

Torin vel głodny ludź :)
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Trafna uwaga.
Ja nikogo nie chciałam urazić ,jeśli ktoś czuje się urażony to przepraszam.
Wiem ,że popełniam błędy ,wcale się tego nie wypieram.
Jeśli chodzi o błędy rzeczowe takie jak wstążki zamiast troczków wynika to jedynie z tego ,że
miałam większy kontakt z tancerzami z Anglii i Ameryki gdzie na przykład nie ma
specjalnego określenia na troczki ,wszyscy mówią [if5]Ribbons- co oznacza wstążki.
Teraz chyba mnie lepiej zrozumiecie.
Zdjęcia zaliczeniowe przyjaciółki wstawię, jak tylko zamontuje sobie nowy obiektyw.
Dziękuje osobom ,które "interweniowały" przed wybuchem.[/if5]
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Dolores! Wreszcie i ja zainteresowalem sie tym tematem i powiem Ci, że takich Ludzi jak Ty nam tu potrzeba. Nie będę wchodzil w jakies małostkowe spory gramatyczno- jezykowe jeno powiem Ci aby pisać o sztuce jaką niewatpliwie jest balet, należy tym żyć. Jest też cos takiego jak spojrzenie z zewnątrz i być może wlaśnie ten sposób pisania o balecie byłby ciekawszy? Tylko wtedy musiałabyś przemodelowac swój sposób myślenia znajdując nawet odległy od dziedziny baletu kontekst :)
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Myślę ,że to jest jakieś wyjście ,tylko jak w ten sposób przedstawić osobę ,która tańczy?
Postaram się o tym pomyśleć.

Postanowiłam rozszerzyć informacje o treści książki. Może Was zaciekawi.

Sonia jest zwykłą 17-letnią dziewczyną ,której życie nie ułożyło się jak
w bajce. Stara się żyć na nowo po traumatycznej śmierci matki i próbuje się
pogodzić z alkoholizmem ojca.
Na czas wyjeżdża na wieś do ciotki. Tam odpoczywa, spędza czas z przyjaciółką
i zostaje zauważona przez kobietę ,która pracowała w teatrze.
Którejś nocy idzie na spacer ,dochodzi do swojej ulubionej polany i zauważa ,że
coś przyciąga ją do przyległego lasu...
Okazuje się ,że las nie jest samotny ,ukrywa się w nim chłopak?
Kim on jest? Dlaczego we wiosce nikt go nie zna? Ta znajomość
przyniesie trudne decyzje, tak jest kiedy ocierasz się o świat umarłych...
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

A może by tak odwrotnie? Dajmy na to: 17-letni chłopak ukrywający sie w lesie przed policją spotyka na polanie dziewczynę, zdolną uczennicę sb. Spotkanie to wywiera dalekosiężne zmiany w jego psychice a konkretnie w wartościowaniu przez niego świata. Tylko nie pisz, że sie zaraz zakochali i tede i tepe, bla,bla,bla :)
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

Oooooo......To może by napisać baletowy kryminał?

Ofiara: Marek W., dyrektor teatru
Podejrzana: Agata M., tancerka
Narzędzie zbrodni: Para point

Resztę można wymyśleć samemu....i mamy fantastyczny kryminał!!!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Father, kto się teraz ukrywa po lasach przed Policją??? To nie powojnie. Teraz to w piwnicach jakiś wypasionych domow, w odludnych domkach, a ci biedniejsi w domkach letniskowych. Jak chcecie las, to juz proponuję lepiej te duchy. No chyba ze chcielibyscie chlopaka po przejsciach, to wtedy sluze rada co do zwyczajow z zakladu karnego itd, moglby np miec tatuaz przy oku czy cos, ona nie wie co to znaczy, on nie mowi, a potem sie okazuje , ze uciekl.

Albo...poszlabys z duchem czasu i napisala o chlopaku, ktory tanczy w balecie, ktory idzie sobie lasem , albo przez nieporozumienie trafia do wiezienia i poznaje tam: innego faceta, w ktorym sie zakochuje. I ze ten drugi nie wie co to balet, to tamten mu tlumaczy. No i w tej wersji by odpadla kjwestia wstazek czy nie wstazek do point, bo by byly tylko baletki :D . To tak a propos tego zwastuna:
http://www.youtube.com/watch?v=2CXnwkh_Oro&feature=player_embedded
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

[quote88="Sagittaire"]o chlopaku, ktory tanczy w balecie, ktory idzie sobie lasem , albo przez nieporozumienie trafia do wiezienia i poznaje tam: innego faceta, w ktorym sie zakochuje[/quote88]
co utwierdza stereotyp tancerzy homoseksualistów, a potem się dziwicie jakie mity rosną na tematy baletu
ODPOWIEDZ