rozmowy o tańcu w Łodzi
[quote:2d57afdc79="Agnieszka P."][b:2d57afdc79]CONTACT 16 maja 2010 roku, czyli the winner is... NAZAR BOTSIY[/b:2d57afdc79]
Tom Couzin , bral udzial w robieniu wersji Bradwayowskiej, potem w Sarogossie i .... ..[/quote:2d57afdc79]
Dzięki za obszerną relację i wrażenia, niestety w niedzielne popołudnie zdecydowaliśmy, ze nie jedziemy do Łodzi z róznych względów - żąłowałem , ale pogodziłem się - na pewno będę chciał zobaczyć ten wyjątkowy spektakl w przyszłym sezonie, ktory grany / tańczony był w m.in w Sarasocie na Florydzie, a nie jak napisałaś "Sargossie".
Tom Couzin , bral udzial w robieniu wersji Bradwayowskiej, potem w Sarogossie i .... ..[/quote:2d57afdc79]
Dzięki za obszerną relację i wrażenia, niestety w niedzielne popołudnie zdecydowaliśmy, ze nie jedziemy do Łodzi z róznych względów - żąłowałem , ale pogodziłem się - na pewno będę chciał zobaczyć ten wyjątkowy spektakl w przyszłym sezonie, ktory grany / tańczony był w m.in w Sarasocie na Florydzie, a nie jak napisałaś "Sargossie".
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:62ae25b469="jaromir"]na pewno będę chciał zobaczyć ten wyjątkowy spektakl w przyszłym sezonie, ktory grany / tańczony był w m.in w Sarasocie na Florydzie, a nie jak napisałaś "Sargossie[/quote:62ae25b469]
zwal jak zwal :) , wszyscy wiemy, ze jak powyzej kilka postow napisalam, chodzi o Sarasota Ballet. Ale brawo za czujnosc (juz zmienilam):) Bardzo mnie cieszy to wylapanie, bo swiadczy o tym, ze jednak ktos czyta te moje dluuugie posty. Dziekuje.
Załączam Wam link do artukulu o Contakcie:
http://plasterlodzki.pl/teatr/recenzje-spektakli/1205-contact-w-teatrze-wielkim-recenzja
Artykul taki sobie, mozna sobie go darowac ale serdecznie zachecam do obejrzenia zdjęć.
Tzn tak: zdjęcia sa paskudne: nie oddadają ani ruchu ani roztanczenia tancerzy, uwieczniaja najmniej wazne i malo dynamiczne sceny i ogolnie sa bez sensu, a do tego jakos giną zupelnie na nich fajne kostiumy.
Ale jednak cos tam obrazuja.
Nie bede opisywala zdjec dokladnie ale wskażę na nich te postaci, o jakich pisalam powyzej:
[u:62ae25b469]Zdjęcia 1, 2 i 3 to czesc pierwsza Contactu czyli Swinging (XVIII wieczna Francja)[/u:62ae25b469]
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 1 i 2 [/b:62ae25b469] [b:62ae25b469]Piotr Ratajewski [/b:62ae25b469]w jako zdradzany hrabia.
Oczywiscie nie mozna go bylo uwiecznic w ruchu jak robil akrobacje na hustawce tylko jak calowal stope i cos tam jeszcze.
Na zdjęciu 3 Piotr Ratajewski i fragment Nazara Botsiy (Nazar tu grał lokaja, ktory wlasnie "przyprawial rogi" hrabiemu.
[u:62ae25b469]Zdjęcia 4, 5 i 6 to „Did you move?” [/u:62ae25b469]czyli lata 50 w Nowym Yorku. Sa to sceny z restauracji, na jkiej znalazlo sie malzenstwo gburowatego męża-tyrana (aktor dramatyczny) i pogrążonej w fantazjach żony (Beata Grabarczyk - czyli ta tancerka ktora jak napisalam wyzej okazala sie genialna aktorką.
Bęata Gragarczyk zmężem gburem sa na zdjeciu nr 6. Na zdjeciach 4 i 5 Beata Grabarczykl w czasie nieobecnosci meża roztacza swoje marzycielskie wizje tanczac i robiac rozne inne rzeczy...
[u:62ae25b469]Zdjęcia 7-12 to Contact czyli czesc III, czyli to co bylo po przerwie[/u:62ae25b469]
[b:62ae25b469]Na zdjeciu nr 7[/b:62ae25b469] w zielonej koszulce , zoltej marynarce i teczowych wlosach jest [b:62ae25b469]Nazar B.. [/b:62ae25b469]Nazar wyczynial niesamowite akrobacje ale na zdjeciu zadnej z nich nie ma oczywiscie tylko jakies trzymanie tancerki, no ale nie narzekajmy, dobre i to.
W tle (lekko w lewo kleczy tanczac Piotr Ratajewski w niebieskiej koszuli.
A po prawej stronie na na grajaca szafe, czy cos takiego wskoczyla wlasnie IKUKO YOTSUYANAGI.
Na [b:62ae25b469]zdjęciu nr 8[/b:62ae25b469] nasz I solistka [b:62ae25b469]Agata Jankowska - Dobrowolska [/b:62ae25b469]jako dziewczyna w zoltej sukience (naturalnie w najmniej ciekwej scenie z dziewczyna w zoltej sukience)
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 9 [/b:62ae25b469] dwoch aktorow dramtycznych
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 10 [/b:62ae25b469] od prawej strony w zielonej koszulce Nazar B. Potem w lewo od niego, w czerwonej koszulce i niebieskich dzinsach Adam Grabarczyk.
[b:62ae25b469]Na zdjeciu 11[/b:62ae25b469] aktor dramatyczny po nieudanej probie samobostwa
[b:62ae25b469]Na zdjeciu 12[/b:62ae25b469] od prawej patrzac: Adam Grabarczyk, kawalek P. Ratajewskiego, potem Agata J-D i Nazar B.
Szkoda, ze te zdjecia tak malo pokazuja... W rzeczywistosci to wszystko - wierzcie mi na slowo - dudni, płynie, jest bardziej energetyczne i barwniejsze.
zwal jak zwal :) , wszyscy wiemy, ze jak powyzej kilka postow napisalam, chodzi o Sarasota Ballet. Ale brawo za czujnosc (juz zmienilam):) Bardzo mnie cieszy to wylapanie, bo swiadczy o tym, ze jednak ktos czyta te moje dluuugie posty. Dziekuje.
Załączam Wam link do artukulu o Contakcie:
http://plasterlodzki.pl/teatr/recenzje-spektakli/1205-contact-w-teatrze-wielkim-recenzja
Artykul taki sobie, mozna sobie go darowac ale serdecznie zachecam do obejrzenia zdjęć.
Tzn tak: zdjęcia sa paskudne: nie oddadają ani ruchu ani roztanczenia tancerzy, uwieczniaja najmniej wazne i malo dynamiczne sceny i ogolnie sa bez sensu, a do tego jakos giną zupelnie na nich fajne kostiumy.
Ale jednak cos tam obrazuja.
Nie bede opisywala zdjec dokladnie ale wskażę na nich te postaci, o jakich pisalam powyzej:
[u:62ae25b469]Zdjęcia 1, 2 i 3 to czesc pierwsza Contactu czyli Swinging (XVIII wieczna Francja)[/u:62ae25b469]
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 1 i 2 [/b:62ae25b469] [b:62ae25b469]Piotr Ratajewski [/b:62ae25b469]w jako zdradzany hrabia.
Oczywiscie nie mozna go bylo uwiecznic w ruchu jak robil akrobacje na hustawce tylko jak calowal stope i cos tam jeszcze.
Na zdjęciu 3 Piotr Ratajewski i fragment Nazara Botsiy (Nazar tu grał lokaja, ktory wlasnie "przyprawial rogi" hrabiemu.
[u:62ae25b469]Zdjęcia 4, 5 i 6 to „Did you move?” [/u:62ae25b469]czyli lata 50 w Nowym Yorku. Sa to sceny z restauracji, na jkiej znalazlo sie malzenstwo gburowatego męża-tyrana (aktor dramatyczny) i pogrążonej w fantazjach żony (Beata Grabarczyk - czyli ta tancerka ktora jak napisalam wyzej okazala sie genialna aktorką.
Bęata Gragarczyk zmężem gburem sa na zdjeciu nr 6. Na zdjeciach 4 i 5 Beata Grabarczykl w czasie nieobecnosci meża roztacza swoje marzycielskie wizje tanczac i robiac rozne inne rzeczy...
[u:62ae25b469]Zdjęcia 7-12 to Contact czyli czesc III, czyli to co bylo po przerwie[/u:62ae25b469]
[b:62ae25b469]Na zdjeciu nr 7[/b:62ae25b469] w zielonej koszulce , zoltej marynarce i teczowych wlosach jest [b:62ae25b469]Nazar B.. [/b:62ae25b469]Nazar wyczynial niesamowite akrobacje ale na zdjeciu zadnej z nich nie ma oczywiscie tylko jakies trzymanie tancerki, no ale nie narzekajmy, dobre i to.
W tle (lekko w lewo kleczy tanczac Piotr Ratajewski w niebieskiej koszuli.
A po prawej stronie na na grajaca szafe, czy cos takiego wskoczyla wlasnie IKUKO YOTSUYANAGI.
Na [b:62ae25b469]zdjęciu nr 8[/b:62ae25b469] nasz I solistka [b:62ae25b469]Agata Jankowska - Dobrowolska [/b:62ae25b469]jako dziewczyna w zoltej sukience (naturalnie w najmniej ciekwej scenie z dziewczyna w zoltej sukience)
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 9 [/b:62ae25b469] dwoch aktorow dramtycznych
Na [b:62ae25b469]zdjeciu nr 10 [/b:62ae25b469] od prawej strony w zielonej koszulce Nazar B. Potem w lewo od niego, w czerwonej koszulce i niebieskich dzinsach Adam Grabarczyk.
[b:62ae25b469]Na zdjeciu 11[/b:62ae25b469] aktor dramatyczny po nieudanej probie samobostwa
[b:62ae25b469]Na zdjeciu 12[/b:62ae25b469] od prawej patrzac: Adam Grabarczyk, kawalek P. Ratajewskiego, potem Agata J-D i Nazar B.
Szkoda, ze te zdjecia tak malo pokazuja... W rzeczywistosci to wszystko - wierzcie mi na slowo - dudni, płynie, jest bardziej energetyczne i barwniejsze.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_668_contact_06.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_663_contact_11.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_672_contact_03.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_654_contact_20.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_650_contact_24.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_647_contact_29.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_631__dsc2860.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_630__dsc2839.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_626__dsc2667.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_625__dsc2661.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_663_contact_11.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_672_contact_03.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_654_contact_20.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_650_contact_24.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_647_contact_29.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_631__dsc2860.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_630__dsc2839.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_626__dsc2667.jpg
http://www.operalodz.com/resources/pimg_d/74_625__dsc2661.jpg
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Słuchajcie obłęd!!!!
Jestem dzis zawalona robotą, na piątek żebym z terminem sie wyrobila, to będę musiala noc z jedną zawalic, a ja co robie? Rzucam wszystko w diabły i idę na Jezioro :D .
Mialam nie isc ale dzis od rana czulam sie jak narkoman na głodzie, to bylo ponad moje sily, wiec zabrałam sie i poszlam. Akurat 5 minut przed spektaklem byl 1 bilet i to nawet nie taki zly. Tzn byl zly, bo nie w 1 rzedzie, wiec min tancerzy dokladnie nie widzialam :( , tylko z grubsza, ale w jednym z pierwszych rzedow siedzialam, wiec zle nie bylo.
Tak więc dzis w południe, na spektaklu dla szkół, siedzialam sobie wrod dzieci, w siodmym niebie i napawalam wzrok lodzkim Jeziorem, a wlasiwie jego perełką czyli Nazarem Botsiy.
O Jeziorze łódzkim w szczegolach juz pisalam 28 marca b.r., wiec powtarzac sie w nich nie bedę.
[b:eeae46bb4f]POwiem tylko tak: nie wiem czy [u:eeae46bb4f]Nazar Botsiy [/u:eeae46bb4f]w roli Zygfryda sie wyrobił, czy ja ślepa byłam, że go wtedy (tj28 marca) niedoceniałam ale dzis znow, tak jak na Contakcie 16 maja, ten tancerz mnie zauroczył.[/b:eeae46bb4f]
Tańczył rewelacyjnie, wpatrywałam sie w niego jak przysłowiowa sroka w gnat :D ; normalnie oczu nie mogłam oderwać. Uwielbiam jego przewroty na jednym ręku raz po raz, wysokie skoki i kazdy drobny ruch. Dla tego człowieka nie ma grawitacji. Tak jak innym tancerzom zawsze sie zdarza czasem zejsc ze skoku z hukiem, to jemu nigdy. Fakt, ze jest dosc drobnej budowy ciala ale grawitacja przeciez i jamu jakas tam ciazy :D .
a te jego przewroty ze staniem na jednym ręku i łatwość ich robienia to w ogole szok. Łątwosc, z jaka to robi, jest nieprawdopodobna.
Jedyne co mi przeszkadzalo, to to, ze niestety nie siedzialalm w I rzedzie, wiec nie widzialam dokladnie jego wyrazu twarzy. Pamietam, ze 28 III , jak debiutowal w Jeziorze w roli Zygfryda, to mial taka minkę troszkę przestraszoną i byłam bardzo ciekwa jak dzis bedzie sie jego twarz rysowala. Dokładnie nie widzialam, ale z mojego 6 rzedu, dostrzec moglam tyle, ze stworzyl taka fajna kreację wrażliwego, delikatnego chłopca, nieco nieśmiałego. Ale to nie bylo przestraszenie (teraz mysle czy ja 28 III zle tego nie odebralam??? bo moze ja zle to odebralam a to miala byc taka rola niesmialego chlopca).
[u:eeae46bb4f]Wcielenie w wrazliwego chlopca podobalo mi sie o tyle, ze przeciez 10 dni temu (na Contakcie)widzialam go w roli drapieżnego, kipiącego erotyzmem faceta, ktory podrywal dziewczyny w nocnym klubie i drwil sobie z innego chlopaka. [/u:eeae46bb4f]
Tak wiec w zestawieniu z tym Contactem dzisiejszy Zygfryd tym bardziej zasluguje na brawa.
No ale tez, nie chcę zebyscie pomysleli, ze ten Zygfryd to taki niesmialy chlopiec byl od poczatku do konca. Nie. W I akcie Nazar Botsiy istotnie był niesmialym, wrazliwym , subtelnym chlopcem, co uwidocznil m.in. taniec -przyjaźni z Benno, sposob w jaki odmawial strzalu z luku czy kuszy!!!, podejscie do łabędzi, sposób w jaki reagował na zaloty Odylii itd).
No ale po balu widac bylo w Zygfrydzie przełamanie, rozpacz. Przekonał mnie w momencie wybiegania z balu. Był w tym dzis Nazar B. bardziej zdecydowany niz 28 III (no chyba ze byl taki i wtedy tylko ja wtedy bylam niewidoma).
Jednak przede wszystkim bardzo wyraziście Nazar Botsiy zatańczył rozpacz, co zostalo choreograficznie rozrysowane jako takie wicie się, rzucanie się nieposkładane. Moment przy domku przed kurtyną w samych spodniach z wiciem się , kuleniem się i skokami świetny. Do tego sie przyczepilam ostatnio, teraz bylo idealnie; jedna z lepszych scen. Potem wicie przy pniu drzewa nad Jeziorem.
Jej, jak super, ze to wlasnie Nazar tanczyl Zygfryda. Wlasnie po Contakcie mi tak strasznie po glowie chodziło, zeby go raz jeszcze zobaczyc w Jeziorze, bo w Jeziorze Zygfryd moze sie wykazac w lodzi jak nigdzie, bo sa bardzo trudne partie, momentami takie akrobatyczne, a dwa, ze w Jeziorze Nazar B. mial zupelnie inne wcielenie, ktore chcialam po Contakcie raz jeszcze zobaczyc.
Druga sprawa: [b:eeae46bb4f]bardzo mi sie podobał, w pierszym akcie, wspolny taniec N. Botsiy z G. Potockasem[/b:eeae46bb4f] (to taki u nas w Łodzi niekoronowany ale niekwestionowany przez nikogo I tancerz). Swoją drogą ten ich wspolny taniec z pierwszego aktu, to rzecz bardzo ciekwa choreograficznie. Zarysowana została w tańcu taka bardzo subtelna, delikatna przyjaźń między Zygfrydem a Benno. Ten przekaz osiągnęło tych dwoch tancerzy przez takie spowolnione, starannie wykończone ruchy, wykonane z duzą klasą, latwoscią i taką fajną subtelnoscią. Niezwykle przyjemne obrazki.
[u:eeae46bb4f]Publicznosc:[/u:eeae46bb4f]
A i na koniec jeszcze cos: w zwiazku z tym, ze byl to spektakl od godz 11:00, wiec dla szkol, wiec 90 % widowni to mlodziez z podstawowek, gimnazjow i liceow i nie wiem z czego tam jeszcze, to musze powiedziec, ze publicznosc ta zaskoczyla mnie na plus. Minus: przy chwilowych, kilkusekundowych spuszczeniach kurtyny miedzy scenami byl szum. Ale to jedny minus: ogolnie ludzie byli chyba zadowoleni, slyszalam glosy takie podekscytowane. Ludzie b. bystrzy. Na pierwszym spektaklu zauwazyli i potem dyskutowali w przerwie rzeczy, jakie nie byly takie do konca oczywiste. Rozmowy byly, w sumie bardzo fajne, o tancerzach i to zarowno o solistach jak i o corpsie. Młodzi ludzie dzis, zwlaszcza dziewczyny, sa zafascynowane tancem. Taniec stal sie, mam wrazenie bardziej modny. Nawet t. klasyczny. Publicznosc b bystraL: takie rzeczy jak stringi cudnego Genadii Rybalchenko to kazdy wychwycil. :D no i PDD, ktore kto widzial to wie jakie jest.... Ogolnie jestem zaskoczona na plus, bo balam sie, ze mnie wkurzac beda i rozpraszac, a wcale mnie nie wkurzali, przeciwnie.
A i jeszcze dzis , jak po raz ktorys widzialam to Jezioro, to mialam okazje wpatrzec sie w kilkuminutowe wykonanie [b:eeae46bb4f]W. Bieganskiego[/b:eeae46bb4f], ktory tanczyl Czardasza. Bardzo sie fajnie pokazal w kawałku bardzo chumorystycznym i fajnie choreograficznie rozegranym. Bardzo bardzo. Szkoda, ze tak krotko...
A no i [b:eeae46bb4f]mazurek[/b:eeae46bb4f] cudny. Jedna z najlepszych scen. Tym razem w wykonaniu P. Ratajewskiego (jak zawsze wesolego :) az milo patrzec), J. Łukasiewicza i W. Domagały.
Podsumowywując: faaantastycznie... Fantastyczny Nazar Botsiy, w ktorego taniec mozna sie zapatrzec i zapomniec o świecie bozym (ja w kazdym razie zapomnialam i o tych stertach do opisania i o tym, co musze doczytac i o wszystkim). Cudowny technicznie tancerz, dzis z takim ciepłym, skromnym wyrazem scenicznym zagubionego chłopca, ktory mi bardzo sie podobal. Jest to swietne uzupelnienie tej kreacji z Contaktu, ktrorego byl trzonem razem z Adamem Grabarczykiem.
A wlasnie [b:eeae46bb4f]Adam Grabarczyk [/b:eeae46bb4f](no i jak o nim mowa to tez i tancerka z najwiekszym aktorskim talentem - [b:eeae46bb4f]Beata Brozek -Grabarczyk[/b:eeae46bb4f]): cudni. I nawet nic z tego, ze dzis bardziej stali/siedzieli niz tanczyli. A co tam, jak sie ma taka prezencję na scenie, to mozna sobie siedziec/stac a i tak byc swietnym!!!!!!!
Jednym slowem: bardzo, bardzo fajny spektakl. Szkoda tylko, ze taki straaaasznie krotki, bo te 2 godziny to jakos minely w obłędnie szybkim tempie :evil: . Człowiek sie caly czas bal, ze czas za szybko leciał, bo chwila a juz sie I akt konczy, znow chwila a to juz po balu, trzecia chwila a to juz oklaski koncowe :sad: .
A i jeszcze: kwiaty dostala z tancerzy chyba tylko Odylia/Odetta. Nie wiem jak tam z kwiatami jest ale na olbrzymi bukiet sobie Nazar Botsiy zasluzyl, oooogromny :) No bo i to Łódzkie Jezioro zostalo -jak na moj gust - pomyslane tak, zeby blyszczal Zygfryd a nie Odetta/Odylia. No i ciezko sie dziwic, bo na premierze tanczyly gwiazdy ale pw jedna gwiazda tzn Wloch cudny Giovanni di Palma.
Też choreograficznie , mam wrażenie, ze Madia skonstruował Jezioro jako popis dla Zygfryda. Sam wątek milosny z Odettą/Odylią został sprowadzony bardziej do farsy (swoja drogą bardzo ciekwie choreograficznie opisanej). Bo najpierw Zygfryd jest takim wrazliwym, zagubionym chłopięciem; potem śmiesznie reaguje na zaloty profesjonalnej kokietki. Cała sfera uczuć to bardziej dowcip niż klasyka. Ale mi to ujecie bardzo sie podobalo. Madia kiedys pisal, ze chcial zeby bylo wspolczesnie, tak zeby to trafialo do mlodych ludzi. I bedac dzis z mlodymi ludzmi, i widząc jak reagowali fajnie na PDD, stwierdzam,z e cel udalo mu sie zrealizowac.
No ale Valentyna Batrak (obecnie Koryfej) bardzo fajnie tez zatanczyla. Jej Odylia jeszcze lepsza niz 28 III kiedy debiutowala w tej roli. Mysle, ze o ile nie ucieknie z Łodzi, to to kwestia czasu kidy awansuje do solistek. Tak jak kwestia czasu jest kiedy boski Nazar Botsiy awansuje z solisty na I solistę (no bo jak by moglo byc inaczej skoro od marca włącznie praktycznie to on roku tanczy wszystkie glowne role, a jak raz zatanczyl drugoplanowego Merkucja, to tak, ze w rencenzjach np Tumiłowicza zostal wychwalony jako jedyny, a tez i fakt, ze istotnie blyszczal Merkucio w tym spektaklu.)
Jestem dzis zawalona robotą, na piątek żebym z terminem sie wyrobila, to będę musiala noc z jedną zawalic, a ja co robie? Rzucam wszystko w diabły i idę na Jezioro :D .
Mialam nie isc ale dzis od rana czulam sie jak narkoman na głodzie, to bylo ponad moje sily, wiec zabrałam sie i poszlam. Akurat 5 minut przed spektaklem byl 1 bilet i to nawet nie taki zly. Tzn byl zly, bo nie w 1 rzedzie, wiec min tancerzy dokladnie nie widzialam :( , tylko z grubsza, ale w jednym z pierwszych rzedow siedzialam, wiec zle nie bylo.
Tak więc dzis w południe, na spektaklu dla szkół, siedzialam sobie wrod dzieci, w siodmym niebie i napawalam wzrok lodzkim Jeziorem, a wlasiwie jego perełką czyli Nazarem Botsiy.
O Jeziorze łódzkim w szczegolach juz pisalam 28 marca b.r., wiec powtarzac sie w nich nie bedę.
[b:eeae46bb4f]POwiem tylko tak: nie wiem czy [u:eeae46bb4f]Nazar Botsiy [/u:eeae46bb4f]w roli Zygfryda sie wyrobił, czy ja ślepa byłam, że go wtedy (tj28 marca) niedoceniałam ale dzis znow, tak jak na Contakcie 16 maja, ten tancerz mnie zauroczył.[/b:eeae46bb4f]
Tańczył rewelacyjnie, wpatrywałam sie w niego jak przysłowiowa sroka w gnat :D ; normalnie oczu nie mogłam oderwać. Uwielbiam jego przewroty na jednym ręku raz po raz, wysokie skoki i kazdy drobny ruch. Dla tego człowieka nie ma grawitacji. Tak jak innym tancerzom zawsze sie zdarza czasem zejsc ze skoku z hukiem, to jemu nigdy. Fakt, ze jest dosc drobnej budowy ciala ale grawitacja przeciez i jamu jakas tam ciazy :D .
a te jego przewroty ze staniem na jednym ręku i łatwość ich robienia to w ogole szok. Łątwosc, z jaka to robi, jest nieprawdopodobna.
Jedyne co mi przeszkadzalo, to to, ze niestety nie siedzialalm w I rzedzie, wiec nie widzialam dokladnie jego wyrazu twarzy. Pamietam, ze 28 III , jak debiutowal w Jeziorze w roli Zygfryda, to mial taka minkę troszkę przestraszoną i byłam bardzo ciekwa jak dzis bedzie sie jego twarz rysowala. Dokładnie nie widzialam, ale z mojego 6 rzedu, dostrzec moglam tyle, ze stworzyl taka fajna kreację wrażliwego, delikatnego chłopca, nieco nieśmiałego. Ale to nie bylo przestraszenie (teraz mysle czy ja 28 III zle tego nie odebralam??? bo moze ja zle to odebralam a to miala byc taka rola niesmialego chlopca).
[u:eeae46bb4f]Wcielenie w wrazliwego chlopca podobalo mi sie o tyle, ze przeciez 10 dni temu (na Contakcie)widzialam go w roli drapieżnego, kipiącego erotyzmem faceta, ktory podrywal dziewczyny w nocnym klubie i drwil sobie z innego chlopaka. [/u:eeae46bb4f]
Tak wiec w zestawieniu z tym Contactem dzisiejszy Zygfryd tym bardziej zasluguje na brawa.
No ale tez, nie chcę zebyscie pomysleli, ze ten Zygfryd to taki niesmialy chlopiec byl od poczatku do konca. Nie. W I akcie Nazar Botsiy istotnie był niesmialym, wrazliwym , subtelnym chlopcem, co uwidocznil m.in. taniec -przyjaźni z Benno, sposob w jaki odmawial strzalu z luku czy kuszy!!!, podejscie do łabędzi, sposób w jaki reagował na zaloty Odylii itd).
No ale po balu widac bylo w Zygfrydzie przełamanie, rozpacz. Przekonał mnie w momencie wybiegania z balu. Był w tym dzis Nazar B. bardziej zdecydowany niz 28 III (no chyba ze byl taki i wtedy tylko ja wtedy bylam niewidoma).
Jednak przede wszystkim bardzo wyraziście Nazar Botsiy zatańczył rozpacz, co zostalo choreograficznie rozrysowane jako takie wicie się, rzucanie się nieposkładane. Moment przy domku przed kurtyną w samych spodniach z wiciem się , kuleniem się i skokami świetny. Do tego sie przyczepilam ostatnio, teraz bylo idealnie; jedna z lepszych scen. Potem wicie przy pniu drzewa nad Jeziorem.
Jej, jak super, ze to wlasnie Nazar tanczyl Zygfryda. Wlasnie po Contakcie mi tak strasznie po glowie chodziło, zeby go raz jeszcze zobaczyc w Jeziorze, bo w Jeziorze Zygfryd moze sie wykazac w lodzi jak nigdzie, bo sa bardzo trudne partie, momentami takie akrobatyczne, a dwa, ze w Jeziorze Nazar B. mial zupelnie inne wcielenie, ktore chcialam po Contakcie raz jeszcze zobaczyc.
Druga sprawa: [b:eeae46bb4f]bardzo mi sie podobał, w pierszym akcie, wspolny taniec N. Botsiy z G. Potockasem[/b:eeae46bb4f] (to taki u nas w Łodzi niekoronowany ale niekwestionowany przez nikogo I tancerz). Swoją drogą ten ich wspolny taniec z pierwszego aktu, to rzecz bardzo ciekwa choreograficznie. Zarysowana została w tańcu taka bardzo subtelna, delikatna przyjaźń między Zygfrydem a Benno. Ten przekaz osiągnęło tych dwoch tancerzy przez takie spowolnione, starannie wykończone ruchy, wykonane z duzą klasą, latwoscią i taką fajną subtelnoscią. Niezwykle przyjemne obrazki.
[u:eeae46bb4f]Publicznosc:[/u:eeae46bb4f]
A i na koniec jeszcze cos: w zwiazku z tym, ze byl to spektakl od godz 11:00, wiec dla szkol, wiec 90 % widowni to mlodziez z podstawowek, gimnazjow i liceow i nie wiem z czego tam jeszcze, to musze powiedziec, ze publicznosc ta zaskoczyla mnie na plus. Minus: przy chwilowych, kilkusekundowych spuszczeniach kurtyny miedzy scenami byl szum. Ale to jedny minus: ogolnie ludzie byli chyba zadowoleni, slyszalam glosy takie podekscytowane. Ludzie b. bystrzy. Na pierwszym spektaklu zauwazyli i potem dyskutowali w przerwie rzeczy, jakie nie byly takie do konca oczywiste. Rozmowy byly, w sumie bardzo fajne, o tancerzach i to zarowno o solistach jak i o corpsie. Młodzi ludzie dzis, zwlaszcza dziewczyny, sa zafascynowane tancem. Taniec stal sie, mam wrazenie bardziej modny. Nawet t. klasyczny. Publicznosc b bystraL: takie rzeczy jak stringi cudnego Genadii Rybalchenko to kazdy wychwycil. :D no i PDD, ktore kto widzial to wie jakie jest.... Ogolnie jestem zaskoczona na plus, bo balam sie, ze mnie wkurzac beda i rozpraszac, a wcale mnie nie wkurzali, przeciwnie.
A i jeszcze dzis , jak po raz ktorys widzialam to Jezioro, to mialam okazje wpatrzec sie w kilkuminutowe wykonanie [b:eeae46bb4f]W. Bieganskiego[/b:eeae46bb4f], ktory tanczyl Czardasza. Bardzo sie fajnie pokazal w kawałku bardzo chumorystycznym i fajnie choreograficznie rozegranym. Bardzo bardzo. Szkoda, ze tak krotko...
A no i [b:eeae46bb4f]mazurek[/b:eeae46bb4f] cudny. Jedna z najlepszych scen. Tym razem w wykonaniu P. Ratajewskiego (jak zawsze wesolego :) az milo patrzec), J. Łukasiewicza i W. Domagały.
Podsumowywując: faaantastycznie... Fantastyczny Nazar Botsiy, w ktorego taniec mozna sie zapatrzec i zapomniec o świecie bozym (ja w kazdym razie zapomnialam i o tych stertach do opisania i o tym, co musze doczytac i o wszystkim). Cudowny technicznie tancerz, dzis z takim ciepłym, skromnym wyrazem scenicznym zagubionego chłopca, ktory mi bardzo sie podobal. Jest to swietne uzupelnienie tej kreacji z Contaktu, ktrorego byl trzonem razem z Adamem Grabarczykiem.
A wlasnie [b:eeae46bb4f]Adam Grabarczyk [/b:eeae46bb4f](no i jak o nim mowa to tez i tancerka z najwiekszym aktorskim talentem - [b:eeae46bb4f]Beata Brozek -Grabarczyk[/b:eeae46bb4f]): cudni. I nawet nic z tego, ze dzis bardziej stali/siedzieli niz tanczyli. A co tam, jak sie ma taka prezencję na scenie, to mozna sobie siedziec/stac a i tak byc swietnym!!!!!!!
Jednym slowem: bardzo, bardzo fajny spektakl. Szkoda tylko, ze taki straaaasznie krotki, bo te 2 godziny to jakos minely w obłędnie szybkim tempie :evil: . Człowiek sie caly czas bal, ze czas za szybko leciał, bo chwila a juz sie I akt konczy, znow chwila a to juz po balu, trzecia chwila a to juz oklaski koncowe :sad: .
A i jeszcze: kwiaty dostala z tancerzy chyba tylko Odylia/Odetta. Nie wiem jak tam z kwiatami jest ale na olbrzymi bukiet sobie Nazar Botsiy zasluzyl, oooogromny :) No bo i to Łódzkie Jezioro zostalo -jak na moj gust - pomyslane tak, zeby blyszczal Zygfryd a nie Odetta/Odylia. No i ciezko sie dziwic, bo na premierze tanczyly gwiazdy ale pw jedna gwiazda tzn Wloch cudny Giovanni di Palma.
Też choreograficznie , mam wrażenie, ze Madia skonstruował Jezioro jako popis dla Zygfryda. Sam wątek milosny z Odettą/Odylią został sprowadzony bardziej do farsy (swoja drogą bardzo ciekwie choreograficznie opisanej). Bo najpierw Zygfryd jest takim wrazliwym, zagubionym chłopięciem; potem śmiesznie reaguje na zaloty profesjonalnej kokietki. Cała sfera uczuć to bardziej dowcip niż klasyka. Ale mi to ujecie bardzo sie podobalo. Madia kiedys pisal, ze chcial zeby bylo wspolczesnie, tak zeby to trafialo do mlodych ludzi. I bedac dzis z mlodymi ludzmi, i widząc jak reagowali fajnie na PDD, stwierdzam,z e cel udalo mu sie zrealizowac.
No ale Valentyna Batrak (obecnie Koryfej) bardzo fajnie tez zatanczyla. Jej Odylia jeszcze lepsza niz 28 III kiedy debiutowala w tej roli. Mysle, ze o ile nie ucieknie z Łodzi, to to kwestia czasu kidy awansuje do solistek. Tak jak kwestia czasu jest kiedy boski Nazar Botsiy awansuje z solisty na I solistę (no bo jak by moglo byc inaczej skoro od marca włącznie praktycznie to on roku tanczy wszystkie glowne role, a jak raz zatanczyl drugoplanowego Merkucja, to tak, ze w rencenzjach np Tumiłowicza zostal wychwalony jako jedyny, a tez i fakt, ze istotnie blyszczal Merkucio w tym spektaklu.)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Od przyszlego sezonu o Łodzi bede pisac w nowym temacie Sezon 2010-2011 w Łodzi.
A tak koncząc ten sezon- krotka retrospekcja.
[b:1fe6a78572]Polityka repertuarowa[/b:1fe6a78572]
W tym sezonie mielismy 2 premiery baletowe. Obie nie były powoalające z nóg, obie oddalone od tego, co ja bym do repertuaru dodała, gdybym miala wpływ ale żadna nie stanowiła, moim zdaniem, porażki.
[b:1fe6a78572]Contact czyli nie bójmy się stanać poza schematami [/b:1fe6a78572]
Contact to ciekawa próba zainteresowania łódzkim baletem ludzi, którzy nigdy nie poszliby na facetach w rajtuzach plasajacych w "Jeziorze łabędzim" .
Dyrektor sporo zaryzykował, przenosząc na scenę Teatru Wielkiego, coś tak bardzo "broadwayowskiego" . Teatr Wielki ma jednak swoją publicznosć, wsrod ktorej sa ci, ktorzy byli zgorszeni, ze na scenie wielkiego wystawiono cos poza schematami, niewyrafinowanego choreograficznie, bardzo broadwayowskiego. Wystawienie czegos tak luzackiego musiało sie spotkac z ocenami typu, ze to nie nie jest spektakl na scenę Wielkiego, ze na scenie Wielkiego nie powinno sie bluźnić itd.
Ale ja sie nie zgadzam z krytyką tego spektaklu. Mi Contact sie podobal, bo [b:1fe6a78572]taniec to cos poza schematami. Są perełki jak choreografie Balanchinea czy naszego Pastora ale tancem nalezy sie cieszyc w kazdej jego postaci. Tez tej mniej wyrafinowanej ale pociagajacej przez swoja prostotę. To pokazuja Kubanczycy jak ogladaja balet klasyczny i krzycza i gwizdza ile sil przy klasycznych PDD. A potem ida z opery narodowej i tancza w klubie. To sa fani tanca klasycznego. Bo tancem trzeba sie cieszyc a nie sie nim oburzac.[/b:1fe6a78572]
Dlatego ja ciesze sie , ze Contact w repertuarze jest. Głownie dlatego, ze [b:1fe6a78572]mozna tam zobaczyc tancerzy w rolach, w ktorych w balecie raczej nie wystepuja. I dla tych cudnych kreacji N. Botsiy, a, Grabarczyka i Beaty Grabarczyk warto na contact isc 100 razy !!!!!!![/b:1fe6a78572]
A swoja drogę, to Nazar B. cudnie przeklina) :) .
[b:1fe6a78572]Romeo i Julia[/b:1fe6a78572] zaskoczyla mnie na plus, ale glownie dlatego, ze idac na ten balet spodziewalam sie gniota choreograficznego. A tymczasem I akt calkiem calkiem. Plusem I aktu są [b:1fe6a78572]bardzo ładne sceny szermiercze [/b:1fe6a78572](tancerki w scenach zbiorowych w I akcie wyjatkowo nierowno - juz dawno takich nierownosci nie widzialam w Łodzi...).
Oprócz tego [b:1fe6a78572]bardzo fajne wykonania P. Ratajewskiego i Nazara Botsiy[/b:1fe6a78572]. Oni i sceny szermiercze przesądzili, ze warto na R$J isc nawet kosztem kaleczenia oczu koszmarnymi kostiumami.
W recenzjach podkreslano, jako glowny atut R&J , swobodę ruchow N. Botsiy [zob np rec Tumiłowicza]. Mimo, ze Tumilowicza szanuje i z zasady sie z nim zgadzam , to tym razem musze stanowczo zaoponowac. Po dobrym wpatrzeniu sie stwierdzam, ze moim zdaniem [b:1fe6a78572]Merkucio nie przytłoczył Romea. Obaj , moim zdaniem, byli na równym poziomie [/b:1fe6a78572]. Owszem Nazar B. cudnie wykonuje skoki ale po wpatrzeniu sie dokladnym nie jestem w stanie postawic go nad P. Ratajewskim. Stawiam ich na jednej plaszczyznie.
[b:1fe6a78572]Tancerze:[/b:1fe6a78572]
Mimo, ze dotychczasowi moi ulubiency sa wciaz na piedestale, to mijajacy sezon nalezal do N Botsiy i W. Batrak. Nie, zeby zdetronowali I solistow, bo to to z pewnoscia nie, ale z pewnoscia ta dwojka doskonale wykorzystala sznase, zeby zablysnac w glownych rolach. Miom zdnaiem b udane debiuty!!!! w gl rolach.
Zwlaszcza N. Botsiy, bo u [b:1fe6a78572]V. Batrak [/b:1fe6a78572]czegos mi jeszcze brakuje. Sama nie wiem czemu ale zarowno w roli Zosi (Ziemia), jak i Odetty/Odylii i Dziewczyny w żółtej czegos mi zabraklo. Ciężko cos zarzucic, bo ładnie tanczy na pointach, nie mozna sie przyczepic do rozciagniecia, cudnie wykonuje arabeski (nie wiem czy nie najładniej z zespolu) ale troszke mi brakuje w tych wykonaniach wyrazu. Niby wszystko OK ale V. Batrak nie przyciaga wzroku tak jak Monika Maciejewska, od ktorej czasem nie sposob go oderwac. Brakuje troszke sily, charyzmy.
Odnosnie zas [b:1fe6a78572]N. Botsiy,[/b:1fe6a78572] to zdecydowanie [b:1fe6a78572]uwazam go za moje odkrycie sezonu[/b:1fe6a78572]. Rewelacja!!! 28 III go nie docenilam (to zapewne zasluga mojego malego wyczucia). 28 III mimo, ze technicznie byl cudny, to wkurzalo mnie to, ze byl takim zbyt niesmialym Zygfrydem. Ale jak go zobaczylam po raz drugi , jako Zygfryda, w maju , po obejrzeniu genialnej jego roli w Contakcie, to juz wiedzialam , ze mi 28 III doskwierala slepota. Przede wszystkim jest [b:1fe6a78572]swietny technicznie[/b:1fe6a78572] Jego skoki i przewroty na jednym reku sa cudne. Oprocz tego ma to, czego brak zarzucialam V. Batrak , tzn ma ten tancerz charyzmę. W Contackie aktorsko byl mistrzem swiata. Dobrze, ze dostał te rolę.
Jak dla mnie, to jest on trzecim pierwszym solistą.
No i sezon pokazal tez jeszcze jedna rzecz: [b:1fe6a78572]lata mijają, a Adam Grabarczyk i Beata Grabarczyk jak byli cudni tak sa !!!![/b:1fe6a78572]. To jest sztuka, od 1986 roku w zespole, a jak przyciagali wzrok tak przyciagaja. :)
W przyszłym sezonie czekam na jakies role , ktore pozwola sie pokazac [b:1fe6a78572]G. Rybalchence [/b:1fe6a78572](z baletu narodowego w Kijowie) i [b:1fe6a78572]W. Bieganskiemu [/b:1fe6a78572](z PBN). Zwlaszcza mam nadzieje, ze stosowne wladze pozwolą się wreszcie wykazac [b:1fe6a78572]G. Rybalchence[/b:1fe6a78572], ktory -jak mi sie wydaje- moze byc w klasyce swietny. Mam po tym sezonie taką mysl, ze kurczę, to az szkoda, zeby taki talent sie marnowal paradujac w stringach, po scenie, z przypietymi skrzydlami (jakkolwiek ladnie w tej roli wypadl :D, o czym swiadcza gromkie dla niego brawa ).
A tak koncząc ten sezon- krotka retrospekcja.
[b:1fe6a78572]Polityka repertuarowa[/b:1fe6a78572]
W tym sezonie mielismy 2 premiery baletowe. Obie nie były powoalające z nóg, obie oddalone od tego, co ja bym do repertuaru dodała, gdybym miala wpływ ale żadna nie stanowiła, moim zdaniem, porażki.
[b:1fe6a78572]Contact czyli nie bójmy się stanać poza schematami [/b:1fe6a78572]
Contact to ciekawa próba zainteresowania łódzkim baletem ludzi, którzy nigdy nie poszliby na facetach w rajtuzach plasajacych w "Jeziorze łabędzim" .
Dyrektor sporo zaryzykował, przenosząc na scenę Teatru Wielkiego, coś tak bardzo "broadwayowskiego" . Teatr Wielki ma jednak swoją publicznosć, wsrod ktorej sa ci, ktorzy byli zgorszeni, ze na scenie wielkiego wystawiono cos poza schematami, niewyrafinowanego choreograficznie, bardzo broadwayowskiego. Wystawienie czegos tak luzackiego musiało sie spotkac z ocenami typu, ze to nie nie jest spektakl na scenę Wielkiego, ze na scenie Wielkiego nie powinno sie bluźnić itd.
Ale ja sie nie zgadzam z krytyką tego spektaklu. Mi Contact sie podobal, bo [b:1fe6a78572]taniec to cos poza schematami. Są perełki jak choreografie Balanchinea czy naszego Pastora ale tancem nalezy sie cieszyc w kazdej jego postaci. Tez tej mniej wyrafinowanej ale pociagajacej przez swoja prostotę. To pokazuja Kubanczycy jak ogladaja balet klasyczny i krzycza i gwizdza ile sil przy klasycznych PDD. A potem ida z opery narodowej i tancza w klubie. To sa fani tanca klasycznego. Bo tancem trzeba sie cieszyc a nie sie nim oburzac.[/b:1fe6a78572]
Dlatego ja ciesze sie , ze Contact w repertuarze jest. Głownie dlatego, ze [b:1fe6a78572]mozna tam zobaczyc tancerzy w rolach, w ktorych w balecie raczej nie wystepuja. I dla tych cudnych kreacji N. Botsiy, a, Grabarczyka i Beaty Grabarczyk warto na contact isc 100 razy !!!!!!![/b:1fe6a78572]
A swoja drogę, to Nazar B. cudnie przeklina) :) .
[b:1fe6a78572]Romeo i Julia[/b:1fe6a78572] zaskoczyla mnie na plus, ale glownie dlatego, ze idac na ten balet spodziewalam sie gniota choreograficznego. A tymczasem I akt calkiem calkiem. Plusem I aktu są [b:1fe6a78572]bardzo ładne sceny szermiercze [/b:1fe6a78572](tancerki w scenach zbiorowych w I akcie wyjatkowo nierowno - juz dawno takich nierownosci nie widzialam w Łodzi...).
Oprócz tego [b:1fe6a78572]bardzo fajne wykonania P. Ratajewskiego i Nazara Botsiy[/b:1fe6a78572]. Oni i sceny szermiercze przesądzili, ze warto na R$J isc nawet kosztem kaleczenia oczu koszmarnymi kostiumami.
W recenzjach podkreslano, jako glowny atut R&J , swobodę ruchow N. Botsiy [zob np rec Tumiłowicza]. Mimo, ze Tumilowicza szanuje i z zasady sie z nim zgadzam , to tym razem musze stanowczo zaoponowac. Po dobrym wpatrzeniu sie stwierdzam, ze moim zdaniem [b:1fe6a78572]Merkucio nie przytłoczył Romea. Obaj , moim zdaniem, byli na równym poziomie [/b:1fe6a78572]. Owszem Nazar B. cudnie wykonuje skoki ale po wpatrzeniu sie dokladnym nie jestem w stanie postawic go nad P. Ratajewskim. Stawiam ich na jednej plaszczyznie.
[b:1fe6a78572]Tancerze:[/b:1fe6a78572]
Mimo, ze dotychczasowi moi ulubiency sa wciaz na piedestale, to mijajacy sezon nalezal do N Botsiy i W. Batrak. Nie, zeby zdetronowali I solistow, bo to to z pewnoscia nie, ale z pewnoscia ta dwojka doskonale wykorzystala sznase, zeby zablysnac w glownych rolach. Miom zdnaiem b udane debiuty!!!! w gl rolach.
Zwlaszcza N. Botsiy, bo u [b:1fe6a78572]V. Batrak [/b:1fe6a78572]czegos mi jeszcze brakuje. Sama nie wiem czemu ale zarowno w roli Zosi (Ziemia), jak i Odetty/Odylii i Dziewczyny w żółtej czegos mi zabraklo. Ciężko cos zarzucic, bo ładnie tanczy na pointach, nie mozna sie przyczepic do rozciagniecia, cudnie wykonuje arabeski (nie wiem czy nie najładniej z zespolu) ale troszke mi brakuje w tych wykonaniach wyrazu. Niby wszystko OK ale V. Batrak nie przyciaga wzroku tak jak Monika Maciejewska, od ktorej czasem nie sposob go oderwac. Brakuje troszke sily, charyzmy.
Odnosnie zas [b:1fe6a78572]N. Botsiy,[/b:1fe6a78572] to zdecydowanie [b:1fe6a78572]uwazam go za moje odkrycie sezonu[/b:1fe6a78572]. Rewelacja!!! 28 III go nie docenilam (to zapewne zasluga mojego malego wyczucia). 28 III mimo, ze technicznie byl cudny, to wkurzalo mnie to, ze byl takim zbyt niesmialym Zygfrydem. Ale jak go zobaczylam po raz drugi , jako Zygfryda, w maju , po obejrzeniu genialnej jego roli w Contakcie, to juz wiedzialam , ze mi 28 III doskwierala slepota. Przede wszystkim jest [b:1fe6a78572]swietny technicznie[/b:1fe6a78572] Jego skoki i przewroty na jednym reku sa cudne. Oprocz tego ma to, czego brak zarzucialam V. Batrak , tzn ma ten tancerz charyzmę. W Contackie aktorsko byl mistrzem swiata. Dobrze, ze dostał te rolę.
Jak dla mnie, to jest on trzecim pierwszym solistą.
No i sezon pokazal tez jeszcze jedna rzecz: [b:1fe6a78572]lata mijają, a Adam Grabarczyk i Beata Grabarczyk jak byli cudni tak sa !!!![/b:1fe6a78572]. To jest sztuka, od 1986 roku w zespole, a jak przyciagali wzrok tak przyciagaja. :)
W przyszłym sezonie czekam na jakies role , ktore pozwola sie pokazac [b:1fe6a78572]G. Rybalchence [/b:1fe6a78572](z baletu narodowego w Kijowie) i [b:1fe6a78572]W. Bieganskiemu [/b:1fe6a78572](z PBN). Zwlaszcza mam nadzieje, ze stosowne wladze pozwolą się wreszcie wykazac [b:1fe6a78572]G. Rybalchence[/b:1fe6a78572], ktory -jak mi sie wydaje- moze byc w klasyce swietny. Mam po tym sezonie taką mysl, ze kurczę, to az szkoda, zeby taki talent sie marnowal paradujac w stringach, po scenie, z przypietymi skrzydlami (jakkolwiek ladnie w tej roli wypadl :D, o czym swiadcza gromkie dla niego brawa ).
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
1) jeżeli ktoś ma czas i chciałby zaangażować swoje siły dla TW w Łodzi to podaję link:
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2791,1,1.html;
2) i link pw rewolucja w teatrze. Rewolucja, bo po sezonie 2010-2011 planowany jest kapitalny remont teatru co oznacza, ze czeka nas ponad pol roku wyłączenia teatru. Maja wszystko poprzerabiac, zrobic sale kameralną, podpalic teatr i takie tam :D .
Mam tylko nadzieję, że jednak coś będzie- przez ten czas ponad pol roczny -się działo. Ma być teatrowi pozyczona sala lodzkiej filharmonii i cos wielkiego na atlas Arenie.
A tak na marginesie dyrektor mowi tu, że teatr w Łodzi finansowo daje sobie radę dosc dobrze i artyści dostają sukcesywne podwyżki i ogólnie dobrze zarabiają.
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2605,1,1.html
Przy okazji się dowiedziałąm, że:
1) TW w Łodzi wydaje jakieś Zeszyty :) ;
2) 31 grudnia br bedzie Wieczor sylwestrowy wg Madii!!!! (czy to oznacza powrót Madii i zrobienie czegoś nowego dla łódzkiego baletu???? - kto wie, ale doswiadczenie uczy, ze jak sie pojawia to znaczy, ze tocza sie rozmowy o powierzeniu mu nowej choreografii dla baletu w Łodzi) :)
3) dyrektor ogłosił, że każdy sezon będzie sie zaczynał zaproszeniem do Łodzi jakiejś gwiazdy baletu.
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2791,1,1.html;
2) i link pw rewolucja w teatrze. Rewolucja, bo po sezonie 2010-2011 planowany jest kapitalny remont teatru co oznacza, ze czeka nas ponad pol roku wyłączenia teatru. Maja wszystko poprzerabiac, zrobic sale kameralną, podpalic teatr i takie tam :D .
Mam tylko nadzieję, że jednak coś będzie- przez ten czas ponad pol roczny -się działo. Ma być teatrowi pozyczona sala lodzkiej filharmonii i cos wielkiego na atlas Arenie.
A tak na marginesie dyrektor mowi tu, że teatr w Łodzi finansowo daje sobie radę dosc dobrze i artyści dostają sukcesywne podwyżki i ogólnie dobrze zarabiają.
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2605,1,1.html
Przy okazji się dowiedziałąm, że:
1) TW w Łodzi wydaje jakieś Zeszyty :) ;
2) 31 grudnia br bedzie Wieczor sylwestrowy wg Madii!!!! (czy to oznacza powrót Madii i zrobienie czegoś nowego dla łódzkiego baletu???? - kto wie, ale doswiadczenie uczy, ze jak sie pojawia to znaczy, ze tocza sie rozmowy o powierzeniu mu nowej choreografii dla baletu w Łodzi) :)
3) dyrektor ogłosił, że każdy sezon będzie sie zaczynał zaproszeniem do Łodzi jakiejś gwiazdy baletu.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
tak, chcą podpalic, zeby spawdzic czy umieją ugasić :D . Ale najpierw zbudują basen w TW i potem podpalą i sprawdzą czy ten basen się sprawdza
swoją drogą, moze to dlatego, ze nie mam wyobraźni architekta ale jakos nie widzę tej sali kameralnej w szatni.
PS ten link to:
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2791,1,1.html
a ze mi tez nie dziala to kopiuję tekst, bo jest krótki:
Jeśli chcesz poznać pracę opery i baletu od kulis, przyjdź na spotkanie organizowane w Teatrze Wielkim. To propozycja dla wszystkich młodych entuzjastów chcących zdobyć doświadczenie przy organizacji i obsłudze przedstawień premierowych, Łódzkich Spotkań Baletowych oraz przy towarzyszących im akcjach.
Każda osoba, która zdecyduje się na współpracę z łódzką operą, będzie mogła z bliska przyjrzeć się jej poczynaniom i poobserwować pracę artystów i twórców, a także zdobyć doświadczenie i praktyczną wiedzę o teatrze.
Umiejętności organizacyjne, zaangażowanie, dyspozycyjność i kreatywność mile widziane. Spotkanie dla osób zainteresowanych odbędzie się 27 września o godzinie 17:00. Wejście od ulicy Dąbrowskiego. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu: 42 631 99 49.
[b:2ae8310ddc]PS 23 IX w TW w Łodzi spotkanie dla fanow TW z J.Woś!!!![/b:2ae8310ddc]
swoją drogą, moze to dlatego, ze nie mam wyobraźni architekta ale jakos nie widzę tej sali kameralnej w szatni.
PS ten link to:
http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,2791,1,1.html
a ze mi tez nie dziala to kopiuję tekst, bo jest krótki:
Jeśli chcesz poznać pracę opery i baletu od kulis, przyjdź na spotkanie organizowane w Teatrze Wielkim. To propozycja dla wszystkich młodych entuzjastów chcących zdobyć doświadczenie przy organizacji i obsłudze przedstawień premierowych, Łódzkich Spotkań Baletowych oraz przy towarzyszących im akcjach.
Każda osoba, która zdecyduje się na współpracę z łódzką operą, będzie mogła z bliska przyjrzeć się jej poczynaniom i poobserwować pracę artystów i twórców, a także zdobyć doświadczenie i praktyczną wiedzę o teatrze.
Umiejętności organizacyjne, zaangażowanie, dyspozycyjność i kreatywność mile widziane. Spotkanie dla osób zainteresowanych odbędzie się 27 września o godzinie 17:00. Wejście od ulicy Dąbrowskiego. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu: 42 631 99 49.
[b:2ae8310ddc]PS 23 IX w TW w Łodzi spotkanie dla fanow TW z J.Woś!!!![/b:2ae8310ddc]