zajęcia u Giviego

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
RasteSig
Posty: 25
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 7:40 pm

Post autor: RasteSig »

O jak miło, w takim razie jak mnie przyjmą to może będziemy chodzić razem. Nie będziesz sama ze swoją starością :)

Trzymaj kciuki bo właśnie wychodzę i jadę tam! :shock:
Obym trafiła.

EDIT:
Byłam tam i mi dozorca powiedział, że teraz już nic nie załatwię, bo szkoła jest czynna do 16:00... :evil:
Wkurzyłam się.. taki kawał drogi na marne. Będę musiała zadzwonić.
SYJKA
Posty: 164
Rejestracja: śr lut 20, 2008 7:15 pm

Post autor: SYJKA »

Jaki dozorca? U nas nie ma żadnego dozorcy. Szkoła jest czynna do 20, bo o tej godzinie starsza grupa kończy współczesny, ale p. pedagog wtedy i tak chyba bys nie zastała, bo zajęcia z dzieciakami kończy o 18, albo cos koło tego. I wydaje mi się, ze najlepiej będzie, jak się telefonicznie umówisz. Bo pewnie będą chcieli cię zobaczyc.
yum
Posty: 24
Rejestracja: ndz sie 15, 2010 3:41 pm

Post autor: yum »

Rzeczywiście dozorcy tam brak. A może poszłaś piętro niżej? Bo tam są dwie szkoły baletowe, powinnaś iść na trzecie piętro :). A tam, gdzie ja jestem jest jeszcze jedna "stara", bo 14-letnia, dziewczyna :). Także jak coś to będzie nas trzy.

W zasadzie to mnie też chcieli zobaczyć, tak pani Ałła powiedziała przez telefon, a potem zostałam wzięta od razu, tylko za krótkim wykładem na temat starości :). Pan Givi stwierdził, że mi pomogą i jakoś tam żyję, miło jest w tej szkółce :). Ale na wszelki wypadek się porozciągaj (do szpagatu itp.), bo przezorny zawsze ubezpieczony, poza tym i tak Ci się to przyda później :D.
RasteSig
Posty: 25
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 7:40 pm

Post autor: RasteSig »

A no rzeczywiście bo weszłam przez te wielkie drzwi i od razu na schodki po prawej, bo tylko tam się światło świeciło. I był pad dozorca czy tam ochroniarz w swojej kanciapce z okienkiem :) Nie wiedziałam, że to na III piętro trzeba iść.

A wątpię, żebym się zdołała do szpagatu rozciągnąć w jakimś krótkim czasie, bo ze mnie taki ciężki przypadek, że chyba mi z metra do podłogi brakuje :P

Yum a nie sprawdzali u ciebie sylwetki czy masz odpowiednią czy tam jak jesteś rozciągnięta? Bo ja właśnie mogę się nie nadawać.. no ale zadzwonię jutro i zobaczę.
yum
Posty: 24
Rejestracja: ndz sie 15, 2010 3:41 pm

Post autor: yum »

Nie, ale mam sylwetkę raczej odpowiednią, sprawdzone było :p. Plecy proste, dość rozciągnięta (szpagat to ja zrobię, bez problemu dotykam głową kolan, przytulam się do nich spokojnie). Osiągnęłam to w naprawdę krótkim czasie, więc nie jest to wcale niemożliwe. Dasz radę :). A jak zaczniesz chodzić na zajęcia to i tak się porozciągasz, nie będziesz miała innego wyjścia :p.


Ale życzę Ci powodzenia, dasz radę! :D. jak chcesz to możemy się kiedyś umówić na sesyjkę rozciągającą :>.

Przepraszam, za off-top, straszliwie, ale w dobrym celu był, koleżankę trza było pocieszyć :D.
RasteSig
Posty: 25
Rejestracja: pt wrz 03, 2010 7:40 pm

Post autor: RasteSig »

Ja również przepraszam, bo w sumie to zaczęłam :) Możecie przebaczyć ja nowa :P
I rzeczywiście przydało się takie wsparcie :D
SYJKA
Posty: 164
Rejestracja: śr lut 20, 2008 7:15 pm

Post autor: SYJKA »

Yum, ty chodzisz do teraz do grupy B? I Są tam dwie nowe dziewczyny? :) (razem z tobą)
yum
Posty: 24
Rejestracja: ndz sie 15, 2010 3:41 pm

Post autor: yum »

Ano dwie, ze mną. I to ja jestem tą starszą, bo ta młodsza ma czternaście lat :c. Ale idę do przodu, jakoś.

Tylko, że nie wszystko ogarniam :o. To jest straszne, że jak przychodzisz tak późno to nikt Ci nic nie pokazuje tylko trza się domyślać, jak dane ćwiczenie ma wyglądać (mimo wszystko polegam na obserwacji innych) :D.
SYJKA
Posty: 164
Rejestracja: śr lut 20, 2008 7:15 pm

Post autor: SYJKA »

To dobrze. :) Mam nadzieję, ze wszystko nadrobisz ;]] Tylko, jak się sama już pewnie przekonałaś, potrzeba duuuużo pracy. Szczególnie, że jak mówisz, uczysz się, głownie patrząc na innych. Ale pani pewnie mówi ci, co jest źle, a co dobrze. A byłaś może wczoraj na balecie? Bo byc moze się widziałyśmy ;)
yum
Posty: 24
Rejestracja: ndz sie 15, 2010 3:41 pm

Post autor: yum »

Nie, aktualnie to jestem w gipsie -.-'. Ale spoko, przeżyję. Lekarz stwierdził, że jak mnie będzie wkurzał to po tygodniu mogę wziąść młotek i się tego pozbyć, bo to tylko skręcenie...

Jednakże możliwe jest to, że widziałyśmy się kiedyś w drugiej garderobie, nie pamiętam w jaki dzień :D.

Przpraszam, za off-top, po raz kolejny,
Zagipsowana i zdeprezjonowana Yum.
ODPOWIEDZ