[beb]Julianka[/beb], ja też wącham książki! Zazwyczaj gdy wchodzę do księgarni pierwsze co robię, to wącham książkę. Identycznie postępuję gdy ktoś kupi mi książkę.
A mnie odrzucają "Krzyżacy" i "Pan Tadeusz". Lubię zapach szczególnie starych książek, które mają kilka/dziesiąt lat. A najpiękniejszy zapach miała "Akademia Pana Kleksa", która doprowadziła mnie do płaczu.
Ja lubię zapach Harry' ego Pottera po angielsku. Książka ma przynajmniej 5 lat...
Nataszaa, może też tak masz, ale ja w każdym razie wolę czytać książki, które: primo, są starsze, secundo, które ładnie pachna
Też uwielbiam zapachy książek a szczególnie pewnej taiwańskiej książki z buddyjskimi mantrami-pachnie jak. . cięzko określic,raczej ładne perfumy i cukierki . . cudo
A z kolei stare książki np.takie którym strzeliło 100 lat(miałam przyjemność wąchać takie ) pachną zupełnie inaczej, coś jak wytarty atrament xD
[quotec3="Maron"]hehehe książek nie lubię czytać [/quotec3] <mdleję> przepraszam za zdziwienie, ale mimo wielu usilnych prób nie potrafię tego zrozumieć i peniwe spotkam się z podobną reakcją,bo czytanie i książki (we wszelakiej postaci) są moją obsesją i podejrzewam że już nic z tym nie zrobie,hehe. . .
[b88]owca524[/b88], pocieszę Cię, że mam tak samo. W dzieciństwie zdarzało się, że nie spałam w nocy, bo czytałam. Pamiętam też, że gdy w II kl. podstawówki odkryłam Harry'ego Potter'a, przez kilka dni nie jadłam obiadu, bo nie mogłam się oderwać od książki.
jak ja odkryłam HP w podstawówce to po nocach czytałam po ciemnku [ jak juz musialam gasić swiatło]. jedynym swiatłem były lampy na osiedlu później jak dostałam pierwszą komórke to nią sobie przyswiecałam
eh.. stare dobre czasy