niechęć do niemieckiego to chyba taka cecha wrodzona większosci [/size10]Polaków
Podziel się tym ze wszystkimi...
[quotea7="sisha945"][quotea7="venus-in-furs"]Niemiecki to śliczny język, nie rozumiem, czemu ludzie go nie lubią.[/quotea7]
niechęć do niemieckiego to chyba taka cecha wrodzona [size=7a7]większosci [/sizea7]Polaków
[/quotea7]
W moim przypadku to prawda. Niemiecki wyjątkowo nie przypadł mi do gustu. Nie podoba mi się "melodia" języka, a w szkole na tą lekcję idę jak na ścięcie. Ale to kwestia gustu. (;
niechęć do niemieckiego to chyba taka cecha wrodzona [size=7a7]większosci [/sizea7]Polaków
W moim przypadku to prawda. Niemiecki wyjątkowo nie przypadł mi do gustu. Nie podoba mi się "melodia" języka, a w szkole na tą lekcję idę jak na ścięcie. Ale to kwestia gustu. (;
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
[quoteb6="sisha945"]niechęć do niemieckiego to chyba taka cecha wrodzona większosci Polaków
[/quoteb6]
Niestety mi od maleńkości ojciec wpajał nienawiść do tegoż narodu...wszystko, co z Niemcami związane - nienawidzę...
Ten język taki twardy...ale...jedyne co lubię z tego kraju to Goethe (pisarz) i Lacrimosa (zespół)...
Niestety mi od maleńkości ojciec wpajał nienawiść do tegoż narodu...wszystko, co z Niemcami związane - nienawidzę...
Ten język taki twardy...ale...jedyne co lubię z tego kraju to Goethe (pisarz) i Lacrimosa (zespół)...
Do samych Niemców jako Niemców nic nie mam. No, chyba że jakieś niemieckie emerytki złoszczą się na mnie, że nie umiem się z nimi dogadać w ich ojczystym języku - wówczas nie znoszę Niemców całą sobą xD
W samym kraju nie chciałabym mieszkać, język również jest [dla mnie] brzydki.
Jeśli zaś chodzi o język francuski, to moim zdaniem jednak jest trudny. Z wymową właśnie nie miałam większych problemów [trzeba sobie trochę regułek przyswoić]. Jak dla mnie mają zbyt wiele 'wyjątków na wyczucie'.
Wolę ćwiczyć angielski
W samym kraju nie chciałabym mieszkać, język również jest [dla mnie] brzydki.
Jeśli zaś chodzi o język francuski, to moim zdaniem jednak jest trudny. Z wymową właśnie nie miałam większych problemów [trzeba sobie trochę regułek przyswoić]. Jak dla mnie mają zbyt wiele 'wyjątków na wyczucie'.
Wolę ćwiczyć angielski
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quotea8="Kasia
)"]Jeśli zaś chodzi o język francuski, to moim zdaniem jednak jest trudny. Z wymową właśnie nie miałam większych problemów [trzeba sobie trochę regułek przyswoić]. Jak dla mnie mają zbyt wiele 'wyjątków na wyczucie'. [/quotea8]
Dokładnie tak.
Lacrimosę i Goethego też lubię!
I jeszcze uwielbiam głos wokalisty zespołu Oomph!, gdyby śpiewał w innym języku niż niemiecki (czasem śpiewa w angielskim), to by tak świetnie nie brzmiało.
Dokładnie tak.
Lacrimosę i Goethego też lubię!
I jeszcze uwielbiam głos wokalisty zespołu Oomph!, gdyby śpiewał w innym języku niż niemiecki (czasem śpiewa w angielskim), to by tak świetnie nie brzmiało.
Ja niemieckiego nie lubię się uczyć, chociaż sam język mi się podoba, niestety kompletnie nie trzyma się mojej pamięci, więc w sumie 6 lat nauki skończyło się niczym.
Moim marzeniem jest nauczenie się francuskiego, niestety nie mam tyle samozaparcia żeby spróbować samodzielnie, przy pomocy koleżanki - studentki romanistyki, a na szkołę nie mam za bardzo ani czasu ani kasy. Może kiedyś
Moim marzeniem jest nauczenie się francuskiego, niestety nie mam tyle samozaparcia żeby spróbować samodzielnie, przy pomocy koleżanki - studentki romanistyki, a na szkołę nie mam za bardzo ani czasu ani kasy. Może kiedyś
jesli o językach to:
podobno mam zmysł językowy i dobry słuch, ale jednoczesnie jestem dysgrafem więc mówienie i wymowa idzie mi dobrze ale ze osiągniecia w języku sprawdza się w szkole głównie pisemnie w formie wypracować, testów i klasówek to wypadałam zawsze marnie stąd moje zniechęcenie do nauki języków. Uczyłam się:
od 4 kl. podstawówki aż po studia filologiczne rosyjskiego - skoro na maturze miałam 6 i napisałam prace magisterską po rosyjsku to chyba szło mi nieźle
troche poza szkołą angielskiego, potem jako drugi język na studiach - dużo łapię, i rozumiem, boje się gadać, nie piszę - za dużo róznic między tym jak się czyta i jak się pisze
całe liceum - francuskiego w trybie rozszezonym - żeby miec 3 na koniec nauki obiecałam nauczycielce ze wiecej nie bede miec nic wspólnego z francuskim. ładny jezek ale truuudny
podobno mam zmysł językowy i dobry słuch, ale jednoczesnie jestem dysgrafem więc mówienie i wymowa idzie mi dobrze ale ze osiągniecia w języku sprawdza się w szkole głównie pisemnie w formie wypracować, testów i klasówek to wypadałam zawsze marnie stąd moje zniechęcenie do nauki języków. Uczyłam się:
od 4 kl. podstawówki aż po studia filologiczne rosyjskiego - skoro na maturze miałam 6 i napisałam prace magisterską po rosyjsku to chyba szło mi nieźle
troche poza szkołą angielskiego, potem jako drugi język na studiach - dużo łapię, i rozumiem, boje się gadać, nie piszę - za dużo róznic między tym jak się czyta i jak się pisze
całe liceum - francuskiego w trybie rozszezonym - żeby miec 3 na koniec nauki obiecałam nauczycielce ze wiecej nie bede miec nic wspólnego z francuskim. ładny jezek ale truuudny
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
[quotedc="inaenka"]Ho ho, Lacrimosa? Już Cię lubię 
ale to taczej ...Szwajcaria
[/quotedc]
Chodzi mi o język w jakim śpiewają...
Oomph! też lubię ale wolę piosenkę w wersji "Gott ist ein Popstar" niż "God is a Popstar"...w niemieckim mocniejszy wydźwięk...i Skandynawskie zespoły też bardzo lubię...ale chyba tu już offtop robię...
ale to taczej ...Szwajcaria
Chodzi mi o język w jakim śpiewają...
Oomph! też lubię ale wolę piosenkę w wersji "Gott ist ein Popstar" niż "God is a Popstar"...w niemieckim mocniejszy wydźwięk...i Skandynawskie zespoły też bardzo lubię...ale chyba tu już offtop robię...