Jak to jest z tą wagą?!
-
malina.p96
- Posty: 2
- Rejestracja: sob sie 07, 2010 12:15 pm
Powiem jedno: nie martwcie się na zapas. 
Tak naprawdę, nawet jeśli macie wg. siebie kilka kilogramów więcej, zazwyczaj gdy zaczniecie treningi, po prostu je zrzucicie. ;P W mojej szkole miałam dziewczynę, która nie należała do najszczuplejszych, a mimo to dawała sobie radę, występowała.
Chcieć, to móc.
Tak naprawdę, nawet jeśli macie wg. siebie kilka kilogramów więcej, zazwyczaj gdy zaczniecie treningi, po prostu je zrzucicie. ;P W mojej szkole miałam dziewczynę, która nie należała do najszczuplejszych, a mimo to dawała sobie radę, występowała.
Chcieć, to móc.
ja przy wroście 170 ważę ledwo ponad 50 kg. zawsze się starałam utrzymać to "ponad", bo wyobraźcie sobie, że całe życie albo mi ludzie (nie wiem czy ze złośliwości czy z zazdrości) wmawiali, że jestem za chuda, albo kładli mi więcej na talerz, bo jestem za chuda. u mnie to chyba sprawa genów, bo nigdy się nie odchudzałam i nie mam zamiaru, no bo też nie musiałam. niestety wszyscy na mnie patrzą jakbym była niedożywiona
akurat w balecie moja waga jest atutem. ale średnio co trzy miesiące próbuje oddać krew i za każdym razem pani doktor mi pokazuje drzwi i każe przytyć
akurat w balecie moja waga jest atutem. ale średnio co trzy miesiące próbuje oddać krew i za każdym razem pani doktor mi pokazuje drzwi i każe przytyć
[quote4a="Kostaryka"]Elliot takie zasady z tym oddawaniem krwi. ważysz mniej niż 50 i nie pobierają.[/quote4a]
właśnie osatnio kazano mi wejśc na wagę i było 52, no i mimo wszystko doktor mi odmówiła. powiedziała, że "nie będzie ryzykować".
chciałam tylko pokazać, że bycie szczupłym nie ma samych zalet, ale są też wady, a to był jeden z przykładów
właśnie osatnio kazano mi wejśc na wagę i było 52, no i mimo wszystko doktor mi odmówiła. powiedziała, że "nie będzie ryzykować".
chciałam tylko pokazać, że bycie szczupłym nie ma samych zalet, ale są też wady, a to był jeden z przykładów
ja mam 168 cm i ważę 45 kg... ;/
[quote6e="Elliot"]całe życie albo mi ludzie (nie wiem czy ze złośliwości czy z zazdrości) wmawiali, że jestem za chuda, albo kładli mi więcej na talerz, bo jestem za chuda. u mnie to chyba sprawa genów, bo nigdy się nie odchudzałam i nie mam zamiaru, no bo też nie musiałam. niestety wszyscy na mnie patrzą jakbym była niedożywiona
[/quote6e]
Skąd ja to znam. Yhh.
[quote6e="Elliot"]całe życie albo mi ludzie (nie wiem czy ze złośliwości czy z zazdrości) wmawiali, że jestem za chuda, albo kładli mi więcej na talerz, bo jestem za chuda. u mnie to chyba sprawa genów, bo nigdy się nie odchudzałam i nie mam zamiaru, no bo też nie musiałam. niestety wszyscy na mnie patrzą jakbym była niedożywiona
Skąd ja to znam. Yhh.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm