"Piękna tragedia" w czwartek!
zgadzam się z Katie, mnie również zaszokowało to w jaki sposób ta dziewczynka wypowiadała się na temat wagi.
również zaszokował mnie brak poczucia wartości u Oksany, twierdzenie, że jest beznadziejna, przeraziło mnie to.
przyłączam się do postów wyżej, podziwiam je.
to, że mimo katowania na zajęciach, hektolitrów wylanego potu, drastycznej diety wiążącej się z anoreksją, nie poddają się.
podziwam również za upór i chęć dążenia do celu.
ps: tytuł tego dokumentu jest całkowicie trafny, to 'Piękna Tragedia'
również zaszokował mnie brak poczucia wartości u Oksany, twierdzenie, że jest beznadziejna, przeraziło mnie to.
przyłączam się do postów wyżej, podziwiam je.
to, że mimo katowania na zajęciach, hektolitrów wylanego potu, drastycznej diety wiążącej się z anoreksją, nie poddają się.
podziwam również za upór i chęć dążenia do celu.
ps: tytuł tego dokumentu jest całkowicie trafny, to 'Piękna Tragedia'
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
Shecharchoret
- Posty: 198
- Rejestracja: wt lip 06, 2010 5:52 pm
Dla mnie wielkim szokiem była przemiana Oksany w ciągu zaledwie dwóch lat...fizycznej (wygląd, stała się bardzo ładna), psychicznej oraz pod względem ruchowym...to, jak się ruszała na początku i pod koniec szkoły to niebo i ziemia...
Dla mnie balet zawsze pozostanie czymś nieosiągalnym i po części nawet niezrozumiałym...dlatego podziwiam tą formę tańca...
Dla mnie balet zawsze pozostanie czymś nieosiągalnym i po części nawet niezrozumiałym...dlatego podziwiam tą formę tańca...
co do samego edzenia - to dzieci czesto nie chca jesc - tzw. niejadki, i w tym nie ma nic dziwnego (pije do tej małej dziewczynki), natomiast przerażajaca była jej samoswiadomosc (taka "stara malutka") i odniesienie do wagi, ze nie moze utyć itd. Nie wiem dokłądnie bo nie wczytałam się w napisy ale zdaje sie ze część filmu była inscenizowana i bohaterki grały inne osoby, więc nie jeste do końca pewna czy "przemiana" w ciagu 2 lat Oksany to po prostu nie połączenie aktorki i prawdziwej Oksany - bo chyba film nie był kręcony ponad 2 lata z przerwą na "przeminę" bohaterki... Sprawdze to jeszcze...
[quotee8="Kasia G"]Nie wiem dokłądnie bo nie wczytałam się w napisy ale zdaje sie ze część filmu była inscenizowana i bohaterki grały inne osoby, więc nie jeste do końca pewna czy "przemiana" w ciagu 2 lat Oksany to po prostu nie połączenie aktorki i prawdziwej Oksany - bo chyba film nie był kręcony ponad 2 lata z przerwą na "przeminę" bohaterki... Sprawdze to jeszcze...[/quotee8]
W napisach końcowych nic takiego nie było. Część scen mogła być ustawiona, ale nie na zasadzie "udawaj kogoś innego", ale raczej "chcę nagrać jak idziesz na spacer"
.
A taki sposób kręcenia filmu nie jest czymś niezwykłym - twórca po prostu śledził Oksanę przez rok, a po dwóch latach wrócił. "Ballerina" Normanda była kręcona na przestrzeni kilku lat, podobnie jak film o Aurelie Dupont.
W napisach końcowych nic takiego nie było. Część scen mogła być ustawiona, ale nie na zasadzie "udawaj kogoś innego", ale raczej "chcę nagrać jak idziesz na spacer"
A taki sposób kręcenia filmu nie jest czymś niezwykłym - twórca po prostu śledził Oksanę przez rok, a po dwóch latach wrócił. "Ballerina" Normanda była kręcona na przestrzeni kilku lat, podobnie jak film o Aurelie Dupont.