Mój nick, wbrew pozorom, nie ma nic wspólnego z marihuaną, ale uwielbiam obserwować reakcje ludzi kiedy się w ten sposób przedstawiam. Najczęstsze są porozumiewawcze uśmiechy i pytanie: 'Skąd takie przezwisko?', zdarza się też że niektórzy proszą mnie na osobności o trochę towaru
Przezwisko powstało w 5kl. podstawówki (!), więc noszę je już od 7/8 lat. Pochodzi od nazwiska, raz powiedział tak na mnie kolega i się bardzo szybko przyjęło. Aktualnie używam go częściej niż imienia, ponieważ podczas poznawania kilku osób naraz łatwiej mnie zapamiętać jeśli przedstawię się Zioło niż imieniem
Charakterystyczne przezwisko+charakterystyczny wygląd = wszyscy mnie znają i pamiętają!