Sezon 2009/2010

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

A o której "Sylfidzie" mowa? Schneitzhoffera, czy Lovenskiolda? Również jestem ciekawa wrażeń, szczególnie jeśli dotyczyłaby tej drugiej wersji, choreografii Bournonville'a:)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Tak, w choreografii Bournonvilla.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

warszawscy baletomani mieli przez ostatnie dni ucztę - w niedziele i wtorek dwa razy w ciągu dnia Polski Balet Narodowy pokazywał Śpiaca królewnę. Było mnóstwo debiutów, wiele bardzo udanych. Przede wszystkim dwie Aurory: Aleksandra Liaszenko i Ewa Nowak. Liaszenko zastąpiła kontuzjowaną Marię Żuk i tym większa jej chwała poniewaz na przygotowanie partii miała około... dwóch tygodni!! Była świetna. Zdarzyły się drobne potknięcia wywołane zapewne i stresem i krótkim okresem prób ale generalnie fantastyczne wykonanie. Liaszenko zachwyca pracą stóp - niezmiernie precyzyjną, wspaniałymi wysokościami, może niekoniecznymi zawsze w Śpiacej ale to robi wrażenie. Jest też bardzo silna więc jej piruety i chaines mają niesamowitą energię. Boi się jeszcze wysokich podnoszeń i nie czuje się w nich pewnie ale to nie jest na szczescie najwazniejsze w tej partii. Mimo tych drobiazgów - wspaniały debiut.
Równy a moze większy zachwyt wzbudziło wejscie w tę sama rolę Ewy Nowak - filigranowej tancerki PBN o niezwykłym wdzięku i uroku. Była eteryczna, dziewczeca, partie wykonała niezwykle czysto, pełna supienia i elegancji, absolutnie w stylu! Moze jedynie w piruetach brakło trochę energii ale za to tancerka miała przez cały czas nienaganna linię w pozach, zwłaszcza w tak podstawowamym dla całej partii Aurory attitude.
Aleksandrze Liaszenko świetnie partnerował "powrócony" na scenę Maksim wojtiul, Ewie Nowak - Egor Menshikov - młody, elegancki i eteryczny ale niestety nieczysto lądujacy swoje skoki (trema?), do trunej partii księcia Desire trochę mu jeszcze brakuje. Niemniej mozna uznac ze wypadł zadowalajaco, zwłaszcza jako partner.
Świetny był Jacek Tyski jako zła wróżka Carabosse - kokietliwa babeczka, mniej podobał mi się Siergiej Basałajew jako straszna Carabosse, ewidentnie facet przebrany za kobietę - ale tez miał swoje świetne momenty.
Fantastycznie zaprezentowali się debiutujący w tych rolach - Dagmara Dryl jako Florina i Władimir Jaroszenko jako Błękitny Ptak - był doprady fantastyczny, elegancki, lekki, zwiewny.
Bardzo tez dobrze wypadła Anna Lorenc jako Wróżka Delikatności - stworzona wręcz do tej partii, zahwycała klasa wykonania i wdziękiem. Szkoda, ze Śpiaca królewna idzie tylko 5 razy w sezonie i to w przeciągu raptem 4 dni - w wersji skróconej o ok. pół godziny i są to z założenia spektakle dla dzieci. Baletoman przy nawet największej dozie cierpliwości moze wyjśc z siebie gdy pod nogami pełzaja mu 3 letnie dzieci, a w trakcie tańca kotów oklaski odzywaja się co 30 sekund. A własnie - Kotka i Kot w Butach - Marta Fiedler i Adam Kozal przeszli samych siebie - byli znakomici tanecznie i aktorsko, boki zrywać!!!
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote2a="Kasia G"] Liaszenko zachwyca pracą stóp - niezmiernie precyzyjną, wspaniałymi wysokościami, może niekoniecznymi zawsze w Śpiacej ale to robi wrażenie. Jest też bardzo silna więc jej piruety i chaines mają niesamowitą energię. Boi się jeszcze wysokich podnoszeń i nie czuje się w nich pewnie ale to nie jest na szczescie najwazniejsze w tej partii. Mimo tych drobiazgów - wspaniały debiut.
[/quote2a]

Cieszy mnie , ze zauważyłem jej mozliwości wczesniej, w kilku innych spektaklach - a ten rzeczywiście np. na 12ta w niedziele - jak kiedyś kinowe poranki.
Raoul
Posty: 36
Rejestracja: sob paź 04, 2008 12:47 pm

Post autor: Raoul »

Rzeczywiście M. Wojtiul bardzo dawno nie występował. Co się działo? Wydaje mi się, że coś przegapiłem z wiadomości jego dotyczących.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Tak, nie tańczył ponad pół roku, jeszcze przed premierą Kurta Weilla złapał kontuzję i jego kłopoty ze zdrowiem ciagnęł się az do tego czasu (pisaliśmy m.in. tu: http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=5390&postdays=0&postorder=asc&start=25)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

ogolnie to ostatnio mam takie wrazenie, ze co i rusz lapie jakas kontuzje. Łapie albo mu sie cos odzywa
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

co to znaczy ostatnio? skoro przez pół roku leczył ostatnią to o jakim ostatnio mozna mówic? Niestety, z małymi wyjatkami pierwsi soliścia sa najbardziej narażeni na urazy - Maks miał już operowane oba kolana... no ale to temat do wątku o M. Wojtiulu
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

uzerając się z drukarką od 2 godzin i bedąc na skraju wyczerpania nerwowego :evil: tak sobie myslami wybiegam do dnia 25 czerwca do godz 19 . Okrooopnie mnie intryguje ta premiera. Oczywiscie na niej nie będę :sad: (niestety) ale ciekawosc zzera.

Tym bardziej, ze o ile widziałam fragmenty In light and shadow, to wydaje mi sie to być takim cudeńkiem cudnym.
No i The green to tez moze byc diamencik. Tym bardziej, ze ja gustuje w męskich baletach.
No i Balanchine, którego uwielbiam odwiecznym uwielbieniem.
Ba no i muzyka, którą lubię.
Bardzo jestem ciekawa jak wypadna nasi tancerze.
Czekam okropnie niecierpliwie na Wasze relacje. Jakbym mieszkala w Warszawie to bym poszla i i 25 i 27 czerwca !!!!!!! Ach, jak ja Wam Warszawiacy zaczynam zazdroscic odkąd Pastor objał rzady :evil:


tak sobie mysle, czy nie lepiej by bylo sezon 2009/2010 rozdzielic na 2 osobne tematy czyli sezon w PBN i Łodzi. Potem robi sie dlugi temat i nic znalesc nie mozna. Co Wy na to?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Myślę, ze róbmy tak od następnego sezonu ok? do końca tego sezonu jakiś dociągniemy, wszak od września wypada założyć temat: sezon 2010/11 - np. w TW-ON

Ja też jestem szalenie ciekawa tej premiery bo jeszcze nie byłam na żadnej z prób ale widziałąm z nich zdjecia, więc mogę zdradzić ze nasze dziewczyny fantastycznie trzymaja Balanchine'owskie linie w Concerto barocco, nasi panowie niesamowicie skaczą w Green, który będąc baletem na siedmiu facetów może zrobić wielkie wrażenie - bardzo dużo tam siły, ekspresji, walki ;) Niezmiernie jestem ciekawa co stworzył Emil Wesołowski do muzyki Bacha - dawno nie widziałam nic nowego tego choreografa a takie abstrakcyjne lub półabstrakcyjne balety bardzo mu "lezą", no i In Light and Shadow - perełka, fakt, nie mogę sie doczekać..... Dziś była konferencja prasowa z udziałem asystentów przygotowujacych w Warszawie balety Balanchine'a i Wubbe oraz dyr. Pastrora. Emil Wesołowski musiał iść pracowac na próbie... Ale ponieważ trudno mówić o balecie, to trzeba poczekać na spektakl zeby czegos się dowiedzieć. W każdym razie wszyscy choreografowie wyrażali sie z uznaniem o pracy zespołu - i wygladało na to ze to nie tylko kurtuazja ;)
ODPOWIEDZ