Lustra w sali baletowej
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Twoje przechwałki Maniuss doprowadzaja momentami do śmiechu. Nie wyczuwasz , ze pisanie w stylu "mam ogromny dom", "mam bardzo drogie paczki", "mam najdrozsze baletki", "ona będzie dobrą tancerką, bo ma dużo drogich baletowych rzeczy" moze byc dla innych smieszne w odbiorze? Pieniądze są bardzo miłe ale powinnismy sie powstrzymywać przed mowieniem , pisaniem tresci, ktore swiadczą o sprowadzaniu wszystkiego do rzeczy materialnych. Przymysl sobie to dziecko drogie i nie pisz wiecej takich rzeczy, bo niepotrzebnie stawiaja Cie w złym świetle, a wierzę że jestes wartościowym człowiekiem :) .
[quote:bbcc872771="julianka"]Co do luster to są bardzo potrzebne, tylko że nie mogą być krzywe i nie pogrubiać człeka [/quote:bbcc872771]
Zaryzykuję twierdzenie, że WSZYSTKIE I WE WSZYSTKICH SALACH BALETOWYCH NA ŚWIECIE lustra są zepsute !!! Znaczy się pogrubiają.
Przynajmniej w oczach odbijających się w nich tancerek ;)
(Trochę podobnie jak wszystkie ubrania - szczególnie spodnie kurczą się po praniu ;) )
Torin
Zaryzykuję twierdzenie, że WSZYSTKIE I WE WSZYSTKICH SALACH BALETOWYCH NA ŚWIECIE lustra są zepsute !!! Znaczy się pogrubiają.
Przynajmniej w oczach odbijających się w nich tancerek ;)
(Trochę podobnie jak wszystkie ubrania - szczególnie spodnie kurczą się po praniu ;) )
Torin
Torinie, rozumiem, że jako facet nie miewasz beznadziejnych dni, w których patrząc na siebie masz ochotę zwrócić jakiekolwiek szczątki śniadania, i chyba Ci tego zazdroszczę. Ale tak na serio, to nierówne lustra potrafią doprowadzić do szału, bo uczniowie na sali chcą zobaczyć siebie jak wyglądają na prawdę, ale jest to niemożliwe bo na każej innej sali inaczej wyglądasz. Sama tego nienawidzę.
[quote:b8054e0e55="raisa"] nierówne lustra potrafią doprowadzić do szału, bo uczniowie na sali chcą zobaczyć siebie jak wyglądają na prawdę, ale jest to niemożliwe bo na każej innej sali inaczej wyglądasz. Sama tego nienawidzę.[/quote:b8054e0e55]
Kurczę, to prawda. Mam różne zajęcia w tej samej szkole baletowej i faktycznie - w różnych salach jest różnie. A już myślalam, że tylko tak mi się wydaje w zależnosci od nastroju, czy jak? Z kolei w szkole tańca do której wpadam raz w tygodniu wstawiono tanie lustra - w miejscu ich łączenia nie ma płynności - znika się, albo widzi się pół ciała a dalej już tylko np.:dłoń. To dopiero denerwujące!
Kurczę, to prawda. Mam różne zajęcia w tej samej szkole baletowej i faktycznie - w różnych salach jest różnie. A już myślalam, że tylko tak mi się wydaje w zależnosci od nastroju, czy jak? Z kolei w szkole tańca do której wpadam raz w tygodniu wstawiono tanie lustra - w miejscu ich łączenia nie ma płynności - znika się, albo widzi się pół ciała a dalej już tylko np.:dłoń. To dopiero denerwujące!
[quote:2af41de7fd="Sagittaire"]ho ho Raisa, a Ty widze dzis taki ranny ptaszek. :) Wstalas o 5 rano i jeszcze chcialo Ci sie pisac?[/quote:2af41de7fd]
Jakoś tak wyszło, bo codziennie zwlekam się wcześnie z łóżka i przy śniadaniu, gdy chcę się obudzić (a raczej muszę się obudzić) to czytam sobie ostatnie posty, a miałam ochotę napisać o tych lustrach bo to temat bardzo często poruszany wśród moich koleżanek zdołowanych tym, że nie mogą na zajęciach ocenić się (a raczej swojej masy ciała ;)) obiektywnie. Jest to niezwykle denerwujące, szczególnie jeśli codziennie oglądasz się w lustrze po kilka godzin, a zawsze jest to inny obraz. Szczerze mówiąc, to po takim ciężkim tygodniu z tańcem robi mi się niedobrze na swój widok w lustrze, niestety takie zboczenie zawodowe, jeden z niewielu minusów tańca i jeden z wielu odchyłów uczniów baletówki ;)
Jakoś tak wyszło, bo codziennie zwlekam się wcześnie z łóżka i przy śniadaniu, gdy chcę się obudzić (a raczej muszę się obudzić) to czytam sobie ostatnie posty, a miałam ochotę napisać o tych lustrach bo to temat bardzo często poruszany wśród moich koleżanek zdołowanych tym, że nie mogą na zajęciach ocenić się (a raczej swojej masy ciała ;)) obiektywnie. Jest to niezwykle denerwujące, szczególnie jeśli codziennie oglądasz się w lustrze po kilka godzin, a zawsze jest to inny obraz. Szczerze mówiąc, to po takim ciężkim tygodniu z tańcem robi mi się niedobrze na swój widok w lustrze, niestety takie zboczenie zawodowe, jeden z niewielu minusów tańca i jeden z wielu odchyłów uczniów baletówki ;)