Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

[b:f85cf1bd5b]MiaAsh[/b:f85cf1bd5b] - to straszne! Naprawdę współczuję! Tak naprawdę to nie ty wróciłaś do tańca, to taniec do Ciebie wrócił. To wspaniałe. Wiesz, skoro zdajesz sobie sprawę, że nie możesz wrócić do baletu marząc o karierze solistki, to małe rozciągnięcie nie powinno cię aż tak martwić. ;) Z czasem, wraz z kolejnymi ćwiczeniami, będzie wracało. Tylko się nie poddawaj, i bądź ostrożna!



Pozdrawiam :)
Relena
Posty: 59
Rejestracja: ndz sty 24, 2010 11:03 am

Post autor: Relena »

w moim przypadku jest to poziom początkujący, wiek - żenujące 20 lat,
a występy w spektaklach mnie nie szczególnie interesują, chce poprostu popracować nad techniką. problemem jest to, że jestem już w jednym zespole i treningi mamy 4 razy w tygodniu.
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

powiedzcie mi prosze, co mam robic.. jako ze mam ponad 15 lat nie dostane sie do OSB.. do tej pory wmawiałam sobie ze mi sie uda, lekceważyłam opinie osob ktore pewnie wiecej na ten temat wiedza.. ale teraz zrozumialam ze naprawde za malo umiem, pewnie okazalo by sie ze nie mam zadnych predyspozycji, nic, znajac moje szczesccie :roll: . jednak chyba za bardzo to kocham zeby tak zwyczajnie to olać i zyc sobie zwyczajnie dalej i zyc marzeniami lub tez calkowicie zapomniec
w moim miescie (a raczej wsi..) nie ma NIGDZIE baletu. okej.., jest ognisko ale tam przyjmuja do 8 roku zycia. jest tez jedno studio, ale poziom jest krótko mowiąc żałosny...
w związku z tym nie wiem co mam dalej robic. tancze od dawna inne style no i poddsawy klasyki . ale ja marze o balecie. całym sercem , całą soba. praktycznie o niczym innym codziennie nie mysle. troche ucze sie w domu. ale to troche to duzo za mało. ogólnie jestem juz załamana.
nie wyobrazam sobie innego zycia niz zycia zwiazanego z t. klasycznym. jeszcze nie wiem co zrobie, ale chcialabym zostac tancerka dyplomowana i tanczyc w teatrze. tylko zeby zdac egzamin, trzeba miec wymagane umiejetnosci , tak to ujme. a ja poprostu nie mam gdzie sie uczyc. moze dlatego tyle czasu upieralam sie przy szkole baletowej, bo dopóki to robilam, wierzyłam ze moze mi sie uda. teraz nie pozostaje mi chyba nic innego niz nadzieja ze w przyszlym wcieleniu bede baletnica :D .
nie wiem co mam robic... nie wiem czy w ogóle da sie cos zrobic..
moderngirl1324
Posty: 1
Rejestracja: pt kwie 16, 2010 5:04 pm

Post autor: moderngirl1324 »

Cześć. Od jakiś 2 lat bardzo zainteresowałam się tańcem, a w szczególności modern'em i jazz'em. Przez rok chodziłam na zajęcia, lecz tam głównym stylem tanecznym był hip hop. Tanic jest jedyną rzeczą, która daje mi w życiu szansę okazania uczuć, gdyż na codzień nie jestm osobą zbyt otwartą. Uważam, że podstawą każdego tancerza, zwłaszcza jezz'owego jest balet, chociż podstawy. Niestety jest jeden problem - mieszkam w miejscowości oddalonej o jakieś 60-70 km od Poznania i nie miałam możliwości chodzienia od małego na takie zajęcia. Teraz mam 15 lat i chciałabym podszkolić się w tym kierunku. Powiedzcie mi, czy jest możliwość zapisania się na balet w moim wieku w Poznaniu? Czy gdziekolwiek jest taka mozliwość? Czy jest sens wiązania z tym przyszłości tańcząc od 13 roku życia? Czy mam możliwość dorówania osobą, które tańczął od 3 czy 5 roku życia?? Pomocy!!!!
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Zapisać się w szkole w Poznaniu możesz kiedy chcesz :) Sens... myślę ,że do zależy od twoich predyspozycji. Jaka jesteś w tańcu i wogle. Ale widze też ,że osoby które bardzo krótko tańczą i są świetne więc próbuj. Mam wielką nadzieję iż, zapiszesz się na jakieś zajęcia :smile: Mi moje kilka zajęć w tygodniu dostarcza tyle radości, więc gdybym musiała przestać na nie chodzić ,zapisałabym się na cokolwiek :D A co do tego czybyś mogła dorównać osobie która, wcześnie zaczeła tańczyć zależy od tego czy miała pasje i talent - jeżeli nie to klapa 8) Dorównasz bez problemów :wink: Chyba że osoba miała talent i pasję to sprawa jest trudniejsza przede wszystkim musiałabys włożycz więcej wysiłku do tego co robisz by stać się lepszą lecz nie jest pewne że dorównasz... Ale jak najbardziej jest to realne ;)
pinezka
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 25, 2010 8:14 pm

Dlaczego za stara?

Post autor: pinezka »

Otóż nurtuje mnie jedna rzecz... Wiem, ze jestem pewnie ignorantką ale coz:P
Tańczę w sumie od dziecka ale nie mam jakiegoś wyszczególnionego stylu. Z baletem za bardzo nie miałam styczności. Zawsze słyszałam, ze nie jest się za starym na taniec... więc czemu dziewczyny w wieku 14 lat mają dosc małe szanse dostania się do szkoły baletowej?

Tak, wiem, wiem... czym sie jest młodszym tym łatwiej jest wypracowac pewne nawyki ii sie rozciagnac... ale przecież ciężką pracą mozna to nadrobic. Sama mam 17 lat, jestem dobrze rozciągnięta ii nigdy nie miałam szansy chodzic do szkoły baletowej bo takowej u mnie nie ma... teraz, jak jestem starsza mogłabym chociaz gdzies dojezdzac... ale czytajac forum chyba wszystkie checi mi przeszły własnie ze wzgledu na ten nieszesny wiek:P

Wiem również, że w wieku 18lat teoretynie powinno sie juz konczyc edukacje w szkolach baletowych ale nie mozna chodzic na jakies zajęcia, ktore rowniez zagwarantuja nam wystepy jakies?

a może są jakies inne powody dla których osoby w takim wieku nie mają szansy na karierę?
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

Wydaje mi się że w tak wczesnym wieku powinno się zacząc balet ponieważ, łatwiej wyrobić sobie nawyk wykręcenia stóp np. robiąc arabesque. Starsi mają potem problem by nadrobić zaległości. Dodatkowe lata nauki po 18 nie sprzyjają zawodowi tancerza gdyż, ono jest dość krótkie. I problemem dla samego tancerza jest szukanie wolnego czasu by nadrobić np. 3 lata.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

dokładnie. Mozna być nieźle rozciągnietym w wieku 14 lat, ale to nie wszystko zeby wykonywać zawód tancerki klasycznej. Trzeba miec mocne ścięgna, mięsnie, konkretne ich grupy miec odpowednio wypracowane - tego nie da się zrobić w rok, dwa czy trzy. Trzeba miec wykręcenie - prawdziwe a nie samych stóp co wydaje się niektórym cechą powierzchowną stylu klasycznego. Trzeba nabrac specjjalnego wdzięku, nawyków (połaczeń) póz głowy i ramion z nogami itd - długo by mówić. Mozna wiele rzeczy "wycisnac " na siłe w póxniejszym wieku ale to zwykle kończy się kontuzjami i szybszą koniecznoścą rezygnacji z zawodu co przy tak "krótkim" zawodzie jest bez sensu i nieopłacalne - tak dla tancerza jak i dla szkoły która go wykształci (u nas szkoła państowa więc kształci za darmo - to inwestycja państwa w artystę), no i dla teatru, który ew. taka osobę potem zatrudni. Oczywiście - dla własnej przyjemnosci na taniec nigdy nie jest za póxno, nawet klasyczny, ale my tu mówimy o polskich zawodowych szkołach, które maja kształcić zawodowych tancerzy - im sie nie opłaca inwestować czasu i pieniędzy w kogos kto potencjanie ma dużo mniejsze szanse na zostanie wybitnym tancerzem. No i oczywiscie - w Polsce nauka (również w szkołach zawodowych) tylko do 18 roku zycia jest bezpłatna wiec takie szkoły nie moga przyjmowac osób starszych. Mogą w drodze wyjątku pozwalac osobom starszym brac udział w zajęciach praktycznych w porozumieniu z odpowednimi instytucjami nadzorującymi ich działalność.
Katia
Posty: 317
Rejestracja: wt cze 01, 2010 12:00 pm

Post autor: Katia »

Skoro wszyscy zadajemy pytania, to i ja zadam.
Od czego zależy, kiedy dziewczyna może wejść na pointy?

Moja znajoma weszła na pointy mając 21 lat (oczywiście była co do tego badana)
I jak się to sprawdza? Czy jest tu osoba która weszła na pointy w wieku 16 lat, bądź później?
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
takedream
Posty: 33
Rejestracja: sob cze 26, 2010 8:49 am

Post autor: takedream »

ja bym chciała zapytać, czy myślicie, że jak od tego września bym poszła do Ogniska Baletowego {przyjęli mnie, a jestem 3-4 lata za stara, łuhu}, do tego chodziła na prywatne, ale to tak z raz, max. dwa w tygodniu i ćwiczyła w domu, a za rok te indywidualne zwiększyłabym do 2 godzin dziennie, to mogłabym osiągnąć coś sensownego? i jakie to coś by było? no i po 3 latach chodzenia 2 godz. dziennie indywidualnie, ćwiczyłabym jakieś 7 godzin dziennie.
ODPOWIEDZ