Kolekcja Agory "Balet i taniec"

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quotea1="Kasia G"]za to Romeo - Muchamiedow młody i bardzo energetyczny [/quotea1]

no tak Twoja "mucha w miodzie" (do konca mi to zostanie w pamięci :wink: ) bardzo fajna.

Tylko szkoda, bo tak wyszlo, ze jedyny balet na dvd z nim, to wlasnie ten paskudny R&J.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

odgrzebalam sobie , po chyba roku, w srode tego Romea i powiem Wam, ze w szoku jestem, bo nie wiem jak to sie stalo ale mi sie podobalo.
Przede wszystkim trzech facetow: Muchamiedow, Szarkow i Wietrow. Wszyscy swietni pw chyba Szarkow.
I nawet Biessmiertnowa mnie nie wkurzala, bo mimo, ze mnie caly czas wkurza zaawansowany wiek Julii, to tez nie sposob nie dostrzec w tej roli dojrzałości artystycznej typowej dla starszych tancerzy.
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

Wczoraj "dopadłam" III tom.
Carmen.
W książeczce na stronie 20, fragment o powstaniu wersji Carmen dla Mai Plisieckiej -
"Plisiecka wielka gwiazda radzieckiego baletu, niezrównana wykonawczyni powtarzanych po tysiąckroć ról bohaterek romantycznych: Giselle, Odetty, Aurory..."
Hyyym z tego co pamiętam w swojej biografii Plisiecka wspominała że jedyna rola jakiej nigdy nie dane jej było zatańczyć, to była partia Giselle.

Czy ktoś może wyjaśnić czy w książeczce jest błąd czy to mi się coś pomyliło?
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Według mnie błąd, w "Giselle" tańczyła na pewno, ale w roli Mirty.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

oczywiście - nie tańczyła Giselle tylko Mirtę - a Aurore i Odettę trudno nazwac bohaterkami romantycznymi - to partie klasyczne. Romantyczna to własnie Giselle czy Sylfida....

Ale sama "Carmen" fantastyczna co? Dla mnie to wciąż balet nr jeden Eka choć stworzył moze lepsze i "ambitniejsze" - ja za Carmen przepadam - równiez ze względu na muzyke - suitę w opracowaniu i intstrumentacji Szczedrina - przepadam za nią :)
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

[quotef6="Kasia G"]oczywiście - nie tańczyła Giselle tylko Mirtę - a Aurore i Odettę trudno nazwac bohaterkami romantycznymi - to partie klasyczne. Romantyczna to własnie Giselle czy Sylfida....

Ale sama "Carmen" fantastyczna co? Dla mnie to wciąż balet nr jeden Eka choć stworzył moze lepsze i "ambitniejsze" - ja za Carmen przepadam - równiez ze względu na muzyke - suitę w opracowaniu i intstrumentacji Szczedrina - przepadam za nią :)[/quotef6]

Muzyka Szczedrina to jak dla mnie jest absolutny majstersztyk, cudeńko. Co ciekawe z tego co pamiętam w swojej biografii Plisiecka wspominała ze śmiechem że muzyka do Carmen tak chętnie wykorzystywana między innymi w programach łyżwiarstwa figurowego powstała u Plisieckiej w kuchni ;)

Sama Carmen Eka bywa czasem szokująco brutalna ale ogląda się z zapartym tchem.
Parę ładnych lat temu widziałam tą Carmen w TW ale wersja "oryginalna"robi chyba na mnie większe wrażenie.
:)
monikala
Posty: 3
Rejestracja: pt maja 14, 2010 10:39 am

Post autor: monikala »

Witam :) Bardzo lubię oglądać przedstawienia baletowe i zaczęłam zbierać dodatki Agory. Zastanawiam się które mogłabym pominąć. Chciałabym kupić tylko te ciekawsze (w sensie dla laika). Proszę o podpowiedzi. Pozdrawiam. Monika
alexa07
Posty: 66
Rejestracja: ndz maja 02, 2010 1:50 pm

Post autor: alexa07 »

Hej :D Tak z ciekawosci jakie dla was z calej kolekcji tytuy są najlepsze ?? :)

1. Jezioro łabędzie (Piotr Czajkowski, Jurij Grigorowicz), Balet Teatru Bolszoj
2. Romeo i Julia (Sergiusz Prokofiew, Jurij Grigorowicz), Balet Teatru Bolszoj
3. Carmen (George Bizet/Rodion Szczedrin, Mats Ek), The Cullberg Ballet
4. The Fiddle And The Drum (Joni Mitchell, Jean Grand-Maître), Alberta Ballet Company
5. Zemsta nietoperza (Johann Strauss syn, Roland Petit), Balet Teatro alla Scala
6. Dziecko i czary (Maurice Ravel, Jiří Kylián), Nederlands Dans Theater, Piotruś i Wilk (Sergiusz Prokofiew, Matthew Hart), Royal Ballet School
7. Sylwia (Leo Delibes, John Neumeier), Balet Opery Paryskiej
8. Sen (Feliks Mendelssohn, Frederick Ashton), American Ballet Theatre
9. Kopciuszek (Sergiusz Prokofiew, Maguy Marin), Balet Opery w Lyonie
10. Dydona i Eneasz (Henry Purcell, Sasha Waltz), Sasha Waltz & Guests
11. Giselle (Adolphe Adam, Jean Corelli, Jules Perrot), Balet Opery Paryskiej
12. Fine Dining (7 baletów Davida Parsonsa), Parsons Dance Company
13. Notre-Dame de Paris (Maurice Jarre, Roland Petit), Balet Opery Paryskiej
14. Sylfida (Jean-Madeleine Schneitzhoeffer, Pierre Lacotte), Balet Opery Paryskiej -
15. Śpiąca Królewna (Piotr Czajkowski, Jurij Grigorowicz), Balet Teatru Bolszoj
16. For Bird With Love (4 balety Alvina Aileya), Alvin Ailey American Dance Theatre
17. The Old Man And Me (6 baletów Hansa Van Manena), Nederlands Dans Theater, Het Nationale Ballet
18. Ognisty ptak, Święto wiosny (Igor Strawiński, Michał Fokin, Wacław Niżyński), Balet Teatru Maryjskiego
19. Coppelia (Leo Delibes, Maguy Marin), Balet Opery w Lyonie
20. Don Kichot (Ludwig Minkus, Alicia Alonso), Ballet Nacional de Cuba
21. Klejnoty (Gabriel Fauré, Igor Strawiński, Piotr Czajkowski, George Balanchine), Balet i Orkiestra Opery Paryskiej
22. Spartakus (Aram Chaczaturian, Laszlo Seregi), The Australian Ballet
23. Peer Gynt (Edwarg Grieg, Mark-Anthony Turange, Brett Dean, Heinz Spoerli), Balet Opery w Zurychu
24. Dama Kameliowa (Fryderyk Chopin, John Neumeier), Balet Opery Paryskiej
25. Dziadek do orzechów (Piotr Czajkowski, Patrice Bart), Balet Deutsche Staatsoper Berlin
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

to zalezy, co Ci sie podoba....

Czy wolisz klasyke, czy wspolczesny. No i tak dalej by mozna bylo drażyc. Nr 1 i 2 juz napisalam , ze mi sie podobaja (choc do tego Romea przekonywalam sie z ponad rok, wiec sprawa nie jest oczywista).
3 Matsa Eka trzeba lubic. My w Łodzi czesto widzimy jego choreografie, m.in w wykonaniu The Cullberg Ballet, wiec jak dla mnie zakup ten mial tez taki podtekst, ze zawsze chetniej mi sie kupuje plytki z nagraniami, jakie widzialam na oczy.

Co do nr 4 czyli The Fiddle And The Drum (Joni Mitchell, Jean Grand-Maître), Alberta Ballet Company , to ciezko mi powiedziec. O ile sie nie myle to jest taka świeżynka z Kanady. Bardzo dobry zespol w choreografii wspolczesnej , stanowiacej taki manifent antywojenny. Ale sama nie jestem pewna czy mi sie dobrze kojarzy, bo to bylaby swiezyka sprzed kliku miesiecy , a kolekcje z natury zawieraly zazwyczaj jakies starocie sprzed dekady.

O reszcie napiszemy moze pozniej, zeby nie bylo za dlugo. Tak haslowo tylko powiem, ze ja osobiscie na 100% kupie wszystko z Opery Paryskiej, Berlinskiej i American Ballet Theatre. No z Kuby Don Kichota rzecz jasna.
Ogolnie chyba kupie wszystko poza tym, co juz mam.

To co bym odradzala zdecydowanie to pw Kopciuszek (Sergiusz Prokofiew, Maguy Marin), Balet Opery w Lyonie
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Ja się baaardzo cieszę, że coś takiego jest, i to tutaj, w Polsce. Może jak ludzie oswoją się trochę z baletem, to za kilka lat będą z nim trochę bliżej. My wiemy chyba najlepiej, że ludzie baletnice uważają za jakieś egzotyczne zwierzęta. Często się mnie pytają, jakie jest moje hobby. Odpawiadam, że taniec. Po pytaniu: co tańczę, zaczynam wyliczać: jazz, modern, balet. A na tym ostatnim słowie moi rozmówcy robią wielkie oczy i mówią "CO??!!"/"Ale żaaal..."/"Balet? W tych baletkach z drewienkami i taką stojącą spódniczką?". No bez komentarza... :roll:
ODPOWIEDZ