O wszystkim i niczym

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

nie mowie, ze pracuje wiecej w sensie nakladu pracy. mowie, ze pracuje ciezej fizycznie - i uwazam, ze czysto fizyczna harowka ma wplyw na dyscypline, jakas pokore, itd., z samego tego faktu, ze tu pewnych rzeczy nie da sie oszukac, czy nadrobic ladnym usmiechem itp. - czlowiek sie meczy, poci, ma zadyszke, czuje zmeczenie, itd., bez wzgledu na to, jak dobrym/ zlym tancerzem jest.

w aktorstwie jest troche inaczej - to rownie ciezki zawod, pelen frustracji i wymagajacy ogromnego nakladu pracy, gloenir nad psychika, wlasna osobowoscia, emocjonalnoscia, itp., co z samej definicji jest trudne. tutaj znacznie bardziej liczy sie to, kim sie jest, jaka ma sie osobowosc, i taka naturalna iskre Boża - i z jednej strony mozna tym wiecej nadrobic, ale z drugiej tez odrzucenie bardziej boli, bo trudniej jest zrzucic to na karb po prostu slabej techniki (o co w tancu z kolei latwiej), tylko czlowiek czuje sie odrzucony jako on sam: Jan Kowalski jest nudny i tyle, albo Jan Kowalski ma nie taka urode albo wiek (czesty problem aktorek).

dlatego tez, co do stwierdzenia, ze tancerz moze przemycic wiecej ze swojej osobowosci - nie sadze, zeby to bylo porownywalne w ogole. aktor moze budowac role korzystajac ze swojej osobowosci, w mniejszym lub wiekszym stopniu, ale to w koncu on jest tworzywem, ktore sam formuje - naginajac wlasna osobowosc tworzac nowa postac (chociaz sa rozne metody tworzenia postaci, niektorzy tworza ja bardziej wewnatrz siebie, inni zupelnie obok - to kwestia przyjetej szkoly oraz czesto preferencji aktora).
to, jakie 'miny' robi aktor to nie jest wyuczona choreografia - to tylko efekt emocjonalnego przeprowadzenia roli, i to jest wlasnie najtrudniejsze zadanie aktora, bo to on wczuwa sie i tworzy postac, a nie ja 'odtwarza'.
niektorym taka praca dodaje pokory, innym ja odbiera... ;)

nie zeby dramatyzowac - wiekszosc artystow chyba jednak nie zamienilaby swojego zawodu na zaden inny :)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote72="Joanna"]absolutnie się nie zgodzę.[/quote72]
Czyżby?[quote72="Joanna"]tancerz różni się tym, że nie staje w aż tak realistycznym kontekście jak aktor, tylko bardziej abstrakcyjnym, ruch tancerza jest co prawda odzwierciedleniem jakichś emocji, itp., ale w abstrakcyjny sposób - tak naprawdę jeśli chodzi o środek wyrazu to omija barierę realizmu, i tyle.[/quote72]
I tu wydaje mi się jest pies pogrzebany.
Wracamy do tematu.
Wlaśnie w tej abstrakcji może się objawiać narcyzm tancerza wynikajacy z jego osobowości
Joanno! co do reszty Twoich szlachetnych wynurzeń to z grubsza sie zgadzam :)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

A ja dzisiaj zakończyłam swoją edukację szkolną, czuję się staro i zbyt głupio, by za 4 dni pisać rozszerzoną maturę z języka polskiego.
Trzymajcie za mnie kciuki...
Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to może... jeszcze w tym roku... przywitam Kraków?
Marzę, pragnę, pracuję, błagam.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quotefb="Father"] sam fakt, że sobie przynosisz kwiatki [/quotefb]

generalnie F. jest taka zasada, ze jak ktos da komus kwiaty, to konczy sie na daniu. Nieść ich potem juz nie niesie :D

nie wiem, czy rozmowa aktor/tancerz juz zakonczona, bo Wam nie chce sie ladowac w temat ?
Odnosnie ludzi zapatrzonych w siebie, to mnie zawsze to porownywanie do narcyza akurat dziwilo , bo dla mnie zawsze piekno to pokora/brak przesady itd. Generalnie we wszystkim wole prostotę, bo w niej jest najwiecej piekna w mojej ocenie.
Dlatego lubie narcyzy, bo sa skromne. Bardziej niz chociazby żąkile.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote52="Agnieszka P."]generalnie F. jest taka zasada, ze jak ktos da komus kwiaty, to konczy sie na daniu. [/quote52]
Powiem Ci, że nie zawsze sie kończy na daniu :wink:
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Kasiu :)) - trzymam mocno kciuki!!!!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

wszyscy trzymamy kciuki za Kasie i wszystkich forumowych maturzystów, ktorych w tym roku jest jakis wyjątkowy urodzaj :)

bardzo fajny jest ten fragment filmu Tomasza Baginskiego - historia w 8 minut; bardzo jestem ciekawa calosci; mozliwe ze po expo bedzie do zobaczenia w Internecie. A wam sie podoba?
Giselle12
Posty: 216
Rejestracja: wt sie 12, 2008 1:10 pm

Post autor: Giselle12 »

ciekawy, szczególnie muzyka:)

EDIT:
Co wy na to? Kilka nawet ciekawych...
http://www.widelec.org/index.php?page2=1&site=blog&action=detail&view_type=1&blog_id=2357&site=blog&section=1&text=&pages=10
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Kasia napewno sobie radę da bo jak domiemam jest niezwykle zdolna. Ale na wszelki wypadek-powodzenia :smile:

Dzisiaj jest dzień konstytucji w związku z tym dedykuję Wam taki utwór:

http://www.youtube.com/watch?v=YxbglEgzYLo&feature=related

Czy ktoś zna jakieś lepsze wykonanie taneczne tego poloneza bo na Youtubie są same maturalne wypociny :sad:
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Dziękuję Wam bardzo, bardzo!
Nie jestem w stanie napisać nic sensownego. Mam nadzieję, że jutro nie będę miała takiego problemu!
Fakt, momentami jestem nadwrażliwa, stres już nie przestaje mni zżerać... Ale nie mogę czuć się inaczej, skoro od wyniku tej matury zależy znaczna część mojego przyszłego życia.
Nie chrzanię Wam już i życzę jasności umysłu oraz ociupiny szczęścia wszystkim tegorocznym maturzystom, którzy pracowali dla dobrego wyniku! :)

A sama... lecę dalej powtarzać.
Ahoj!
ODPOWIEDZ