9 kwietnia na mezzo "SIDDHARTA" w choreografii Angelina Preljocaja - emisja na żywo(!) prosto z Opery Paryskiej

W rolach głównych: Aurelie Dupont i Nicolas Le Riche.
Już nie mogę się doczekać, tym bardziej, że od jakiegoś czasu, kiedy wchodziłam na stronę Opery Paryskiej, strona główna reklamowała wystawienie tego baletu bardzo intrygującymi, przyciągającymi uwagę i wzrok zdjęciami. Teraz flash ze strony głównej zniknął i został zastąpiony operą, za to jedno ze zdjęć można jeszcze zobaczyć tutaj: http://www.operadeparis.fr/cns11/live/onp/Saison_2009_2010/Ballets/spectacle.php?lang=en&event_id=435&CNSACTION=SELECT_EVENT
Rzecz więc jasna, że kiedy sprawdziłam program mezzo i zobaczyłam, że będzie transmisja na żywo, wprost nie mogłam posiąść się ze szczęścia - teraz będę już tylko
z ogromnym utęsknieniem wyczekiwać tego dnia
Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się czegoś więcej na temat samej choreografii:
http://www.guardian.co.uk/stage/2010/mar/21/siddharta-paris-ballet-review-luke-jennings
http://www.lesechos.fr/info/loisirs/020427210201-dans-les-pas-de-bouddha.htm - tutaj niestety tylko po francusku
http://www.lefigaro.fr/culture/2010/03/22/03004-20100322ARTFIG00557-preljocajhypnotise-par-siddharta-.php - tu również.
A w najbliższą niedzielę na tej samej stacji - "SYLWIA", którą tak się już tutaj zachwycałam, zresztą z tego co ostatnio zauważyłam przeglądając ten temat, nie tylko ja
Polecam z ręką na sercu, jest to prawdziwe dzieło sztuki autorstwa jednego z najbardziej wyrafinowanych choreografów, jakiego znam, a historia opowiedziana
w "Sylwii" w mistrzowskim wykonaniu Aurelie właśnie i Manuela Legris chyba nie jest w stanie nie poruszyć.. może dodam tylko, że nie polecam oglądania fragmentów na youtube, bo to balet, którego nie da się oglądać w "kawałkach", ja sama zrobiłam sobie kiedyś krzywdę, przed obejrzeniem całości zajrzałam na youtube i to co zobaczyłam wydawało mi się trochę bez ładu i składu, pozbawione sensu, a wówczas nie miałam oczywiście pojęcia, o czym ta historia tak naprawdę opowiada.
Teraz mogę tylko powtórzyć za Joanną Bednarczyk, że ostatnie pas de deux z tego baletu dołącza zdecydowanie do jednych z moich ulubionych "scen baletowych",
w kontekście całej historii jest to coś niezwykłego.
No, może nie warto oglądać, z jednym wyjątkiem, ale tak czy inaczej mało mówiącym o całości:
http://www.youtube.com/watch?v=3RpybXChMHw
Zamieściłam, bo wydaje mi się, że jest trochę lepszej jakości, niż poprzednie filmy.
I naprawdę nie mogę sobie teraz wyobrazić, żeby ktoś opowiedział to wszystko lepiej niż Neumeier, Dupont, Legris, Gillot (fantastyczna jako Diana), Martinez i Le Riche.