Ćwiczenia rano??

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Inga
Posty: 24
Rejestracja: czw lip 02, 2009 10:21 pm

Post autor: Inga »

Ja mam balet od 8 do 9 30 . Wstaje bardzo wcześnie - 5.40 i poświęcam te pól godziny na rozgrzewkę nie zbyt intensywną ale czuje się po tym wyspana i pełna energii.
Najlepiej zacząć od ćwiczeń oddechowych np. wdech na releve a wydech na plie stopniowo dołączać prace rąk i głowy.Idealnie rozluźnia :) Następnie marsz w miejscu i lekkie skoki.
Potem rozciąganie mięśni kręgosłupa, rozruszać stopy wykonując nimi ruch okrężny koła. Na koniec powoli siadam w szpagat głęboko oddychając.
Pamiętajcie nie spieszcie się z rozciąganiem ponieważ wasze mięśnie po tak długim odpoczynku są nierozgrzane i obolałe.
Mam nadzieję ,że pomogłam.
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

W tym roku tak mi się poszczęściło ( ;) ) że mam klasyki 4 razy w tyg na 8 rano, co oznacza, że już o 7 30 jestem na sali :)
Kiedyś przed konkursem po 15 minutach od przebudzenia i wywleczenia z łóżka byłam na sali :) (o 7:15)(nieprzytomna)..
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

ja zdecydowanie wole ćwiczyć wieczorem, rano mam z tym nie małe trudności. juz samo wstanie z łóżka to wielkie wyzwanie :D
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Ja preferuję tak ok. 11-12 zaczynać. Wtedy jestem rozbudzona i mam siłę. Najbardziej nie lubię tak ok. 16 :/ Szczególnie po wszystkich lekcjach :P
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

[quote0b="Agasiek"]Ja preferuję tak ok. 11-12 zaczynać.[/quote0b]
taak:) to jest zdecydowanie najlepsza pora
ja najwczesniej treningi mam o 9, i w sumie nie jest tak żle. w kazdym razie chyba troche lepiej niz o 20, zwłaszcza w zimie.
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Yhmm.... Ważne żeby się rozbudzić. A o 20 to już nie pora na myślenie :) A najgorsze, że proby w teatrze o tej godzinie trwaja :/
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

naj lepiej to 8 - 8.30 :lol:
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

A ja o 5:00 wstaję, godzinkę ćwiczę, prysznic, śniadanie i 40-50 min na naukę przed szkołą jest. Mi się taki układ podoba :D
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

No jakoś takoś mi się chce, jest nawet takie p;rzysłowie o porrannym wstawaniu;" kto rano wstaje, temy Pan Bóg daje". :D

Czasami udaje mi się jescze wyskrobać godzinkę, półtorej po szkole, ale to żadkość
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Ćwiczenia rano to dobra rzecz. A na koniec siadasz w szpagacie "tureckim", słuchasz muzyki, popijasz kawę, laptop przed Tobą i sprawdzasz co nowego na balet.pl/forum :D

Ja to praktykuję :D
ODPOWIEDZ