tancerze bez ubrań?

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

polska tancerka mieszkajaca i wystepujaca wówczas w Wiedniu wystepowała w spektaklu "Nude" - na kilkoro tancerzy tańczących zupełnie nago. Opowiadała o tym doświadczeniu moim znajomym - głównie ze to dość "niewygodne", bo w kwestii adrenaliny to raczej na próbach zdazyła się na tyle przyzwyczaić ze nie stanowiło to problemu - nawet z publicznoscia, natomiast po prostu pewne czesci ciala sa na tyle wrazliwe a taniec na tyle był skompliowany zetrzeba było uważać zeby np. nie zrobic krzywdy partnerowi. W tańcu - nawet współczesnym zadaniem kostiumu jest m.in. podtrzymywanie i kształtowanie ciała - wbrew pozorom to bardzo wazne i prydatne :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

no tak, o tym -jako nie praktyk -nie pomyslalam :)

a tak na marginesie, to tancerze sa chyba z przyzwyczajenia (szkola baletowa, proby, przebieranie sie nie zawsze w warunkach, ze jest sie samemu itd) bardziej otwarci na nagosc .
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Ja w sumie nigdy nie przebieram się sam :smile:

Najgorzej jest się przebierać w kulisach, gdy ma się tylko 20 sekund...
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

a to mozliwe w 20 sekund?
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Ja musiałem się całkowicie przebrać w takim czasie, i się udało. Więc jest możliwe :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quotea0="Agnieszka P."]a tak na marginesie, to tancerze sa chyba z przyzwyczajenia (szkola baletowa, proby, przebieranie sie nie zawsze w warunkach, ze jest sie samemu itd) bardziej otwarci na nagosc .[/quotea0]

z tym się zgodzę. poza tym stroje do ćwiczeń tez często bardzo przylegają do ciała, itp., jak i samo to, że pracuje się w sumie na własnym 'ciele', jednak na to ciało jako takie otwiera. Oczywiście, nie znaczy to, że każdy tancerz by od razu chętnie wyskoczył nago na scenę, ale że na pewno jest z ciałem, czy właściwie taką 'obecnością' ciała (prawdziwego, ktore się męczy, poci, itp., a nie wyidealizowanego z reklam, i gazet, gdzie niby też jest ono obecne, ale jednak inaczej) w życiu, przestrzeni, społeczeństwie bardziej 'zaznajomiony', więc w tym także i nagość też może się zawierać.

wracając do przykladu Agnieszki, lekko offtopujac;) - to prawda, ze w bardzo wielu (wlasciwie chyba w wiekszosci) miejscach pomieszczenia do przebrania sie i umycia sa 'zbiorcze'. no ale jednak wyjscie na scene to troche co innego, inna kategoria zupelnie, ale pewnie ta otwartosc i naturalnosc w podejsciu do ciala u tancerzy (u klasykow moze mniej, bo oni czesto mimo iz pracuja na ciele, to jednak traktuja je dosc przedmioto, nie podmiotowo - tzn. tu wykrec, tu podnies, itp., takie 'rzezbienie' ciala do jakiegos wzorca narzuconego z zewnatrz, czyli tak jakby sa 'poza swoim cialem', no ale to juz na inna rozmowe zupelnie) czy niektorych artystow performerow ma znaczenie.
vickop
Posty: 75
Rejestracja: śr sty 27, 2010 9:19 pm

Post autor: vickop »

Ładnie to napisałaś - dzięuję :)
ODPOWIEDZ