Machnełam sobie recenzję z całej niedzieli, bo byłam na dwóchspktaklach, atu wątek z recenzjami zamknięty

W takim razie wkeje po kawałku...
Wieczorem udałam się na Bajaderę z gościnnym udziałem Aliny Somovej i Denisa Matvenki. Muszę przyznać, że początkowo byłam rozczarowana, że nie wystąpi zapowiadana Swietlana Zaharova, a na dodatek o Alinie Somovej słyszałam bardzo różne opinie, jednak aby się nie uprzedzać postanowiłam nie oglądać żadnych filmików z jej udziałem i nie czytać opinii o niej.
Niestety moim zdaniem Bajadera nie jest baletem szczególnie popisowym jeśli chodzi o solistkę. Więcej może w nim pokazać tancerz, co też uczynił. Matvenko zaprezentował wspaniały skok, a obroty robił jak szalony, ani na chwilę nie tracąc równowagi. Zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie.
Somova bardzo mi się podobała, ale żałuję, że to nie była większa rola jak np. Jezioro, bo wtedy można by dokładniej zobaczyć co i jak. Ma wspaniały skok- zawisa wręcz w powietrzu. Ma wspaniałe, długie ręce i nogi co robi niesamowite wrażenie, bo jest przy tym bardzo drobna. Przepięknie utrzymane pozy, idealne piruety, doskonały aplomb. Mimo że bardzo szczupła, nie sprawia wrażenie kościotrupa, o co w tak bardzo powycinanych kostiumach nietrudno. Uważam, że z czasem ma szanse być jeszcze lepsza.
W rolach cieni wystąpiły Ewa Nowak, Aleksandra Liaszenko i Dagmara Dryl. Liaszenko bardzo się wyróżnia, szczególnie gdy chodzi o wysokość podnoszenia nóg i rozciągnięcie, ale wszystkie trzy wypadły bardzo dobrze. Zespół tańczył wyjątkowo równo i miałam wrażenie, że ten spektakl był szczególnie dokładnie dopracowany.
Mimo początkowego nastawienia się na oglądanie Zaharovej i chwili zastanowienia nad oddaniem biletów absolutnie nie żałuję, bo Alina Somova zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, szczególnie że z tego co słyszałam, miała niewiele czasu na próby z naszym zespołem