SOMOVA zamiast ZAKHAROVEJ

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

'Zieje nienawiścią' to nie wiem jak Kasia G. (ja tego nie odczuwam z jej wiadomości), ale z postu Vecchi na pewno.
Zdaje się Vecchia uważa za brak obiektywizmu po prostu inne spojrzenie, niż jej, i brak dozgonnych zachwytów (a przecież taka światowa tancerka, to wręcz niebywałe żeby tak jej nie doceniać...). Być może leciwy wiek to przesłonił, być może coś innego, ale na forum każdy ma prawo wyrazić swoją prywatną i osobistą opinię o tym, co widział - również i krytyk.

Ale miło, że Tobie Vecchio się podobało.

[Pominę opinię o polskim zespole - imho może nie jest idealnie, ale tak bardzo źle też nie...]

Ech, ciężko być krytykiem w tym kraju, jak nie brak profesjonalizmu, to ignorancja... :wink: [/size98]
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote77="Vecchia"] tekst o występie w Bajaderze wyśmienitej artystki Somovej jest tylko próbą popisową z błędami zresztą i zawiścią ziejącą jadem tylko dlatego, że ktoś jest lepszy i podbija sceny innych Oper w Europie i na świecie. .[/quote77]

Pozwoliłam sobie zacytować powyższy fragment, bo mnie rozbawił do łez szczerze powiedziawszy i śmiem przypuszczać, ze jest bardziej pofolgowaniem sobie przez autorkę "uczuc" do Kasi niz rzeczową polemiką z jej recenzją...

A powyższy cytat mnie rozbawil o tyle, ze gdyby Kasia G byla solistką, ba tancerką chociaz corpsu w W-wie, to jeszcze mogłabym sobie namalować w wyobraźni taki obrazek komiksowy: zazdrosna Kasia widząc, jak tańczy Somova, marszczy brew i wkurza sie mrucząc pod nosem "przyjechała taka z Petersburga i odbiera mi brawa i chleb- a niby w czym lepsza- nawet wyrazu nie ma".

Jednak biorac pod rozwage, ze -z tego co wiem- Kasia nie tanczy ale tylko pisze o tancu, to dlaczego mialaby byc zazdrosna????

A co do obrony polskiego baletu - w ogólności, to jestem jak najbardziej za.

Jeśli ktoś rzeczywiscie byłby zły - OK -nie musimy się na siłę zachwycać ale na polskich scenach tańczy jednak trochę rzeczywiście świetnych tancerzy na światowym poziomie: min polskich absolwentów szkol baletowych- konkursowiczów , czy solistów zza wschodniej granicy , ktorym bardziej sie opłaca tanczyc we Wrocławiu, Łodzi czy Warszawie niz u siebie itd. więc powiedzenie, ze tancerze w Polsce to dno, tancza za kare i bez wyrazu, a tak ogolnie to maja nogi z betonu to lekka przesada.

Co nie znaczy, ze uważam ze polscy tancerze to tylko konkursowicze albo przybysze zza wschodu, bo mój akurat najukochańszy -spośród tańczących w Polsce- tancerz-ulubieniec ani nie wygrał żadnego konkursu ani nie przyjechał ze wschodu i jest Polakiem z dziada pradziada :)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Hmmm, własciwie miałam nie komentowac, bo już wszystko zostało powiedziane, ale to "zieje nienawiścią" przypomniało mi nie tak odległe czasy gdy pewna osoba pisała na mnie donosy do redakcji (tak!) że negatywnie oceniam pewne wystepy bo jestem jakoby w związku lesbijskim z pewną tancerką i to dla niej staram się swoim piórem "wykosić konkurencję".

Przykre, bo po pierwsze nie mam zadnego powodu by "ziać nienawiścią" do Aliny Somovej i Denisa Metwiejenki, sama głośno krzyczałam brawo podczas niedzielnego spektaklu, a wczesniej, nawet na tym forum namawiałam by nie rezygnowac z przedstawienia mimo ze zamiast Zakharovej wystapi Somova. Nigdzie tez nie napisałam, ze nie chcę jej więcej oglądać, albo ze jest zła tancerką, napisałam TYLKO co MNIE się u niej NIE PODOBA. Podobnie jak wiele osób w wątku tej tancerce poświęconym wyraziłam swoje zdanie na jej temat, podkreslajac przy tym, ze nad jej techniką i zadziwiajacymi możliwościami nie ma co dyskutowac bo są niezaprzeczalne. I nigdzie też nie napisałam, ze wolę naszych tancerzy - bo byłabym niesprawiedliwa i po prostu głupia - woleć to ja sobie ich mogę bo są "nasi", niektórzy lepsi, niektórzy gorsi, ale nie porównuję ich ze światowymi gwiazdami. W kazdym razie na pewno nie mam nic przeciwko temu, zeby Somova czy ktokolwiek inny ak najczesciej goscił na naszych polskich scenach, bo własnie to daje porownanie i jednoczesnie naszych tancerzy ciągnie w górę, co uwidocznił niedzielny spektakl. Wiadomo też ze zawsze kiedy wyrażam zdanie o jakimś wydarzeniu, choreografi, tancerzu czy wykonaniu wyrażam tylko i wyłącznie moje zdanie, które moze być odmienne od innych, a tancerzy każdego stopnia oceniam na tle ich dotychczasowych osiągnięć a nie w jakiejś "kosmicznej" skali, stąd kiedy piszęnp. ze warszawski czy poznański, czy łódzki zespół zatańczył dobrze to mam na myśli - jak na siebie, w stosunku do tego co pokazywał ostatnio, a nie "najlepiej na świecie" - "idealnie". Kiedy pisze ze jakiś solista czy solistka zatańczył bardzo dobrze to nie mówie - najlepiej na swiecie, lepiej niż Zakharova, tylko "najlepiej ze swoich dotychczasowych występów"
A Somova - zeby wrócić do tematu - znając już jej możliwości, aparycję i emplois - sądze, ze podobała by mi się w Jeziorze łabędzim, albo w choreografiach Balanchine'a. :)
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

ach ile ja się takich donosów z kosmosu naczytałam .... I nie wiem, czy to Cię Kasiu pocieszy, ale ten na Ciebie nie bije wcale rekordu kosmiczności... Ogólnie ludzie mają niesamowitą fantazję.

Co do namawiania do nie rezygnowania , a wręcz "oburzenia się" przez Katarzynę moim zwrotem "zapchania dziury po Zakharowej Somovą" to mogę zaświadczać, że tak było istotnie :D

Zaś co do oglądania Somovej, to tak jak już pisałam, ja bym ją chętnie zobaczyła w Don Kichocie, bo tam te jej niemal akrobatyczne zdolności nie dosć, że by nie zaszkodziły ile wręcz dodały charakteru odgrywanej postaci.
Vecchia
Posty: 4
Rejestracja: śr sty 27, 2010 10:27 am

Post autor: Vecchia »

Pani Agnieszko widzę, że Pani bardziej żyje cudzą i swoją prywatnością aniżeli tym co na tym forum jest najważniejsze - tańcem. Muszę Panią rozczarować ale Pani pisząc o miłośnikach sztuki tanecznej, którzy chodzą raz na dwa lata do Opery to ma chyba Pani samą siebie na myśli, ponieważ ja akurat należę do tych miłośników, którzy nie tylko są na przedstawianiach baletowych ale i operowych (głównie premiery) w Teatrach i Operach w Europie i na świecie. Życzę Pani tak częstego bycia i oglądania wyśmienitych przedstawień naprawdę z wielkimi gwiazdami w roli głównej. Pozdrawiam. V.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Dziękuję za życzenia i gratuluję tak częstego oglądania wyśmienitych przedstawień.
Migotka
Posty: 43
Rejestracja: sob sty 07, 2006 1:25 pm

Post autor: Migotka »

Machnełam sobie recenzję z całej niedzieli, bo byłam na dwóchspktaklach, atu wątek z recenzjami zamknięty :( W takim razie wkeje po kawałku...
Wieczorem udałam się na Bajaderę z gościnnym udziałem Aliny Somovej i Denisa Matvenki. Muszę przyznać, że początkowo byłam rozczarowana, że nie wystąpi zapowiadana Swietlana Zaharova, a na dodatek o Alinie Somovej słyszałam bardzo różne opinie, jednak aby się nie uprzedzać postanowiłam nie oglądać żadnych filmików z jej udziałem i nie czytać opinii o niej.
Niestety moim zdaniem Bajadera nie jest baletem szczególnie popisowym jeśli chodzi o solistkę. Więcej może w nim pokazać tancerz, co też uczynił.  Matvenko zaprezentował wspaniały skok, a obroty robił jak szalony, ani na chwilę nie tracąc równowagi. Zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie.
Somova bardzo mi się podobała, ale żałuję, że to nie była większa rola jak np. Jezioro, bo wtedy można by dokładniej zobaczyć co i jak. Ma wspaniały skok- zawisa wręcz w powietrzu. Ma wspaniałe, długie ręce i nogi co robi niesamowite wrażenie, bo jest przy tym bardzo drobna. Przepięknie utrzymane pozy, idealne piruety, doskonały aplomb. Mimo że bardzo szczupła, nie sprawia wrażenie kościotrupa, o co w tak bardzo powycinanych kostiumach nietrudno. Uważam, że z czasem ma szanse być jeszcze lepsza.
W rolach cieni wystąpiły Ewa Nowak, Aleksandra Liaszenko i Dagmara Dryl. Liaszenko bardzo się wyróżnia, szczególnie gdy chodzi o wysokość podnoszenia nóg i rozciągnięcie, ale wszystkie trzy wypadły bardzo dobrze. Zespół tańczył wyjątkowo równo i miałam wrażenie, że ten spektakl był szczególnie dokładnie dopracowany.
Mimo początkowego nastawienia się na oglądanie Zaharovej i chwili zastanowienia nad oddaniem biletów absolutnie nie żałuję, bo Alina Somova zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, szczególnie że z tego co słyszałam, miała niewiele czasu na próby z naszym zespołem
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Migotko, super ze podzieliłas się swoimi wrażeniami!

[color=blue05]Wątek z recenzjami zamknęłam bo dotyczył recenzji konkursowych a konkurs dawno się zakończył, natomiast własnie w poszczególnych wątkach dotyczących tancerzy, spektakli, premier mozna wklejać recenzje czy też po prostu swoje oceny tego co się zobaczyło - tak jak Ty to zrobiłać ;)

moderator Kasia G[/color05]
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote25="Vecchia"] Uważam, że występ ich to była prawdziwa uczta duchowa dla miłośników tańca do których i ja się zaliczam. [/quote25]
I tylko z tym zdaniem mogę się zgodzic z calości wypowiedzi na tym forum dot. spektaklu.

Proszę sobie wyobrazić, ze tez bylem rozczarowany zmianą ( zastepstwem włsciwie ), ale tego nie zaluję, Zacharowa zdąze zobaczyć ? moze mniejsze bedzie wrazenie?

A jesli chodzi o szczególy, jako laik, bez tej wiedzy , ktora prezentuje Kasia G., strasznie długie stopy Somowej, i pomyślałem co to będzie? Bylo super, mimo, ze przeciągnecie tułowia powodowało nie za bardzo estetyczne wrazenie, mimo, ze intryguję mnie nietypowe sylwetki i ekstrema. A potem było już tylko widac klasę, o ktorej pisze Vecchia, chociaz może dawało znać to ze tańczy się w przelocie z Petersburga do Paryża.

Matvienko, gdy dostał aplauz, przypomniał mi sie Szymanski ( bo tez jestem vecchi) i pomyslałem, jakiej klasy był tancerzem, mimo drobnej sylwetki.

Nadspodziewanie dobrze wypadły dziewczyny z PBN, to one mogłyby co prawda zazdrościć, ale raczej patrzyły na Somową z zaciekawieniem i podziwem, na ile mogły oczywiscie, bo doskonale były skupione nad swoimi rolami. Mam trudnosci w odróznieniu Nowak od Dryl, bo nie sa tak charakterystyczne w swej fizycznosci jak Dominika. Liaszenko była najlepsza i widze, że zauważam to nie tylko w tym przedstawieniu. Cały balet , 24 cienie były przynajmniej super poprawne, tanczyły skoncentrowane i dobrze. I jezeli moze ktos ogladac balety i opery na calym swiecie na zywo, to powinien zauwazyc, ze tylko kilka ( nascie ) zespołow moze byc wyraznie lepszych, a jest ich conajmniej setka.

Magda Ciechowicz wg. mnie, nie wypadla tak jak bym oczekiwał od tej roli - ale i tak się zdarza, ze nie wszystko musi byc naj. Ogólnie byłem zachwycony spektaklem, Bajadera w pełnym kształcie to niesamowite widowisko. Imponująca scenografia.

I nie zniesmaczą mi tego jakies insytnuacje, ze ktos zazdrosci, a tak naprawde, to moze to jedynie imponowac mnie jak i innym, ze na scenie TWON tańczą gwiazdy, co nie przeszkadza, rzeczowo i ze znawstwem zrecoenzować ich występ.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

jaromirze - Ewa Nowak to był 1 cień - na wkładce obsadowej solistki w wariacjach cieni były podane w kolejnosci pojawiania się na scenie. Taka bardzo drobniutka blondynka. Dagmara Dryl to był 3. cień - szalenie rózniąca ise "fizycznością" od Nowak, bo to tancerka o raczej bardziej posągowej urodzie. Wszystkich tancerzy POB mozna sobie od niedawna obejrzeć na stronie TW-On w zakładce Polski Balet Narodowy -> zespół
ODPOWIEDZ