Taniec towarzyski

Dyskusje poświęcone innym formom tańca (jazz, hip hop, funky, break, orientalny, ludowy, irlandzki/szkocki, rewia, etc.)
luuisa
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 11, 2010 4:45 pm

Post autor: luuisa »

o tak, chcącymi! kiedy partner nie przyjeżdża na zajęcia, bo musi posprzątać w pokoju - nie jest fajnie..
no i to prawda, czasem turnieje są ustawione, ale częściej zdarza się nieobiektywne sędziowanie, choć np. przez jednego sędziego, często może decydować o wyniku.
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

Ja na obozie rok temu (byłam w grupie hip-hop) miałam lekcje z TT i cóż- zakochałam się w tym tańcu :) Pół roku tańczyłam w formacji tt i nagle moja trenerka , która wiedziała że szukam partnera powiedziała że ma chłopaka którego partnerka zrezygnowała :)) Teraz szyję sukienki ;) Ale trudno jest się czasem dogadac w parze ... Każdy ma swoje problemy i nie jest łatwo... Ale nie zniechęcajcie się, można dac ogłoszenia, są specjalne strony, jak macie gazetkę szkolną to tam można dac też ogłoszenie (ja już chciałam to zrobic ;D)
luuisa
Posty: 11
Rejestracja: pn sty 11, 2010 4:45 pm

Post autor: luuisa »

ja daję ogłoszenia co kilka dni na wszystkich możliwych portalach i nic:(
przyznam szczerze, że miałam podobnie, jak Ty. z tym że ja próbowałam wszystkiego, akurat byłam przy break dance :D, pojechałam na obóz, a wieczorami miałam do wyboru, albo siedzieć w pokoju, albo oglądać practise. no to szłam oglądać. I się zakochałam.. :)) po wakacjach zapisałam się na taniec towarzyski.
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

No ja właśnie na praktisach się zakochałam w tt;)
Ale mojego obecnego partnera tam nie było wtedy ;P
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Ja poszłam na kurs przez przyjaciółkę. Kiedy tańczyłam balet zawsze myślałam, że towarzyski to pestka. Przekonałam się jednak, że tak nie jest i taniec ten pochłonął mnie w całości.
Od dzisiaj mam nowego partnera. Teraz jest o wiele gorszy, ma ogromne braki, ale należy mu się szansa. I jemu i mi ;) Kiedy ja rok temu parowałam się ze swoim pierwszym partnerem w życiu, który miał B klasę, z relacji w parze umiałam okrągłe 0. Pracowitością jednak dość szybko pojęłam, jak te klocki się łączą. Jestem wdzięczna, że dostałam tę szansę i dlatego uważam, że inni też na nią zasługują.
Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się ułożyło.
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

Cieszę się Twoim szczęściem ;))
Od razu zaczęłaś z B ? ;P Nieźle ;)))
Ale zazdroszczę Ci tego baletu, mi to dane nie jest ;(
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

To był mój pierwszy partner, więc byłam bez klasy i tańczyliśmy w C ;)
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

Ale tak czy inaczej ;P Super tak zacząc ... ;) Mobilizacja przynajmniej jest (chociaż ja mam tak czy inaczej :D)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Jest mobilizacja, ale jest też i presja;DDD Mój partner tańczył od 5 roku życia, a ja dopiero niecałe dwa lata;) Jego już prawie wszyscy kojarzyli, ja byłam zupełnie nieznana. Zwłaszcza pierwszy turniej łączył się dla mnie z ogromnym stresem i byłam przeszczęśliwa, zajmując 1 miejsce w ST i 3 w LA :)
Julia.Tancerka
Posty: 26
Rejestracja: pt lip 10, 2009 11:39 am

Post autor: Julia.Tancerka »

Extra ;]]
Ja dopiero się przygotowuję do mojego pierwszego turnieju ;P
ODPOWIEDZ