jaki balet i w czyim wykonaniu chcielibyśmy zobaczyć?
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
jaki balet i w czyim wykonaniu chcielibyśmy zobaczyć?
ostatnio mnożę trochę tematy ale pomyślałam, że może tutaj moznaby zebrać nasze baletowe marzenia, które zawsze mogą być konstruktywne.
Mi ostatnio marzy się balet , który byłby odzwierciedleniem Chicago: z muzyką z tego filmu itd i tylko z tańcem, który bardziej by czerpał z klasyki.
A z bardziej realnych rzeczy to jechać do Berlina na cokolwiek, a zwłaszcza chyba na Czajkowskiego.
Mi ostatnio marzy się balet , który byłby odzwierciedleniem Chicago: z muzyką z tego filmu itd i tylko z tańcem, który bardziej by czerpał z klasyki.
A z bardziej realnych rzeczy to jechać do Berlina na cokolwiek, a zwłaszcza chyba na Czajkowskiego.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
powiem tak, do połowy września jestem wyjeta z życia, wtaje prawie codzinnie o 4 rano, zeby sie wyrobic z obowiiazkami a i tak ledwie sie wyrabiam i nie mam czasu na życie osobiste nawet w Łodzi a już wyjazd na 2 doby do Berlina jest zupełnie nierealny. Ale jak mówi przysłowie - przez trudy do gwiazd wiec nie narzekam.
Ale za to w październiku 2010 jedę na 1000% chocby nie wiem co mialo sie stac. Z tym ze tez w weekend, bo urlopu nie bede mogla miec ale to na marginesie
Ale za to w październiku 2010 jedę na 1000% chocby nie wiem co mialo sie stac. Z tym ze tez w weekend, bo urlopu nie bede mogla miec ale to na marginesie
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
A ja już robię plany na berlińską "Bajaderę" w końcu czerwca, lub początku lipca - oczywiście, jeśli obsada dopisze
Poza tym to wiadomo, że od nowego sezonu, primo: "Czajkowski", secondo "Caravaggio", chociaż to i tak jeszcze nie wszystko, ale wymieniane na tym skończę,
bo mogę jedynie zapeszyć. Przyszły berliński sezon zamierzam wyeksploatować maksymalnie jak tylko się da, a i tak pod koniec lutego tego roku będę chodziła
jak struta, cała w drgawkach, spazmach etc., kiedy sobie tylko pomyślę o premierze "La peri" z Dianą Vishnevą i z nim, i o tym, że mnie na niej nie będzie... to jest straszna, okropna myśl.
Poza tym to wiadomo, że od nowego sezonu, primo: "Czajkowski", secondo "Caravaggio", chociaż to i tak jeszcze nie wszystko, ale wymieniane na tym skończę,
bo mogę jedynie zapeszyć. Przyszły berliński sezon zamierzam wyeksploatować maksymalnie jak tylko się da, a i tak pod koniec lutego tego roku będę chodziła
jak struta, cała w drgawkach, spazmach etc., kiedy sobie tylko pomyślę o premierze "La peri" z Dianą Vishnevą i z nim, i o tym, że mnie na niej nie będzie... to jest straszna, okropna myśl.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quoted6="ag111111"] wtaje prawie codzinnie o 4 rano, zeby sie wyrobic z obowiiazkami a i tak ledwie sie wyrabiam i nie mam czasu na życie osobiste nawet w Łodzi a już wyjazd na 2 doby do Berlina jest zupełnie nierealny. [/quoted6]
Agnieszko jak to czytam, to moge sobie wyobrazic, ze zaczynasz dzien od pojenia i nakarmienia inwentarza, a potem do pracy ( szkoly ) do miasta Łodzi, a potem znowu podobne obowiązki i spać - jezeli tak to wyglada to tym bardziej cenię sobie Twoja obecnośc i aktywność na tym forum - z jeszcze bardziej baletowe pasje.
Father do Berlina to ma rzut beretem, ale z Warszwy tez sie da dojechac intercity, a potem powrot ze spektaklu nocnym i na rano jest sie we własdnym lożku jezeli to niedziela lub w pracy , jezeli inny dzien tygodnia.
Agnieszko jak to czytam, to moge sobie wyobrazic, ze zaczynasz dzien od pojenia i nakarmienia inwentarza, a potem do pracy ( szkoly ) do miasta Łodzi, a potem znowu podobne obowiązki i spać - jezeli tak to wyglada to tym bardziej cenię sobie Twoja obecnośc i aktywność na tym forum - z jeszcze bardziej baletowe pasje.
Father do Berlina to ma rzut beretem, ale z Warszwy tez sie da dojechac intercity, a potem powrot ze spektaklu nocnym i na rano jest sie we własdnym lożku jezeli to niedziela lub w pracy , jezeli inny dzien tygodnia.
[quote19="jaromir"]Agnieszko jak to czytam, to moge sobie wyobrazic, ze zaczynasz dzien od pojenia i nakarmienia inwentarza[/quote19]
A to dobre
Ciekawy domysł? Ag. Przerwij te spekulacje i powiedz, że pracujesz w policji bo tam się też dużo pisze.
Tak, Berlin praktycznie jest dla mnie stolicą jeno, że ostatnio żadko tam bywam bo mi interesa podupadły.
Ma ktoś Carmen-balet? Bardzo proszę
A to dobre
Tak, Berlin praktycznie jest dla mnie stolicą jeno, że ostatnio żadko tam bywam bo mi interesa podupadły.
Ma ktoś Carmen-balet? Bardzo proszę