[b87]Zioło[/b87], czym innym jest po prostu sobie tańczyć, nawet być w tym niezłym, a czym innym zajmować się tańcem profesjonalnie... I wtedy takie 'błahostki' owszem, mają znaczenie. To nie jest tak, że jak ktoś zacznie wcześnie, to nie ma "kogo gonić" - ma tylko ta poprzeczka jest ustawiona jeszcze wyżej, do poziomu którego osoby, które zaczęły później mogą nigdy nie dojść (np. niektóre topowe zespoły, gdzie są świetni technicznie i młodzi tancerze).
Ale oczywiście, można też sporo osiągnąć, jak się zacznie później, czasem okazuje się, że nie tylko nogi się liczą, ale i głowa (niby truzim, ale wbrew pozorom w tańcu niekoniecznie tak bywa

). Albo że często osoby tańczące od dziecka to techniczne roboty, a ktoś 'starszy' ma pomysł na siebie i coś do przekazania.
Wiele zależy od tego, gdzie się mierzy - są różne zespoły, i różne wymagania wobec tancerzy - w niektórych się po prostu dużo tańczy i macha nogami, w innych trzeba mieć jakąś życiową dojrzałość, itp., różnie to bardzo bywa.