Sezon 2009/2010

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

1 i 2 rząd parteru nie pozwala widzieć nóg tancerzy nawet do kolan (jesli tańcza w głębi sceny), a co najmniej stóp jesli tańczą blisko krawędzi. No i ogólnie nie widać głebi sceny. Siaduje tam czasem na wejsciówki, zwłaszcza przy prawym (patrząc na scenę) krańcu bo tam po prostu jest wiele wolnych miejsc - za blisko, źle widać i za głośno bo siedzi się przy perkusji. No ale jak idę na jakiś spektakl 15 raz to mi to bardzo nie przeszkadza.

balet w TW-ON ogląda sie dobrze od 5 rzedu parteru wzwyż. Najlepiej (najdrozej) ze środka parteru, pierwszych rzedów amfiteatru (strefa 0), podobnie z balkonów - miejsca przy brzegu balkonu, ew. 2 rząd 2 balkonu, bo nie trzeba sie wycylac tak jak w 1 rzędzie.

Wszystko jest kwestia tego jak bardzo Ci zalezy na dobrej widocznosci i komforcie odbioru (szerokie krzesło czy węższe przesuwane w loży bocznej 2 balkonu), miejsce na nogi, ilośc osób w lozy lub rzędzie koło Ciebie itp. Np. w srodkowych rzedach amfiteatru w głebi widocznosc nie jest świetna a w dodatku "pod nawisem" 1 balkonu jest duszno,a jednak te miejsca są dośc dorogie.

Dowiadywac sie o lepsze miejsca mozna oczywiscie bliżej spektaklu, jesli beda sie zwalniac rezerwacje, ale zanim ewentualna reklama ze strony mediów nagłosni np. wizyte Zacharowej. Czyli na 2-3 tygodnie przed spektaklem. Z drugiej strony lepiej złapać teraz co jest i nie martwic sie czy się na spektakl wejdzie, a potem ew. usiłować zdobyc lepsze miejsca jesli Ci na nich zalezy.

Rezerwacji na Zacharowa jest juz sporo, moje ulubione miejsca np. były juz zajęte, zreszta nie stac mnie na taka inwestycję, skoro jest 100 proc. drożej :(
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Owszem, te ceny trochę zwalają z nóg, ale w końcu nie zdarzają się u nas co chwilę okazje, żeby zobaczyć gwiazdy światowego baletu.. być może moja studniówka wcale nie dojdzie do skutku, a może z własnej woli z niej zrezygnuję, a pieniądze przeznaczę na bardziej szczytny cel.. czyli na ten spektakl ;)
No ale nic, najgorzej mnie martwi, że nie ma nigdzie podglądu planu widowni, żebym mogła zorientować się, które miejsca są jeszcze wolne, a które już nie, bo tak to trudno będzie mi się chyba dogadać z panią przyjmującą rezerwacje; ja powiem, że chciałabym zarezerwować te i te miejsca, okaże się, że zajęte, później, że w takim razie niech będę te i też zajęte, ale cóż, może jakoś sobie poradzę.
Nie ukrywam, że zależy mi na dobrej widoczności, bo kiedy się już wybieram do teatru to tylko z takim założeniem, że idę na coś, na co naprawdę warto.
No nic, dziękuję bardzo za wszystkie wskazówki, ale nadal nie wiem, czy celować na parter, czy amfiteatr. Mam jakieś takie dziwne wrażenie, że amfiteatr to dla mnie za daleko, a że lubię wszystko widzieć z bliska.. Trudno, teraz rzeczywiście już nie pora na grymaszenie, na razie trzeba łapać, co jest ;)
PS. Zarezerwowałam w końcu bilety w VI rzędzie na parterze.. ale sama jestem niska, w dodatku mam takie szczęście, że zazwyczaj wciśnie się przede mnie jakiś wielkolud i wtedy już nic nie widzę. Mam nadzieję, że może bliżej spektaklu uda się jeszcze coś pozmieniać.
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Kasiu G. udało mi się zarezerwować lożę ósmą w balkonie pierwszym,tzn.trzy miejsca.Cena biletu 200zł.Czy te loże są liczone od środkowego balkonu? Pamiętam,że ostatnio jak byłam na Oneginie to siedziałam w balkonie pierwszym,w loży 14-stej i dobrze było widać.Czy w operze nie ma podziału na balkony lewy i prawy?
Migotka
Posty: 43
Rejestracja: sob sty 07, 2006 1:25 pm

Post autor: Migotka »

Dlaczego z repertuaru zniknela Anna Karenina?? Patrzylam dzis kiedy bedzie, bo chcialam zabrac znajomych, a tu nie ma :( szkoda, bo bya doskonaa...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ano nie ma - tylko tyletytułów baletowych udało sie utrzymac w repertuarze jesli robi sie 3 premiery w sezonie (a prawie 4) bo Kurt Weill, Chopin, Tańczmy bacha i Kreacje 2-warsztat choreograficzny.
tez żałuję bo byla to propozycja dla szerokiej publiczności
Migotka
Posty: 43
Rejestracja: sob sty 07, 2006 1:25 pm

Post autor: Migotka »

Niby tak, z drugiej strony mialam okazje rozmawiac jakis czas temu z kilkoma emerytowanymi juz tancerkami i tancerzami i wszyscy podkreslaja ze obecny repertuar jest bardzo skromny w porownaniu z tym co bylo w czasach ich mlodosci i ze balet malo tanczy. Jedno ze brak takich pozycji jak Giselle, Don Kichot, Sylfidy, Kopciuszek, a na dodatek wycina sie (to juz moja dygresja) bardzo udany spektakl, swiezo wystawiony... Rozumiem, ze maja byc premiery, ale wolalabym zeby tych premier bylo mniej (2-3, zamiast 3-4) niz usuniecie Anny Kareniny.
No ale nic, i tak obecnej dyrekcji naleza sie ogromne brawa, bo w koncu cos sie dzieje :)
deutsches
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 21, 2007 1:29 pm

Post autor: deutsches »

a nie wie ktoś pprzypadkiem o biletach na moscow city ballet w grudniu? gdzie najlepiej kupić i wybiera się ktoś w ogóle?
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ba, pewnie ze dawniej było więcej tytułów, ale w "tamtych" czasach balet tańczył 80 spektakli w roku (bo teatar grał niemal codziennie) a teraz tańczy 40 spektakli w roku i trzeba nimi obdzielić jak najwiecej tytułów. Dlatego można zagrać zaledwie 5-7 tytułów w sezonie po kilka powtórzeń np. 3 Śpiące królewny, 4 Jeziora itp. Dawniej nie do pomyślenia! Jezioro było po co najmniej 2-3 razy w miesiacu, albo co drugi. Tez pamietam TE czasy!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

nie rozumiem czemu to się zmieniło i czemu jest mniejsze zainteresowanie? Czy dlatego, że w przeszłości sztuka była mniej zróżnicowana, mniej się działo w teatrach itd i jak ktoś chciał coś zobaczyć, to szedł na balet; czy też dlatego, że Warszawski balet podpadł fanom?

A na koniec jeszcze coś: tak jak pisałam już kiedyś wsród łódzkiej publiczności w teatrze zrobiono ankietę i zdecydowania większość miała taki postulat, aby więcej było przedstawień baletowych. W takim razie ja już nic nie rozmumiem
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

zmieniło sie dlatego ze w PRL teatr poaństwowy był workiem bez dna i nikogo nie obchodziła jego rentownosc - miał grać i grał. teraz jednak wyniki finansowe tez są TROCHE brane pod uwagę, więc nie ma juz tak dobrze (a teatr operowo-baletowy jest najmniej rentowna placówka kulturalna jaka moze byc, najlepsze wyniki osiąga wtedy kiedy nie gra - a zwlaszcza Teatr Wielki, który na samo oświetlenie pożera tyle prądu co małe miasteczko). Po drugie przez ostatnie 20 lat transformacji kultura, zwłaszcza wysoka nie była traktowana przez państwo czyli swego własciciela jako rzecz prestiżowa, wazna czy pierwszorzędna - więc i pieniędzy na nia skąpiono. Najlepszy przykład - zajmowano się hutami, kopalniami i stoczniami a nie poziomem baletu..... Efekty widzimy w całej Polsce.
Wreszcie - nie chodzi o ograniczenie samej ilości spektakli baletowych - WSZYSTKICH spektakli jest mniej (z przyczyn finansowych o których powyżej). No i w tym sezonie akurat - jesli idzie o TW-ON - zaplanowano bardzo duzo premier operowych i baletowych. Co za tym idzie zespoły stałe (a takim jest balet) mają mniej czasu i sił by grac spektakle codzienne bo praktycznie cały czas przygotowują coś nowego - a na to potrzeba mnóstwa prób i wolnej sali baletowej. A nawet to bywa problemem gdy np. ak teraz jednoczesnie przygotowywane sa 2 premiery operowe i baletowa :))
I zeby było jasne - ja tez jestem za tym zeby grać więcej spektakli baletowych, bo to dobrze i dla publicznosci i dla zespołu. Niestety - często przyczyny obiektywne (podział udziału w spektaklach na scenie głownej między opera i baletem, próbami i spektaklami) powodują ze nie mozna grać tyle ile by się chciało. (do tego tez dochodzi taki aspekt finansowy, ze za spektakl artysta - tancerz lub spiewak na etacie dostaje dodatek, czyli większe pieniadze), a jak nie wystepuje ma goły etat - mniejszy wydatek dla teatru ;)
ODPOWIEDZ