Hihi, primo, lockerz zamuje mi może 2 minuty dziennie, więc znowu 23 godziny i 58 minut tańca to nie tak mało... Secundo, jeżeli zdobędę np na tej stronie iPoda i potem sprzedam go na allegro to za pieniądze za niego zawsze mogę zapisać się na jakiś kurs tańca, prawda ? ;p
[quote7d="Princess Maron"]że z takim ipodem na uszach możesz tańczyć zawsze i wszędzie[/quote7d]
Z tym należy nie przesadzać ponieważ przytępia to słuch.
Czytałem, ze każde nawet ciche odsłuchiwanie bezposrednio -uszne jest szkodliwe ponieważ w wiekszej cześci wyłączone zostają z funkcji słuchania małżowiny uszne ktore działają jak filtr. Poza tym dzwięk ze żródla oddalonego(nawet głośny) podlega iterferencji bądż odbiciu co powoduje iz ucho(za pomocą mózgu) jakby "uczy" się wyławiać te dzwięki ktore nas interesuja.
No ale ja sam sie do tego nie stosuję ponieważ np: na slizgawce bylbym zdany tylko na bylejaką muzykę zagluszaną na dodatek przez gwar gawiedzi
no wiadomo że każde bezpośrednio douszne słuchanie muzyki jest na jakiś tam sposób szkodliwe, ale nie popadajmy w paranoję tatuś, bo np. takie siedzenie przy komputerze na pewno jest gorsze niż słuchanie muzyki na przenośnych odtwarzaczach xD