Filmy baletowe w Internecie (linki)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

No, to ja też coś dorzucę... ;)

[URL=http://www.youtube.com/watch?v=hFQqxIohj2M&feature=channel]Bejart's Nutcracker[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=b9nn6BcoRYo&feature=channel]Bolshoi Ballet: The Nutcracker[/URL]

I... proszę nie bić! Ale trochę śmiechu zawsze się przyda. :D

[URL=http://www.youtube.com/watch?v=Om6tI5kL6D8&feature=related]So your son wants to take ballet? [/URL]

:D
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ta reklama pojawiała się na forum na prawdę wiele razy ;)

A ja ostatnio oglądam non stop Evgenię Obraztsovą i znalazłam moją ulubioną wariację w jej wykonaniu. Nie jest to mistrzowskie wykonanie ale bardzo sympatyczne ;) Lubię poprostu patrzeć na nią, na jej wyraz, delikatność.

http://www.youtube.com/watch?v=wKBEL5eaw08
Dulcinea z Don Kichota
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Faktycznie, zatańczyła ślicznie! :)
Ja jednak pozostaję cichą wielbicielką 'Dziadka do orzechów', nieważne w czyim wykonaniu. ;)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ja przez pewnien okres też byłam, ale zobaczyłam wiele innych spektakli i moje ulubione spektakle się pozmieniały.

W jakimś temacie było coś na temat Dziadka do orzechów z Marinki.
http://www.youtube.com/watch?v=2T16RNmcd9w
Była tylko krótka wzmianka o jednej z tancerek ale zaczęłam oglądać ten cały spektakl, no i wyrobiłam sobie na ten temat opinię.
A wy co o tym sądzicie? Podoba wam się choreografia i kostiumy?

EDIT:
Znalazłam jeszcze piękne wykonanie Bajadery przez Vishnevą. Bardzo autentyczne...
http://www.youtube.com/watch?v=ZMQ9tLBxx6U&feature=related

Druga część. Ten biały akt jest taki... ma piękny wyraz.
http://www.youtube.com/watch?v=QIo-nOyfRbI&feature=related

I dla porównania Somova ;)
http://www.youtube.com/watch?v=NL2KXu88228&feature=related
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[quoteff="raisa"]Ja przez pewnien okres też byłam, ale zobaczyłam wiele innych spektakli i moje ulubione spektakle się pozmieniały.

W jakimś temacie było coś na temat Dziadka do orzechów z Marinki.
http://www.youtube.com/watch?v=2T16RNmcd9w
Była tylko krótka wzmianka o jednej z tancerek ale zaczęłam oglądać ten cały spektakl, no i wyrobiłam sobie na ten temat opinię.
A wy co o tym sądzicie? Podoba wam się choreografia i kostiumy?[/quoteff]
To było w temacie o najurodziwszej baletnicy. Jako że tam to był offtop i moderatorzy może go usuną, to pozwolę sobie przytoczyć opinie stamtąd:

[quoteff="Ewa J."]Rzeczywiście, taniec węża z tego wszystkiego najlepszy, a co do reszty choreografii, zwłaszcza zaś jeśli chodzi o pas te trois, jestem, co by powiedzieć najdelikatniej, zniesmaczona. Nie to mi przeszkadza, że tak swobodnie potraktowali te wstawki z "Dziadka do orzechów", bo jestem jak najbardziej za wszelkimi zmianami, innowacjami, pod warunkiem, że idzie to w stronę udoskonalenia spektaklu, a nie stworzenia jakiejś, za przeproszeniem.. tandetnej szmiry! Zazwyczaj oglądamy tutaj pas de trois w wykonaniu dzieci i może dlatego taniec ten nie zawsze jest pierwszorzędny pod względem technicznym, ale ja nie o tym. Zresztą, chociażby w wersji Nureyeva mamy taniec dorosłych solistów i jest on naprawdę przepięknie wykonany. A to kręcenie tylną częścią ciała, a tutaj w przypadku "owadów" - odwłokami, jeśli tak można rzecz i to jeszcze w miejsce pełnej splendoru i majestatu, wariacji męskiej, jest zatrważające!

PS. Przepraszam wszystkich moderatorów za rozbudowany offtop i za tak radykalne wyrażenie swojego zdania, ale to już jest moim zwyczajem, że mówię bez ogródek, co myślę. Oczywiście, nie twierdzę, że to nie może się komuś podobać, ale jako całość to mnie zdumiało, w negatywnym sensie.. Miało być zabawnie i z przymrużeniem oka, ale według mnie - niestety się nie udało. Przynajmniej ja płacąc za bilet na spektakl w teatrze o tak wysokiej randze, jeśli chodzi o zespoły baletowe na całym świecie, nie chciałabym trafić na coś takiego.[/quoteff]

[quoteff="Blanche"]Troszkę pociągnę ten offtop ;) . Dzięki uprzejmości osoby z youtube również sobie obejrzałam tego "Dziadka do orzechów" i mi się akurat podoba, bo ze względu na kostiumy i scenografię ma to taki bajkowy, ale i z lekka przerażający charakter, np. w pierwszym akcie jest tam jakiś wielki owad w klatce, myszy-ludzie, wszystkie rekwizyty jakieś wielkie, jak np. okulary, wszystko jest jak na obrazku w książce. Choreografia też mnie jakoś szczególnie nie raziła, a niektóre momenty bardzo lubię, jak właśnie ten taniec węża, śnieżynki (też przerażające), pas de deux z ostatniego aktu, i ogólnie to, co tańczy Masha. Na to pas de trois, o którym wspomniałaś, w sumie nie zwróciłam aż tak dużej uwagi.
Może ten "Dziadek" zrobił na mnie takie wrażenie, bo pamiętam z dzieciństwa, jak tata mi czytał książkę, i w kilkuletnim dziecku jakim wtedy byłam cała historia budziła w równej mierze zaciekawienie, co przerażenie, a ta wersja potrafi obudzić takie uczucia nawet teraz, w przeciwieństwie do ładnych, bajkowych inscenizacji, jak np. wersja z Aliną Cojocaru z Royal Ballet.
A co do tej konkretnej nagranej wersji z Mariinsky'ego - może bym się skusiła i kupiła dvd, gdyby rolę Mashy tańczył kto inny... Irina Golub nie budzi we mnie większych emocji, znacznie chętniej bym obejrzała wersję z Evgenią Obraztsovą lub Ekateriną Osmolkiną...[/quoteff]

Jestem ciekawa Twojej opinii, Raiso.
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Szczerze mówiąc, nie zwróciłam uwagi, że było tam aż tyle na temat tego baletu, więc chyba niepotrzebnie znowu o tym wspominałam w tym wątku.
W każdym razie chciałam dorzucić swoje trzy grosze na ten temat. Ogólnie choreografia nie przypadła mi do gustu. Tak jakby to wszystko było pomieszane i poplątane. I może masz rację Blanche, że Dziadek do Orzechów, jeśli patrzeć na tą prawdziwą wersję jest bardziej przerażający i tajemniczy niż te słodkie i kolorowe balety, ale myślę, że w tej wersji już z tym przesadzono. Te przesadzone kostiumy, które tak leżą, ciążą nad choreografią, nie współgrają za bardzo z resztą. Szczególnie byłam zdziwiona choreografią pas de deux z II aktu, a dokładniej mówiąc nie podobała mi się ona, bo było za mało prawdziwego partnerowania, "współistnienia" tancerki z tancerzem. Poprostu tego mi brakowało. Te przerażające śnieżynki z dosyć dziwną choreografią ustępują miejsca okropnie cukierkowatemu pałacykowi. No i faktycznie, pani Golub nie jest najlepszą wykonawczynią tej roli, według mnie.
Czyli ogólnie, trochę przesyt i brak dobrego smaku. Bo w niektórych rzeczach były duże różnice (właśnie śnieżynki), może nawet to nie było tak najbardziej okropne ale już w niektórych rzeczach granica została przekroczona.
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Skoro już jesteśmy przy temacie "Dziadka do orzechów" i pojawiają się tutaj rozmaite choreografie i interpretacje, to postanowiłam się podzielić czymś od siebie. Nie ukrywam, że to przedstawienie nigdy nie należało do moich ulubionych, a raczej wręcz przeciwnie, jednakże są dwie wersje, które bardzo cenię - Royal Ballet z Rudolfem Nureyevem i Merle Park, oraz wersja American Ballet Theatre z Michaiłem Barysznikowem i Gelsey Kirkland. Chyba jednak tą drugą darzę większą sympatią, a od rozpoczęcia się Walca kwiatów, to już w ogóle cud, miód i orzeszki, można powiedzieć ;)

Te wariacje wieszczki cukrowej zamieszczone powyżej, a szczególnie ta z Bolszoja niczego sobie, całkiem interesująca, ale moim zdaniem zarówno pod względem choreografii, jak i wykonania Gelsey Kirkland, ta poniżej nie ma sobie równych. Jestem pewna, że czegoś takiego nigdzie indziej nie znajdziecie:
http://www.youtube.com/watch?v=9rQSuuHIm8I

A przynajmniej jak dla mnie Gelsey jest tutaj nieziemska, czarująca, pełna dziewczęcego, bezpretensjonalnego uroku i kreująca przez swój taniec ten niezwykły, magiczny i tajemniczy, baśniowy świat, którego wszyscy przecież w tym spektaklu szukamy ;) Ja muszę przyznać, że ten "ideał" znalazłam tylko u niej i nikogo więcej.

Na koniec jeszcze naprawdę piękne pas de deux z II aktu:
http://www.youtube.com/watch?v=Ky4EoUa50cU&feature=related

Akurat co do wariacji jestem szczególnie ciekawa Waszych opinii, więc jak już obejrzycie, napiszcie chociaż w kilku słowach, jakie jest wasze zdanie.. jak dla mnie jest ona jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna.

Edit: [b8d]STOP[/b8d] Nie oglądajcie na pewno tego z drugiego linku, który podałam. Jest straszna jakość, a jak widać, ktoś niedawno pokusił się o wrzucenie całej tej wersji, więc znacznie lepiej będzie obejrzeć ten fragment tutaj (wariacja wieszczki i pas de deux):
http://www.youtube.com/watch?v=P6NCE9GlU7s&feature=related

A tak w ogóle, to radzę obejrzeć koniecznie przynajmniej od części 8, piękne wykonanie walca kwiatów i z tego co pamiętam, świetne popisy solowe Barysznikowa i nie tylko:
http://www.youtube.com/watch?v=G1b2VRQ93Mc&feature=related
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Obejrzałam i muszę przyznać, że wersja z Baryshnikovem jest ujmująca, wersja Mariinki wypada przy niej trochę ciężko.
Kontynuując temat "Dziadka" - na youtube jest też wersja ze Staatsballett Berlin z Malakhovem (z tego co się zorientowałam, to bardzo go lubisz, Ewo J. :) ) oraz Nadią Saidakovą:
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=l9Ui1Uvxwu8[/URL]
Jeszcze jej nie oglądałam, jedynie czytałam opinię, która brzmiała mniej więcej: "Najgorsza wersja jaką widziałem". Mnie samo pas de deux po pierwszym obejrzeniu się podoba ;)
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Przy moim całym uwielbieniu do Małachowa, całej przeogromnej, bezgranicznej, bezwarunkowej wręcz miłości, jaką go darzę i nigdy na pewno nie przestanę (wiem, że to brzmi jak przesada, a nawet bełkot wariata, ale tak jest w istocie, bo on jest według mnie jednym z największych bogów tańca w historii, obok samego Niżyńskiego, zresztą - to nie mój wymysł, oszalałej z fascynacji fanki. Tytuły tancerza stulecia i First Dancer of the World, które otrzymał, a ponadto chyba wszystkie najważniejsze medale i odznaczenia, jakie tylko może otrzymać artysta baletu, pozwalają go bezprecedensowo, a nawet całkiem formalnie - przy całej nieformalności nadawania tego tytułu, do tego jakże zaszczytnego grona zaliczyć ;) ), muszę całkiem szczerze powiedzieć, że jest to naprawdę jedna z najgorszych wersji, jakie widziałam, dlatego jej nie polecam. Ale winnego niestety jest wskazać nader łatwo - przede wszystkim denna i nudna choreografia Patrica Barta przyczynia się według mnie do takiego, a nie innego odbioru spektaklu, a do tego nad wyraz nieciekawa scenografia. Co więcej - z tego co wiem, po dziś dzień w Staattsbalet wystawiany jest "Dziadek..", w tej, moim zdaniem, jakże feralnej choreografii.. I dlatego się trochę dziwię, bo przecież moje bożyszcze odpowiedzialne jest za repertuar, ale przypuszczam, że utrzymuje się ten stan tylko dlatego, żeby nie nadwerężyć stosunków z Bartem, który chyba wciąż pozostaje w dość ścisłej współpracy ze Staattsballet. To jest chyba jedyne nagranie z nim, po którego obejrzeniu czułam się zawiedziona, ale przecież nie ma w tym nic z jego winy.. Sam zresztą powiedział, że nie żałuje wzięcia udziału w żadnym przedsięwzięciu, żadnej choreografii, nawet jeśli nie należała ona do najlepszych, a nawet była po prostu słaba i kiepska.

Ale jeśli jesteś zainteresowana nagraniami baletów z Małachowem, to jest cała gama spektakli i występów, które mogę całym sercem polecić, zarekomendować, więc bez obaw.. Zamęczyłabym człowieka, naprawdę, bo nawet moja koleżanka, raczej bardzo średnio zainteresowana baletem, przeczytała o nim całą książkę pod moim wpływem :)
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

http://www.youtube.com/watch?v=_wpWAirUfW4&feature=related
=)

Svetlana Zakharova w domu :P
ODPOWIEDZ