Poza tym szczupłość jest rzecza wzgledną, zależną od budowy ciała.
Telewizyjny wzorzec jest zafałszowany i bardzo często ukrywa się za nim komercja.
Mężczyzn interesują głównie pierwszorzędne cechy płciowe, to znaczy duży biust , wcięta talia z ladnie zarysowujacym się tyłeczkiem, dobrze jak jest on jeszcze osadzony na względnie zgrabnych nogach.
A teraz zagadka: Jak sie nazywa facet który ma bardzo chudą partnerkę?[/quote5b]
Echm, aż skomentuję. Ja ważę 49 kilogramów przy wzroście 169 i tyłek mam, psze pana świetny, ma nawet swój męski fanclub.
Jednak wracając do tematu przewodniego, hm, nie da się ukryć,że waga z tego,co widzę.. wzbudza wielkie emocje. Myślę,że jednak konsultacja z lekarzem jest o wiele bardziej wartościowa niż odejmowanie od swego wzrostu 120. Mnie te rozliczenie wychodzi idealnie,ale co z tego? Toć to taka bzdura, na oko widać,że mam sporą niedowagę (; .
171cm,46kg - ,,wiadomo,że się nadaje" Oj? Przerażające.