mam nadzieję,ze jednak nie stwarzamy swoimi postami atmosfery "narzekactwa" :) Nie chodzi nam też o to by kogoś zmuszać do pisania postów "merytorycznych" w tym recenzji z przedstawień. Dusiu, słowo "recenzja" używamy tu wyłącznie dla ułatwienia zamiast pisać np. "swoje wrażenia ze spektakl", "relacje z teg co oglądacie" itd. Dltego też nie jest żadną przeszkodą pisanie o tym co Ci się podobało czy nie podobało, o ile masz ochotę o tym nam opowedzieć, bo nie jest wazne czy ktoś sie na balecie "zna" (co to w ogóle znaczy?) czy tylk go lubi oglądać. M. też napisała ze nie musimy wiedziec jak się wykonuje arabeskę czy nawet jak sie ta figura azywa, tylko co czujemy co widzimy podczas spektaklu i co zapamiealismy - np. przystojengo i wysoko skaczacego tancerza ;) W tym tyllko sensie zachęcamy do opisywania co się w baletowej Polsce dzieje.
[color=blue:6c7d6c884f]przepraszam za przydlugi offtop - wyjaśnie ie - wracajmy do tematu samej Pogadalni[/color:6c7d6c884f]
Naliczanie postów w "Varia"
Fatherku, pięknie to ująłeś - powiało mistyką :D
Nie ograniczajmy dostępu do Pogadalni. Tak jak zauważyła Kasia, to dobry grunt, żeby ośmielić nowych użytkowników. Ktoś zaczyna pisać o ładnych paczkach, a potem nagle okazuje się, że pisze doskonałe recenzje w "Życiu baletomana". Podałabym kilka przykładów, ale nie chcę onieśmielać dziewczyn. :)
[b:803445a1b3]
Dusiu!
[/b:803445a1b3]Poruszyłaś ważną kwestię i być może tez byłoby warto zwrócić na to uwagę - zresztą widzę, że Kasia już zareagowała na Twoją wypowiedź. Być może pojadę trochę amerykańską propagandą psychologiczną, ale tak naprawdę [b:803445a1b3]KAŻDA WYPOWIEDŹ JEST WAŻNA! [/b:803445a1b3] (o ile oczywiście jest na temat i coś wnosi do dyskusji :wink: ) Nie musisz pisać profesjonalnie, zresztą większość z nas, pisząc tzw. recenzje, opiera się tylko i wyłącznie na swoich osobistych odczuciach, a nie na jakichś profesjonalnych wskazówkach. Jeśli to tak wygląda, to może dlatego, że jesteśmy od Ciebie po prostu trochę starsi.
Mam nadzieję, że my, stara gwardia, nie jesteśmy powodem dla którego tak niewiele osób uczestniczy w merytorycznych dyskusjach. Nie chcemy nikogo onieśmielać, wręcz przeciwnie, zależy nam na opiniach innych, niezależnie od tego, jak często kasujemy posty :694: Po prostu musimy trzymać się pewnych zasad, żeby te merytoryczne dyskusje były dla wszystkich jak najprzyjemniejsze i jak najbardziej wzbogacające.
Odwagi, kochani :) [/b]
Nie ograniczajmy dostępu do Pogadalni. Tak jak zauważyła Kasia, to dobry grunt, żeby ośmielić nowych użytkowników. Ktoś zaczyna pisać o ładnych paczkach, a potem nagle okazuje się, że pisze doskonałe recenzje w "Życiu baletomana". Podałabym kilka przykładów, ale nie chcę onieśmielać dziewczyn. :)
[b:803445a1b3]
Dusiu!
[/b:803445a1b3]Poruszyłaś ważną kwestię i być może tez byłoby warto zwrócić na to uwagę - zresztą widzę, że Kasia już zareagowała na Twoją wypowiedź. Być może pojadę trochę amerykańską propagandą psychologiczną, ale tak naprawdę [b:803445a1b3]KAŻDA WYPOWIEDŹ JEST WAŻNA! [/b:803445a1b3] (o ile oczywiście jest na temat i coś wnosi do dyskusji :wink: ) Nie musisz pisać profesjonalnie, zresztą większość z nas, pisząc tzw. recenzje, opiera się tylko i wyłącznie na swoich osobistych odczuciach, a nie na jakichś profesjonalnych wskazówkach. Jeśli to tak wygląda, to może dlatego, że jesteśmy od Ciebie po prostu trochę starsi.
Mam nadzieję, że my, stara gwardia, nie jesteśmy powodem dla którego tak niewiele osób uczestniczy w merytorycznych dyskusjach. Nie chcemy nikogo onieśmielać, wręcz przeciwnie, zależy nam na opiniach innych, niezależnie od tego, jak często kasujemy posty :694: Po prostu musimy trzymać się pewnych zasad, żeby te merytoryczne dyskusje były dla wszystkich jak najprzyjemniejsze i jak najbardziej wzbogacające.
Odwagi, kochani :) [/b]
Bardzo ważną. Oczywiście, że każdy post się liczy!
dusiu, do takich właśnie rozmów służy nasze forum. Przyznam się szczerze, że ja sama trochę ze sobą walcze pisząc dłuższe wiadomości na forum - czując, że piszę głupoty ;) (ale czując również, że i one są ogromnie tu potrzebne! - heh, na bezrybiu...), że zbyt mało wiem i że mam zbyt małe porównanie i wiedzę, by móc ocenić czy np. skoki, które wydają mi się wysokie - takie rzeczywiście są. Z resztą jeśli poczytasz moje wypowiedzi to na pewno zauważysz, że często mój sposób pisania o tym co widziałam jest również nieco mniej merytoryczny i właśnie bliższy wrażeniom własnym niż obiektywnej recenzji - zazwyczaj moje pisanie o przedstawieniach opiera się na tym co mnie zachwyciło a co mi się nie podobało a nie na ocenie techniki (chociaż staram się i tego uczyć, jednak nie jestem i raczej nie planuje zostać specjalistą w tej dziedzinie). Jednak czując potrzebę rozmawiania o tym co widziałam i mając wrażenie, że właśnie rozmawianie jest jedynym sposobem aby się czegoś dowiedzieć (a mam do tego patologiczny strach przed zadawaniem kompromitujących i obnażających moją niewiedzę pytań - swego czasu, o to czy fouette powinno być w miejscu, choć miałam wiele okazji by od razu kogoś zapytać, odważyłam się to zrobić po kilku miesiącach odkąd zobaczyłam jak tancerka "przejechała" przez pół sceny :lol: ;) ). No ale widząc, że prawie nikt sam z siebie nie pisze o swoich wrażeniach i domyślając się, że jedynie napisanie o swoich może zachęcić innych do rozmowy, postanowiłam nawet pod ryzykiem obnażenia niewiedzy to robić. I okazuje się, że zawsze znajduje na forum odpowiedź :) Nawet w pewnym momencie gdy zaklimatyzowałam się na forum i choć trochę zaczęłam operować technicznymi pojęciami - odkryłam, że właściwie oprócz obiektywnych i rzetelnych doniesień z przedstawień, które oglądacie i których brakuje jak diabli, ale brakuje ich nie tylko na forum a przede wszystkim w prasie (tam, rzeczywiście niektórzy zdecydowanie nie powinni pisać - to właśnie luźna formuła forum sprawia, że możemy o przedstawieniach pisać jak chcemy), lubię też słuchać tych wrażeń "mniej fachowych". Przecież jest tyle różnych sposobów na które można obejrzeć jeden balet! A ja osobiście jestem fanką nie tylko samego oglądania, ale i słuchania, czytania i dowiadowynia się tego w jaki sposób inne osoby przedstawienia odbierają. Skoro mówimy o tym, że nie tylko interesują nas wieści z innych miast w Polsce niż tylko Gdańsk i Wwa, o których najwięcej na forum ale również o tym, że ogólnie darzymy się na forum wzajemną symapatią, to uwierzcie że poza fachowymi recenzjami interesuje mnie to co właśnie Wam się w oglądanych przedstawieniach podaba i nie podoba (ja sama zanim nie zobaczyłam pierwszego attitude, w różanym addagiu, w którym Iza nawet nie drgnęła, zachwycałam się tym jak oni na siebie z Maksiem patrzą ;) oba piękne wrażenia wydają mi równie istotne do pamiętania i mówienia o nich :) ). Do tego służy forum, spróbujmy proszę rozruszać tablice merytoryczne - mam dziwne wrażenie, że jeśli tego nie zrobimy to i "merytoryczni" użytkownicy zwątpią i już wogle nie będzie z kim rozmawiać ani od kogo się czegokolwiek dowiedzieć... Ja widząc wśród tak wielu użytkowników tylko kilkoro chętnych do rozmów nt tańca, momentami wątpie...
Skoro mamy na forum tylu użytkowników niech będzie to relacja zamienna, dzielimy się naszymi wrażeniami z przedstawień, kto ją posiada - dzieli się wiedzą, ale chciałabym by działało to w obie strony - podejrzewam, że większość z osób piszących o przedstawieniach w swoich miastach, chętnie by poczytała o tym co słychać gdzie indziej. Prawda jest taka, że podejrzewam, że i my moglibyśmy już dawno nic nie pisać, bo każdy z nas ma z kim o tańcu rozmawiać i możemy to robić tylko prywatnie. Ale wystarczy by kilkoro użytkowników z pisania zrezygnowało i tablice merytoryczne padają... Chyba, że Wam wystarczy byśmy dzieli się tylko suchymi informacjami, gdy zostaniemy o coś zapytani a rozmowy toczyły się jedynie w pogadalni? Bo może rzeczywiście czasy się zmieniły i chciałabym czegoś na co nie ma większego zapotrzebowania? Ale jaki jest wtedy sens aktywności na forum? Tylko sucho-informacyjno-offtopowy?? Dla mnie to nawet wygodniejsze i zajmujące mniej czasu... Przecież wystarczy, że każdy chociaż spróbuje dodać od siebie - w miarę własnych możliwości i własnego związku z baletem - w tablicach merytorycznych, postara się napisać dłuższą niż jednozdaniowa wypowiedź, podzieli się czymś interesującym (ale związanym z baletem) i już forum zyskuje na wartości, czy nie lepiej na to wykorzystość czas i potencjał ukryty w pogadalni? Chyba, że każdy z nas przyszedł tu po to by wziąc co jego (informacje, miły czas w pogadalni, paru baletowych znajomych) i tyle... jak chcecie, jakoś to przeżyje, chociaż wolałabym by nie tylko moderatorom zależało na tym by forum się w ciekawy sposób rozwijało.
dusiu, do takich właśnie rozmów służy nasze forum. Przyznam się szczerze, że ja sama trochę ze sobą walcze pisząc dłuższe wiadomości na forum - czując, że piszę głupoty ;) (ale czując również, że i one są ogromnie tu potrzebne! - heh, na bezrybiu...), że zbyt mało wiem i że mam zbyt małe porównanie i wiedzę, by móc ocenić czy np. skoki, które wydają mi się wysokie - takie rzeczywiście są. Z resztą jeśli poczytasz moje wypowiedzi to na pewno zauważysz, że często mój sposób pisania o tym co widziałam jest również nieco mniej merytoryczny i właśnie bliższy wrażeniom własnym niż obiektywnej recenzji - zazwyczaj moje pisanie o przedstawieniach opiera się na tym co mnie zachwyciło a co mi się nie podobało a nie na ocenie techniki (chociaż staram się i tego uczyć, jednak nie jestem i raczej nie planuje zostać specjalistą w tej dziedzinie). Jednak czując potrzebę rozmawiania o tym co widziałam i mając wrażenie, że właśnie rozmawianie jest jedynym sposobem aby się czegoś dowiedzieć (a mam do tego patologiczny strach przed zadawaniem kompromitujących i obnażających moją niewiedzę pytań - swego czasu, o to czy fouette powinno być w miejscu, choć miałam wiele okazji by od razu kogoś zapytać, odważyłam się to zrobić po kilku miesiącach odkąd zobaczyłam jak tancerka "przejechała" przez pół sceny :lol: ;) ). No ale widząc, że prawie nikt sam z siebie nie pisze o swoich wrażeniach i domyślając się, że jedynie napisanie o swoich może zachęcić innych do rozmowy, postanowiłam nawet pod ryzykiem obnażenia niewiedzy to robić. I okazuje się, że zawsze znajduje na forum odpowiedź :) Nawet w pewnym momencie gdy zaklimatyzowałam się na forum i choć trochę zaczęłam operować technicznymi pojęciami - odkryłam, że właściwie oprócz obiektywnych i rzetelnych doniesień z przedstawień, które oglądacie i których brakuje jak diabli, ale brakuje ich nie tylko na forum a przede wszystkim w prasie (tam, rzeczywiście niektórzy zdecydowanie nie powinni pisać - to właśnie luźna formuła forum sprawia, że możemy o przedstawieniach pisać jak chcemy), lubię też słuchać tych wrażeń "mniej fachowych". Przecież jest tyle różnych sposobów na które można obejrzeć jeden balet! A ja osobiście jestem fanką nie tylko samego oglądania, ale i słuchania, czytania i dowiadowynia się tego w jaki sposób inne osoby przedstawienia odbierają. Skoro mówimy o tym, że nie tylko interesują nas wieści z innych miast w Polsce niż tylko Gdańsk i Wwa, o których najwięcej na forum ale również o tym, że ogólnie darzymy się na forum wzajemną symapatią, to uwierzcie że poza fachowymi recenzjami interesuje mnie to co właśnie Wam się w oglądanych przedstawieniach podaba i nie podoba (ja sama zanim nie zobaczyłam pierwszego attitude, w różanym addagiu, w którym Iza nawet nie drgnęła, zachwycałam się tym jak oni na siebie z Maksiem patrzą ;) oba piękne wrażenia wydają mi równie istotne do pamiętania i mówienia o nich :) ). Do tego służy forum, spróbujmy proszę rozruszać tablice merytoryczne - mam dziwne wrażenie, że jeśli tego nie zrobimy to i "merytoryczni" użytkownicy zwątpią i już wogle nie będzie z kim rozmawiać ani od kogo się czegokolwiek dowiedzieć... Ja widząc wśród tak wielu użytkowników tylko kilkoro chętnych do rozmów nt tańca, momentami wątpie...
Skoro mamy na forum tylu użytkowników niech będzie to relacja zamienna, dzielimy się naszymi wrażeniami z przedstawień, kto ją posiada - dzieli się wiedzą, ale chciałabym by działało to w obie strony - podejrzewam, że większość z osób piszących o przedstawieniach w swoich miastach, chętnie by poczytała o tym co słychać gdzie indziej. Prawda jest taka, że podejrzewam, że i my moglibyśmy już dawno nic nie pisać, bo każdy z nas ma z kim o tańcu rozmawiać i możemy to robić tylko prywatnie. Ale wystarczy by kilkoro użytkowników z pisania zrezygnowało i tablice merytoryczne padają... Chyba, że Wam wystarczy byśmy dzieli się tylko suchymi informacjami, gdy zostaniemy o coś zapytani a rozmowy toczyły się jedynie w pogadalni? Bo może rzeczywiście czasy się zmieniły i chciałabym czegoś na co nie ma większego zapotrzebowania? Ale jaki jest wtedy sens aktywności na forum? Tylko sucho-informacyjno-offtopowy?? Dla mnie to nawet wygodniejsze i zajmujące mniej czasu... Przecież wystarczy, że każdy chociaż spróbuje dodać od siebie - w miarę własnych możliwości i własnego związku z baletem - w tablicach merytorycznych, postara się napisać dłuższą niż jednozdaniowa wypowiedź, podzieli się czymś interesującym (ale związanym z baletem) i już forum zyskuje na wartości, czy nie lepiej na to wykorzystość czas i potencjał ukryty w pogadalni? Chyba, że każdy z nas przyszedł tu po to by wziąc co jego (informacje, miły czas w pogadalni, paru baletowych znajomych) i tyle... jak chcecie, jakoś to przeżyje, chociaż wolałabym by nie tylko moderatorom zależało na tym by forum się w ciekawy sposób rozwijało.
[b:bcd78f8951]M.[/b:bcd78f8951], masz ode mnie medal za najdłuższego posta na forum jaki pamiętam ;)
To tak na dobry początek :D
Teraz z grubej rury !
Jestem przeciw pomysłowi naszej kochanej Księżniczki którego celem jest rozrost pogadalni .
Dlaczego ??
W kilku krótkich żołnierskich słowach uzasadnię.
Rozbudowanie pogadalni NA PEWNO za skutkuje tym, że forum z forum baletowego rozpocznie ewolucje do forum społecznościowego skupiającego osoby jakoś tam lubiące balet/taniec baletnice/tancerki.
A głównym argumentem przeciw takiej ewolucji jest fakt, że zdecydowanie nie taki był cel założenia tego forum i nie taka miała być jego rola.
Dlaczego tak się stanie ??
Dość częsta praktyka osób odwiedzających forum jest klikanie linków zobacz posty nieprzeczytane lub zobacz posty od ostatniej wizyty.
Jeśli głównym zbiorem postów jakie zobaczą będą posty ładnie posegregowana ale zuuupelnie nie związane z baletem to ich chęć wyławiania tych pozostałych zmaleje. I forum odwiedzane będzie coraz rzadziej aż zwyczaj zaglądania tu zaniknie.
Można to było ładnie zaobserwować na wielu forach tematycznych które umarły.
I wypowiadam się o przypadkach które znam które obserwowałem.
I myślę że nie ma znaczenia że były to fora związane albo z sieciami komputerowymi albo z nurkowaniem albo osławiona juz szachowa grupa newsowa.
Wszystko to były miejsca skupiające dość niszową "klientele" (cóż balet jest chyba nawet bardziej niszowy niż tamte ...) i od momentu gdy zaczęły na nich przeważać luźne dyskusje nad tymi bardziej związanymi z ich tematykom po prostu wyschły.
Zwykle wyglądało to tak, ze na początku rozluźnienia następował spektakularny wysyp postów pojawiali się nowi użytkownicy, a po pewnym czasie (okres był dość rożny, ale nigdy nie było to dłużnej niż rok...) forum zamierało niemal całkowicie. Aby zamknąć swe powoje w chwile później z powodu nieopłacalności swojego isnienia.
I tego się boje u nas.
Wydaje mi się, ze obecna formuła pogadalni jest wystarczająco dobra. Dotarła się i sprawdza w codziennych bojach.
Interesującym tematem jest nienaliczanie postów w z pogadalni.
Faktycznie zmotywuje to możne nieco użytkowników kochanych do szerszego wypowiadania się gdzie indziej :)
Jeszcze słówko na temat "recenzji"spostrzeżeń itp.
Błagam wszystkich którzy coś widzieli albo słyszeli że coś fajnego będzie DZIELCIE SIĘ SWOIMI SPOSTRZEŻENIAMI ile tylko możecie !!!
Przecież nikt tutaj (no prawie nikt :P ;) )nie będzie dociekał czy wasze spostrzeżenia są "obiektywnie" słuszne czy tez nie. Liczy się zwykle przecież odbiór subiektywny, nie jesteśmy forum krytyków baletowych !!!
Ufff tez się nieco rozpisałem :)
Torin
To tak na dobry początek :D
Teraz z grubej rury !
Jestem przeciw pomysłowi naszej kochanej Księżniczki którego celem jest rozrost pogadalni .
Dlaczego ??
W kilku krótkich żołnierskich słowach uzasadnię.
Rozbudowanie pogadalni NA PEWNO za skutkuje tym, że forum z forum baletowego rozpocznie ewolucje do forum społecznościowego skupiającego osoby jakoś tam lubiące balet/taniec baletnice/tancerki.
A głównym argumentem przeciw takiej ewolucji jest fakt, że zdecydowanie nie taki był cel założenia tego forum i nie taka miała być jego rola.
Dlaczego tak się stanie ??
Dość częsta praktyka osób odwiedzających forum jest klikanie linków zobacz posty nieprzeczytane lub zobacz posty od ostatniej wizyty.
Jeśli głównym zbiorem postów jakie zobaczą będą posty ładnie posegregowana ale zuuupelnie nie związane z baletem to ich chęć wyławiania tych pozostałych zmaleje. I forum odwiedzane będzie coraz rzadziej aż zwyczaj zaglądania tu zaniknie.
Można to było ładnie zaobserwować na wielu forach tematycznych które umarły.
I wypowiadam się o przypadkach które znam które obserwowałem.
I myślę że nie ma znaczenia że były to fora związane albo z sieciami komputerowymi albo z nurkowaniem albo osławiona juz szachowa grupa newsowa.
Wszystko to były miejsca skupiające dość niszową "klientele" (cóż balet jest chyba nawet bardziej niszowy niż tamte ...) i od momentu gdy zaczęły na nich przeważać luźne dyskusje nad tymi bardziej związanymi z ich tematykom po prostu wyschły.
Zwykle wyglądało to tak, ze na początku rozluźnienia następował spektakularny wysyp postów pojawiali się nowi użytkownicy, a po pewnym czasie (okres był dość rożny, ale nigdy nie było to dłużnej niż rok...) forum zamierało niemal całkowicie. Aby zamknąć swe powoje w chwile później z powodu nieopłacalności swojego isnienia.
I tego się boje u nas.
Wydaje mi się, ze obecna formuła pogadalni jest wystarczająco dobra. Dotarła się i sprawdza w codziennych bojach.
Interesującym tematem jest nienaliczanie postów w z pogadalni.
Faktycznie zmotywuje to możne nieco użytkowników kochanych do szerszego wypowiadania się gdzie indziej :)
Jeszcze słówko na temat "recenzji"spostrzeżeń itp.
Błagam wszystkich którzy coś widzieli albo słyszeli że coś fajnego będzie DZIELCIE SIĘ SWOIMI SPOSTRZEŻENIAMI ile tylko możecie !!!
Przecież nikt tutaj (no prawie nikt :P ;) )nie będzie dociekał czy wasze spostrzeżenia są "obiektywnie" słuszne czy tez nie. Liczy się zwykle przecież odbiór subiektywny, nie jesteśmy forum krytyków baletowych !!!
Ufff tez się nieco rozpisałem :)
Torin