Czy można samemu uczyć/nauczyć się tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
tos
Posty: 36
Rejestracja: wt gru 11, 2007 12:32 am

Post autor: tos »

nie piszcie tak.

jesli ktos nie ma mozliwosci uczyc sie od nauczyciela z roznych powodow, niech uczy sie sama.
to o wiele lepsze niz nic nie robienie, tlyko z teog powodu bo bedzie popelniac bledy.

jesli nie mozesz chodzic do szkoly,na kursy itp. ucz sie sama.
rozciagaj sie, kopiuj ruchy tanca klasycznego,tancz, probuj uczyc sie charakteru tanca i ruchow ciala :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[b:530d96846a]tos[/b:530d96846a], mowimy o KLASYCE. Twoje slowa sa piekne i budujace, ale zupelnie nie przystaja do tak skodyfikowanego, a jednoczesnie b. wymagajacego dla ciala tanca, jak b. klasyczny. Chociazby wykrecenie - nawet na zajeciach z pedagogiem, wiele osob blednie stoi w np. pierwszej pozycji, piatej, za bardzo wykrecajac stopy i niszczac sobie w ten sposob kolana. Uwazasz, ze samouk nie popelni takich bledow? Popelni, i to wiecej. W zyciu sobie nie wyobrazam, zeby umiec sobie zupelnie samemu od podstaw ustawic pion kregoslupa, biodra. Balet klasyczny to nie jest tak, ze wystarczy sie rozciagnac, aby wysoko machac nogami, no i jeszcze je wykrecic, i dodac do tego charakter ruchu.
To jest misternie zbudowana konstrukcja z ciala ludzkiego, gdzie ustawia sie adeptowi inna postawe, i dopiero na tym buduje dalsza technike.
Samodzielnie mozna sie nauczyc niektorych innych technik tanecznych, opartych bardziej na efekcie wizualnym, a nie na pewnych ustalonych zasadach wykonywania ruchu (ktorych w klasyce, mimo nastawienia na efekt wizualny, jest cale mnostwo, np. nie wykrecanie nog w stawie biodrowym, podnoszenie nogi nie 'z biodra', praca wewnetrznymi miesniami uda w ruchach, gdzie wydawaloby sie, ze wiecej pracuja czworoglowe, itp.).
Wiem, ze w technikach typu hip hop, czy inne style ulicze, jest norma, ze wiele osob uczy sie ich samodzielnie, albo w domu, albo w grupie, ale nie korzystajac z pomocy pedagoga, itp. Ale tutaj widac sie to sprawa. Klasyka to z kolei rowniez cala metodyka, i co komu przyjdzie z prob zrobienia arabesque, kiedy bedzie ta poza pozniej zafiksowana krzywo i niepoprawnie.

Aha, nie mylmy dwoch rzeczy. Nikt nie pisze, ze 'niech sie nie uczy sama'. Jesli ma ochote, prosze bardzo, kazdy robi co chce. Pytanie bylo, czy ma to jakikolwiek sens (samodzielna nauka klasyki). Nie ma. Moze sie rozciagac, wzmacniac cialo, nitp., ale techniki sie nie nauczy. Ale nikt tu nie mowi o zabranianiu czegokolwiek, itp. To tak jak z samodzielna nauka na pointach. Jak chcesz to prosze bardzo - proboj, Twoj wybor, Twoje nogi, Twoje pieniadze. Ale nie nauczysz sie samemu tanczyc na nich, poza tym tym ryzykujesz kontuzja - ale nikt Ci tego nie zabrania. Podobnie tutaj. Pytanie, jaki ma sie cel, i wtedy wiadomo, czy jest sens, czy nie. Jesli ktos chce sie faktycznie czegos nauczyc - to sensu nie ma. A jesli poudawac i przez 5 minut powyobrazac sobie, ze jest sie tancerka baletowa :) - prosze bardzo.
Ayaka
Posty: 368
Rejestracja: pt sie 26, 2005 3:35 pm

Post autor: Ayaka »

Naprawdę Joanno, pięknie powiedziane.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Pewnie, Lepszy rydz niż nic. Ostatecznie tyle jest na swiecie genialnych samouków w różnych dziedzinach to dla czego w balecie ma ich nie być? :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

czy to ironia?

balet klasyczny z samej swojej definicji zaklada nieustannosc dazenia do idealu i doskonalenia warsztatu; nadzor pedagoga, ktory na biezaco poprawi zarowno bledy, jak i skieruje na ciagle 'szlifowanie' swoich granic.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Może trochę? Ale przede wszystkim pytanie retoryczne.
[quote:8bf0025881="Joanna"]balet klasyczny z samej swojej definicji zaklada nieustannosc dazenia do idealu[/quote:8bf0025881]
Ideał to też konwencja naszej wyobrażni. :wink:
Giselle12
Posty: 216
Rejestracja: wt sie 12, 2008 1:10 pm

Post autor: Giselle12 »

Jeśli chciałabys ćwiczyć na własną rękę to musisz uważać na kontuzje...
Jako niedoświadczona tancerka (bez urazy oczywiście.... )
łatwo możesz coś sobie zrobić.
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

zgadzam się z Joanną i resztą- uważam ze samemu raczej się tu nic nie wskóra... choć nawet bedziemy myśleć ze coś umiemy to nauczyciel zawsze znajdzie coś co moze byc lepiej... wg można samemu nauczyć się jeździć na rolkach, ale nie tańczyc... a poza tym uważam, że w sumie w każdej dziedzinie nauczyciel jest przydatny (oczywisicie dobry nauczyciel)
Alice
Posty: 19
Rejestracja: śr sie 13, 2008 5:59 pm

Post autor: Alice »

Samemu to można uczyć się np.: z podręczników i to też jest sposób ...
Polecam założyć grupę kilku osobową , sprowadzić nauczyciela.
Plusy są takie,że masz osobę znającą się na tańcu, ćwiczysz w gronie znajomych i...dzielisz się kosztami :D
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Balet ma to do siebie że jest strasznie trudny. Nie wiem ile masz lat niestety ale cóż. Ja zaczełam uczyć się w szkole baletowej dopiero w wieku 14 lat, czyli aż 4 lata miałam do tyłu. Napaliłam się na balet w wieku 12 lat i zupełnie SAMA nauczyłam się tańczyć na pointach, podstawowych pozycji, rozciągałam się, obciągałam palce.
Obalam wszystkich co pisali wcześniej- To ma sens. Tylko nic nie rób zbyt szybko i gwałtownie. Rozciągaj się i popatrz jak robi się podstawowe pozycje. Życze powidzenia.
ODPOWIEDZ