Mam talent-program TV
Tez bardzo polubilam tego Karola;) taki poczciwy, kochany mi się wydał no i skromny, a tańczył tez super, ale jednak strasznie szkoda mi Kamila, zwlaszcza ze to jest dziecko, trzeci raz w telewizji i skad ma wiedziec jak sie zachowac... powiedzial tylko ze cos osiagnal a Kuba go zjechal na calej linii... jeszcze rozumiem mu tak powiedziec, ale nie przepuscic dalej?... program mam talent. czyli szukaja talentu, on z pewnoscia go mial, ale za jedno zdanie nie przeszedl dalej ;/
Ale wiecie, niby szkoda że tego Kamila nie przepuścili, ale z drugiej strony to jest program bardziej dla ludzi którzy chcieli by zabłysnąć. Dla takich "nowych" gwiazd. A on już zabłysnął, zebrał te 2 puchary czy tam jeszcze więcej, to wiadomo, że prawdopodobnie by wygrał cały ten program nie dając szans innym wspaniałym ludziom. Zdaje mi się, że to po prostu nie jest program dla mistrzów, tylko dla tych, którzy chcieli by coś więcej osiągnąć, pokazać się, ale nie mieli takiej okazji. A on miał, zdobył te nagrody, i zdaje mi się, że może mu to wystarczyć :)
Pozdrawiam, l.
Pozdrawiam, l.
no macie racje. ale z drugiej strony to gdyby nie udzial w ycd, bo wszyscy wiemy, ze tam pokazal sie najpierw to nikt by o nim nie uslyszal... ciezko wyczyc czego tak naprawde oczekuja ludzi po udziale w takim programie....
tak lekko oftopujac to samo jest w ycd. gimnastyczna ktora byla juz nawet na olimpiadzie, wiele osob ktore wystepowaly juz nawet w stanach... czego szukaja w takim programie? nie warsztatow na broadwayu (chociaz wiadomo, ze to tez jest super i mozna duzo skorzystac) tylko popularnosci. nic jej nie daje tak jak telewizja...
tak lekko oftopujac to samo jest w ycd. gimnastyczna ktora byla juz nawet na olimpiadzie, wiele osob ktore wystepowaly juz nawet w stanach... czego szukaja w takim programie? nie warsztatow na broadwayu (chociaz wiadomo, ze to tez jest super i mozna duzo skorzystac) tylko popularnosci. nic jej nie daje tak jak telewizja...
A mi się wydaje, że tutaj chodziło jeszcze o trochę inny aspekt sprawy i, jeżeli się nie mylę, to jurorzy wykazali się naprawdę bardzo dużym stopniem odpowiedzialności.
Mam wrażenie, że Kamil jest dzieckiem - delikatnie to ujmując - trochę niedorozwiniętym umysłowo, a przy tym dość rozpieszczonym. Wina leży wyłącznie w postępowaniu jego matki, która kompletnie nie uczy go pokory i dystansu do siebie, a wręcz buduje w chłopcu przeświadczenie o jego wyższości nad innymi ludźmi. Można to wywnioskować chociażby z samego wejścia Kamila na scenę programu "Mam talent!". Pierwsze co zrobił po przedstawieniu się, to wymienił swoje najwyższe tytuły, zdobyte na poszczególnych konkursach tanecznych. I to nie tyle, że on je po prostu wymienił. On się nimi wybitnie chwalił i tylko czekał na zachwyt u odbiorców.
Jest naprawdę świetny w tym, co robi, ale wzbudza irytację swoją pychą. Moim zdaniem jurorzy bardzo dobrze go podsumowali - Gosia Foremniak po całym wywodzie stwierdziła, że pewnie jej nawet nie słuchał (i na takiego też wyglądał -> obchodziło go tylko, czy przejdzie...) a Wojewódzki strzelił w dziesiątkę, wypowiadając zdanie: "ja chciałbym porozmawiać nie tyle z Tobą, co z Twoją Mamą, która chyba nie zdaje sobie sprawy, że wpuszcza w showbiznes młodego Michaela Jacksona". Według mojej opinii taka jest właśnie prawda. Mama Kamila, z początku lekko poirytowana wypowiedzią Kuby, zaraz potem tuliła i głaskała swojego zdolnego synka, który imho jest chyba trochę cofnięty w rozwoju i jedyne czym żyje, to świadomość popularności, którą wciąż się chełpi.
Chyba dość nierozsądnym byłoby wypuszczać jeszcze nie aż tak zauważonego Kamila na scenę ogromnej popularności, na której najprawdopodbniej wykreowałby z siebie kolejną karykaturę człowieka showbiznesu.
Wierzę, że jurorzy podzielają moje zdanie i dlatego nie przepuścili chłopca. Chwała im za to.
Mam wrażenie, że Kamil jest dzieckiem - delikatnie to ujmując - trochę niedorozwiniętym umysłowo, a przy tym dość rozpieszczonym. Wina leży wyłącznie w postępowaniu jego matki, która kompletnie nie uczy go pokory i dystansu do siebie, a wręcz buduje w chłopcu przeświadczenie o jego wyższości nad innymi ludźmi. Można to wywnioskować chociażby z samego wejścia Kamila na scenę programu "Mam talent!". Pierwsze co zrobił po przedstawieniu się, to wymienił swoje najwyższe tytuły, zdobyte na poszczególnych konkursach tanecznych. I to nie tyle, że on je po prostu wymienił. On się nimi wybitnie chwalił i tylko czekał na zachwyt u odbiorców.
Jest naprawdę świetny w tym, co robi, ale wzbudza irytację swoją pychą. Moim zdaniem jurorzy bardzo dobrze go podsumowali - Gosia Foremniak po całym wywodzie stwierdziła, że pewnie jej nawet nie słuchał (i na takiego też wyglądał -> obchodziło go tylko, czy przejdzie...) a Wojewódzki strzelił w dziesiątkę, wypowiadając zdanie: "ja chciałbym porozmawiać nie tyle z Tobą, co z Twoją Mamą, która chyba nie zdaje sobie sprawy, że wpuszcza w showbiznes młodego Michaela Jacksona". Według mojej opinii taka jest właśnie prawda. Mama Kamila, z początku lekko poirytowana wypowiedzią Kuby, zaraz potem tuliła i głaskała swojego zdolnego synka, który imho jest chyba trochę cofnięty w rozwoju i jedyne czym żyje, to świadomość popularności, którą wciąż się chełpi.
Chyba dość nierozsądnym byłoby wypuszczać jeszcze nie aż tak zauważonego Kamila na scenę ogromnej popularności, na której najprawdopodbniej wykreowałby z siebie kolejną karykaturę człowieka showbiznesu.
Wierzę, że jurorzy podzielają moje zdanie i dlatego nie przepuścili chłopca. Chwała im za to.
Hmmm... miałam raczej na myśli, że z pewnością ma prolemy związane z psychiką i ogólnym rozwojem. Może 'niedorozwinięty' faktycznie zabrzmiało zbyt dobitnie, aczkolwiek wciąż podtrzymuję, że ma problemy z odbieraniem rzeczywistości w należyty sposób. Nie znam go, więc nie jestem w stanie stwierdzić do jakiego stopnia, ale jego lekka 'ułomność' rzuca się jednak w oczy.
Widziałam go kiedyś na rozmowie w "Dzień dobry TVN" i po każdym pytaniu to jego matka od razu wpychała się, by udzielić odpowiedź, podczas gdy on wyglądał na lekko zdozorientowanego - świadomego jedynie tego, że znajduje się w centrum uwagi i, co też można było wyczytać z jego zachowań, niezwykle z tego zadowolony.
Gdy Gosia Foremniak starała się nawiązać z nim jakąś konwersację, również stał wyglądając na nieświadomego, że ktokolwiek się do niego zwraca.
Faktycznie, może 'niedorozwinięty' jest zbyt mocnym słowem, ale tak do końca zdrowy na umyśle to też z pewnością nie jest. Bozia dała talent, ale pożałowała rozumu. To chyba gorsza sytuacja.
Widziałam go kiedyś na rozmowie w "Dzień dobry TVN" i po każdym pytaniu to jego matka od razu wpychała się, by udzielić odpowiedź, podczas gdy on wyglądał na lekko zdozorientowanego - świadomego jedynie tego, że znajduje się w centrum uwagi i, co też można było wyczytać z jego zachowań, niezwykle z tego zadowolony.
Gdy Gosia Foremniak starała się nawiązać z nim jakąś konwersację, również stał wyglądając na nieświadomego, że ktokolwiek się do niego zwraca.
Faktycznie, może 'niedorozwinięty' jest zbyt mocnym słowem, ale tak do końca zdrowy na umyśle to też z pewnością nie jest. Bozia dała talent, ale pożałowała rozumu. To chyba gorsza sytuacja.