Dokładnie Aggo! I jest to trochę irytujące, dla mnie przynajmniej. Bo liczy się ilość a nie jakość. I powoli zatraca się to co najwazniejsze.
Ale powrocmy do tematu piruetow :)
U nas w Rosji nie pozwalano wykonywac duzej ilosci piruetow jezeli ktos nie potrafil wykonac jednego dobrze technicznie.Musiał wtedy tak dlugo cwiczyc przed nauczyielem az mu sie udało.Dopiero potem mogl przejsc do wiekszej ilosci obrotów.
Przez pewien okres czasu miałam problem z nauczeniem się kręcenia dwóch piruetów.
Bałam się, choć sama nie wiem czego.
Na to pomaga tylko jeden sposób: ćwiczenie, ćwiczenie i jeszcze raz ćwiczenie.