Piruety w Waszych szkołach
Agga ma rację - to, że ktoś robi dużo obrotów (3 lub 4) nie wystarczy by powiedzieć, że robi poczwórny piruet.
Mam wrażenie, że na forum powstała niezdrowa moda do traktowania piruetów "ilościowo", a nie jakościowo. Istnieje bardzo mała szansa, że osoba kręcąca nawet podwójny piruet sama z siebie robi go poprawnie. Właściwie jedyne osoby, które znam, które na luzie kręcą wielokrotne piruety, to profesjonalni tancerze z długim stażem tanecznym (np. ponad dwudziestoletnim - nie przesadzam).
Mam wrażenie, że na forum powstała niezdrowa moda do traktowania piruetów "ilościowo", a nie jakościowo. Istnieje bardzo mała szansa, że osoba kręcąca nawet podwójny piruet sama z siebie robi go poprawnie. Właściwie jedyne osoby, które znam, które na luzie kręcą wielokrotne piruety, to profesjonalni tancerze z długim stażem tanecznym (np. ponad dwudziestoletnim - nie przesadzam).
Z reszta nawet tancerze nie zawsze robia to poprawnie. Wiadmo, ze kazdy czasami oczyms zapomni ale ich cialo jest na tyle wycwiczone ze sa wstanie lepiej nad nim zapanowac.
Z reszta nikt nie jest w stanie nauczyc sie tanczyc w domu. Jest to tak trudne i na tak wiele, rzeczy trzeba zwracac uwage, ze nawet lepiej nie probowac. Bardzo latwo jest nauczyc sie robic cos zle a bardzo trudno zmienic to zle wykonanie na poprawne.
Z reszta nikt nie jest w stanie nauczyc sie tanczyc w domu. Jest to tak trudne i na tak wiele, rzeczy trzeba zwracac uwage, ze nawet lepiej nie probowac. Bardzo latwo jest nauczyc sie robic cos zle a bardzo trudno zmienic to zle wykonanie na poprawne.
z jednej strony jest technika która ćwiczy sie latami żeby piruety były wykonane dobrze, masa rzeczy na które sie zwraca uwagę w choreografii, ale z drugiej przecież ludziom sprawia przyjemność taniec w domu czy na mniej profesjonalnych lub bardziej zajęciach, jeśli ktoś chce to przecież nie można zabraniać mu wykręcić tych 3 piruetów/obrotów w domu, nikt im nie będzie wytykał że głowa chodzi za wolno a tułów nie jest stabilny, jedna sprawa to taniec profesjonalny i techniczny a druga to własna przyjemność
Nie zgadzam się z Tobą, nathaliye. ja też tańczę dla wlasnej przyjemności (nie jestem profesjonalną tancerką i nie wiążę przyszlości z tańcem) a jakoś robi mi, jak wyglądają moje piruety. Znam wiele osób, które myślą tak samo. Nie chodzi mi o to, żeby zabraniać amatorom robienia potrójnych zawijasów, tylko o to, żeby nie pisały że potrafią zrobić potrójny piruet, bo z całym szacunkiem - pewnie nie potrafią. No i wprowadzają w błąd laików, którzy mogą uznać, że wielokrotne piruety to standard.
Mam nadzieję, że nikogo to nie uraziło.
Skończmy już ten offtop i wróćmy do meritum.
Mam nadzieję, że nikogo to nie uraziło.
Skończmy już ten offtop i wróćmy do meritum.
z Czajori się zgadzam. A kręcić piruet to nie to co kręcić piruet :) poszłam wczoraj na zajecia cheerleaderek i też myślały, że potrafią zrobić podwójny piruet-otóż nie potrafiły. Wg mnie samemu można próbować, oczywiście, ale bez żadnego nauczyciela na pewno popełnia się wiele błędów, o których nie mamy pojęcia.
Nie wydaje mi sie, przynajmniej jesli chodzi o nauczycieli. Czesto sie slyszy np. "zrob mniej (np. jeden ;) ), ale czysto".
A kazdy cwiczacy juz chyba raczej sam wie, ze wiecej wyniesie z uwaznego, poprawnego cwiczenia, niz 'trzaskania' na sile wielu obrotow, i kazdy tez chyba zna swoje mozliwosci - dla jednych jest to ok, dla innych obroty sa trudniejsze.
Poza tym, to od razu rzuca sie w oczy, kiedy ktos kreci np. jeden, ale czysto, czy po kilka, ale malo poprawnie - to widac od razu. Oczywiscie, zupelnie inna sytuacja jest, kiedy ktos kreci kilka czysto, ale to wiadomo... ;)
A kazdy cwiczacy juz chyba raczej sam wie, ze wiecej wyniesie z uwaznego, poprawnego cwiczenia, niz 'trzaskania' na sile wielu obrotow, i kazdy tez chyba zna swoje mozliwosci - dla jednych jest to ok, dla innych obroty sa trudniejsze.
Poza tym, to od razu rzuca sie w oczy, kiedy ktos kreci np. jeden, ale czysto, czy po kilka, ale malo poprawnie - to widac od razu. Oczywiscie, zupelnie inna sytuacja jest, kiedy ktos kreci kilka czysto, ale to wiadomo... ;)