Kolejny sezon (2007/8)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

Coz powiem jedno duzy OGROMNY uklon w strone poznanskich Romeo i Julia, dla nich to nie byl ktorys sezon tanczenia tego spektaklu tylko najprawdziwsza premiera i moim skromnym zdaniem wypadli swietnie!!! Mateusz Sierant zrobil niesamowity postep i oby tak dalej , a Sasza uhmm dawno nie widzialam takiej tancerki REWELACJA!!!
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Czyli co ?
Zarówno sobotnia premiera w "warszawskiej" obsadzie jak i niedzielna w "poznańskiej" wyszły super ?
Czy obsada warszawska będzie się pojawiała później, czy to tylko okazjonalny występ ?

Torin
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

Mysle ze okazjonalny, no chyba ze beda zapraszac Maksa na Benwolio.
Poznanskiej obsadzie niczego nie brakuje moim zdaniem, jedyne co to troche wiekszy zespol i byloby ok
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

[size=18:3784c022cc][b:3784c022cc]SASZA LIASZENKO!!![/b:3784c022cc][/size:3784c022cc]

Ale może po kolei. Trzeba by coś napisać, bo to było prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie baletowe tego sezonu. Inscenizacja prawie identyczna jak w Warszawie (nie licząc drobnych szczegółów).
Na premierze gościnnie Iza Milewska i Maks Wojtiul (był to jednorazowy występ). Sasza Liaszenko i Mateusz Sierant debiutowali na niedzielnym spektaklu.

Zacznę może od minusów. Przede wszystkich orkiestra......... Toż to trzeba ogłuchnąć żeby tego słuchać. Na premierze było bardzo źle, orkiestra się rozłaziła (wina dyrygenta) i fałszowała. Ale na drugim spektaklu doczekaliśmy się prawdziwego skandalu. Tak koszmarnie grającej orkiestry to ja w życiu nie słyszałem. Dyrygenta jakby w ogóle nie było. Wszystko się rozłaziło, było grane nudno (szczególnie przepiękna scena balkonowa). Muzycy jakby kompletnie pogłuchli. Fałsz na fałszu. Jestem zbulwersowany, że tak ta piękna muzyka została do tego stopnia zniszczona. Psuło to cały spektakl. I to jest największy minus. Zła była również B. Wrzosek jako matka Julii. Nie ciekawe aktorstwo a miotanie się po scenie po śmierci Tybalta wręcz groteskowe.Pretensje do dyrekcji trzeba mieć o nie obsadzenie Wiktora Dawidiuka w roli Merkucja (a A. Gumnego jako Benwolia), który jest świetnym tancerzem i nie miał możliwości ich pokazania swoich umiejętności (tańczył tylko maski).

To tyle, jeśli chodzi o minusy. Bo ogólnie cały spektakl wyszedł wyjątkowo udanie. Dość sceptycznie podchodziłem do tego spektaklu widząc już kilka nieudanych na poznańskiej scenie. Na szczęści to, co zobaczyłem przerosło kilkakrotnie moje oczekiwania.
Iza Milewska jest zawsze bardzo dobra. W końcu to rola napisana dla niej. Urok, wdzięk i czar stworzyły cudowną kreację. Na dodatek na sobotniej premierze była w świetnej formie i był to jej chyba najlepszy spektakl w tym sezonie. Maks Wojtiul jak zwykle bardzo dobry. Merkucjo (A. Gumny) technicznie dobry aktorsko bardzo przeciętny (szczególnie scena umierania......). Benwolio (M. Sierant) wypadł bardzo dobrze. Lekki ładny kok i plastyczność dał naprawdę dobry efekt (tym bardziej, że to pierwszy sezon po skończeniu szkoły). Tybalt (D. Muśko) w tej roli się w pełni spisał. Weronki dobrze zatańczone, mimo drobnych mankamentów. Szczególnie przyjaciółka Merkucja wybija się bardzo wysokim sokiem, dobrymi pozami i szczególnie silną charyzmą. Niania bardzo zabawna, więc jak najbardziej udana (M. Kassakowska).Tyle, co do premiery.

Na niedzielnym spektaklu pojawiała się już w całości poznańska obsada (oprócz M. Wojtiula w roli Benna.) Który oczywiście poradził sobie bardzo dobrze. Poza tym zmienili się odtwórcy główny ról, czyli Romeo i Julia. Może najpierw o M. Sierancie. To, jaki postęp zrobił przez ostatni rok jest naprawdę imponujące. Na konkursie w tamtym roku dla absolwentów szkół baletowych niczym specjalnym się nie wyróżniał. Po roku czasu mierzy się z rolą Romea i zdecydowanie wychodzi obronną ręką. Bardzo ładny wysoki skok, plastyczność, bardzo dobre pozy (wysokie arabesqui i pirouetty w nich), miękki ruch, i niezłe aktorstwo (szczególnie ciekawe ostatnie sceny) sprawiły, że był bardzo dobrze wypadł jako Romeo. Oczywiście jest nad czym pracować (szczególnie nad wykręceniem), ale postęp jest niesamowity.

No i najważniejsze zostawiłem na koniec. Olśnienie i najważniejszy element sobotnio/niedzielnego wydarzenia.
SASZA LIASZENKO!!! Przed spektakle liczyłem na dużo, (ponieważ dochodziły do mnie słuchy, że jest naprawdę bardzo dobra). Ale to, co zobaczyłem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie spodziewałem się, że w tym kraju zobaczę taniec na tym poziomie. Zdecydowanie najlepsza aktualnie tancerka. Posiada absolutnie wszystko. Jest śliczną dziewczyną o klasycznej urodzie i świetnej figurze. Posiada piękne podbicie, przeprost (co razem tworzy cudowną linię nogi). Wzorcowe wykręcenie, "złamany kręgosłup", rewelacyjny pion i pirouetty. No i pozy (180 stopni do boku, i niewiele mniej do przodu przy perfekcyjnie wykręconych nogach). Szczególnie zachwycają arabesqui. 150 stopni przy prostym korpusie i do pełnego rozwarcia w penche korpus obniżony tylko o 10cm robi piorunujące wrażenie. Pirouetty z pozy w pozę en pointes. Zresztą z tego, co wiem z relacji z prób, bez problemu kręci po 4,5 pirouetty oraz podwójne i potrojone fouette. Na spektaklu był również widoczny świetny skok. Ale to wszystko akurat na takim balecie nie spowodowałoby, że wstawałem do oklasków na miękkich nogach. Wdzięk, urok i aktorstwo były przyczyną stworzenie przez Saszę niesamowitej i niezapomnianej kreacji. Tancerka ta spowodowała u mnie emocja, których w tym kraju na spektaklu nigdy nie przeżyłem. Mam nadzieję, że będę mógł ją jak najdłużej oglądać w Polsce. Bo jest to tancerka na światowym poziomie, która mogłaby być nawet solistką w Mariinskim. Wielki talent, który należy pielęgnować.

Podsumowują spektakl bardzo udany (mimo drobnych mankamentów) a debiut Saszy jest sensacją tego sezonu.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

[quote:1a512501dd="milton"]M. Kasakowska)[/quote:1a512501dd]
Magdalena Kossakowska
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

recenzja z Romea i Julii http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/55690.html
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

No to można powiedzieć że w tym roku Poznań rządzi ;)
W Warszawie Kasia zjechała na amen Pana Twardowskiego, w Trójmieście hehe się dzieje a co się nie dzieje to coraz gorzej.
No a tu same zachwyty, nawet Milton prawie wogóle żadnej złośliwości :D
No No pozazdrościć tylko oj pozazdrościć :D
No i możne jeszcze ktoś coś fajnego napisze o przedstawieniu ?? :)
Albo wręcz przeciwnie - może komuś się nie podobało ??

Torin
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Wiem, że już wszyscy go oglądaliście - ale może będzie ktoś z Was jutro na Onieginie?
carewna
Posty: 182
Rejestracja: wt maja 23, 2006 11:34 pm

Post autor: carewna »

Z tego co wiem to Milton sie wybiera ;-)
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

No idę, idę. Lubię Onigina a na dodatek 2 główne role (Oniegina i Tatiana) są w dobrej obsadzie.

Edit.
No i Milton się przeliczył. Zmieninili obsadę. I ze lepszej obsady zostaje tylko M. Fiedler (Tatina). Zapowiada się ciekawie..... Ślezak, Bondara....... Jedynie Gremin (S. Basałajew) trzyma klasę.
ODPOWIEDZ