[quote40="odette"]a ja mecze syzyfowe prace... ten zeromski mnie kiedys dobije...[/quote40]
Miałam to już.
Nie było najgorsze, ala sama od siebie bym tego nie przeczytała...
Co do "Zakochanego ducha", ponoć najgorsza książka od jakiej można zacząć czytać tego autora. Sama zaczęłam, ale nie skonczyłam, przerzuciłam sie na "Całując ul" i jestem w trakcie.
ja przeczytałam jako pierwszą "krainę chichów" i ta dziewczyna też, później były "białe jabłka", a teraz nie mam czasu więc chwilowa przerwa, ale w wakacje czytam wszystko
Ja dość dawno temu dokładnie już nie pamiętam, ale czytałam "Samotność Bogów", "Córkę czarownic" i "Tam gdzie spadają anioły". Mogę ci tylko powiedzieć że ciekawie pisze a książki nie są aż takie grube i szybko się je czyta
[quotedb="Sephia"]"Tam gdzie spadają anioły"[/quotedb]
Czytalam, ale w ogole mnie nie wciagnelo, wiec odstawilam. Ale moje kolezanki byly ta ksiazka zachwycone.
mi z lektor odpowiada niewiele utworow np "ferdydurke", swietna ksiazka
a tak na co dzien to uwielbiam sparksa, polecam "pamietnik" ale raszta tez niczego sobie, a jak potrzebuje czegos na rozladowanie emocji to polecam chmielewska. wiekszosc osob twierdzi ze "lesio" jest najlepszy, ale dla mnie jest na 2 miejscu ;-p polecam goraco "wszystko czerwone" i w ogole prawie cala tworczosc tejze autorki