oceńcie dwa nagrania

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Jeśli wiesz, to nie używaj takich słówek.
W ogóle bez sensu te rozmowy. Co nas ta dziewczyna w gruncie rzeczy obchodzi.
Niech sobie robi co chce, byle nie poszła tańczyć zawodowo.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

Cheryl, za przeproszeniem, to jej sprawa, czy będzie tańczyć zawodowo, czy nie.

[quote:ff8c256856]esli nie tanczy w szkole (a nikt tego tutaj nie jest w stanie tego stwierdzic) to albo sie uczy i ma jeszcze mnostwo czasu zeby polepszyc technike albo tanczy amatorsko i nie zostanie tancerka zawodowa co mozna nazwac "zabawa w balet" ja przynajmniej w tym, okresleniu nie widze niczego negatywnego [/quote:ff8c256856]
no sorry, ale dla mnie to bawić to się można lalkami. ludzie (tak, nawet ci, którzy tańczą 'tylko' w zespołach) potrafią poświęcić naprawdę wiele dla baletu (tak, tak! nie tylko uczniowie osb niszczą sobie zdrowie i oceny dla tańca!) . i to nie jest zabawa.
w ogóle zauważyłam, że na forum wszystkich, którzy nie tańczą w osb czy ewentualnie sb, zaczęto traktować jak podrasę. wiem, że to trochę mocne spostrzeżenie, ale wszyscy wszystkich pięknie krytykują tylko dlatego, że są w osb.
w ogóle warto się czasem zastanowić- milton, przykładowo ty- jeszcze rok temu marzyłeś o osb, a teraz się puszysz, jakbyś był nie-wiadomo-kim tylko dlatego, że cię przyjęli. i to jest ogólna uwaga.
V pozycja jest pozycją elementarną. ale czy jak ktoś jej nie ma, to nie ma prawa tańczyć? nie wszyscy mają zdolność do odkręcenia nóg.
nie rozumiem też, Cheryl, dlaczego tak ci się nie podoba, że dziewczyna dodała swój filmik? Nie musisz go oglądać. Miała prawo go dodać, może jest dumna ze swojej pracy i chciała pokazać światu co osiągnęła- wam się może wydawać to niczym, a może ona okupiła to dniami spędzonymi na treningach.

(kurczę, a miałam się przestać odzywać!)
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[quote:42af25b0e7="gonia"]w ogóle zauważyłam, że na forum wszystkich, którzy nie tańczą w osb zaczęto traktować jak podrasę[/quote:42af25b0e7]
Święte słowa !!
Pragnę zauważyć - niestety - że zwykle robią to te same osoby. I po za wszystkim uważam że nie jest to eleganckie.
A czyż balet == elegancja ??

Torin
p.s.
też miałem siedzieć cicho
p.s.II
[quote:42af25b0e7]uwaga, gryzę. szczególnie, jak ktoś mnie wkurza[/quote:42af25b0e7]
A już myślałem, że to tylko takie czcze przechwałki ;)
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

Hmmm, a myślałam, żeby się nie wypowiadać, ale jednak muszę cos powiedzieć... Jak dla mnie dziewczyna bardzo dobrze tańczy, choć zauważyłam brak V pozycji, ale nie rozumiem czemu z tego powodu od razu ma nie tańczyć w przyszłości, a może jeszcze tą V wypracuje?! nigdy nie wiadomo.... Kilka osób tak strasznie ją krytykuje, wy też nie jesteście idealni. Fajnie, że ona dała tą wariację - nie wstydziła się jej pokazać;) A dla przeciętnego widza (pokazałam ten filmik mojej siostrze, która nie tańczy) powiedziała, że ta dziewczyna jest świetna, bo jak ktoś w coś wkłada serce, to brak V jest niezauważalny, przypominam, że niektórzy za pierwszym razem nie zwrócili na to uwagi. A jak to mówi moja pani: jak góra będzie ładna, to nikt na dół nie będzie zwracał uwagi. Moim zdaniem ta dziewczyna (oczywiście gdy jeszcze trochę poćwiczy) ma szanse na taniec w przyszłości, może nie w największych/najlepszych zespołach, ale ma! No tyle miałam do powiedzenia ;)
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

[quote:55e732b363="raisa"]PS do aggi. Na pokazie jakiej OSB-ówki byłaś?[/quote:55e732b363]

Na pokanie gdanskiej szkoly. Z tym, ze niedociagniecia sa w kazdej szkole i tak jak pisalam wczesniej sa perelki ale jednak wieszkosc uczniow ma problemy z technika i jeszcze wieksze z wyrazem.

U dziewczynki z filmow podobaja mi sie rece i praca glowy. Ladnie ma tez ulozony korpus- ramiona i plecy. Moze dlatego mi sie to podoba bo sama mam z tym problem.
Ja pokazalam film mamie. Stwierdzila, ze nie podoba jej sie wykonanie - nie ma plynnosci ruchow. Pozniej sama to zauwazylam, tylko z poczatku przygladalam sie poszczegolnym ruchom a nie calemu "obrazkowi".

Dlaczego rozmawiamy o tej dziewczynie? Mysle, ze rozwieje to wiele watpliwosci, jak widac kazdy ma inne zdanie. Wywiazala sie nawet ciekawa dyskusja, gdyby nie klotnie ktore sie pojawily.
Kaś
Posty: 171
Rejestracja: pn lut 18, 2008 8:27 pm

Post autor: Kaś »

Jeszcze wypowiem się odnośnie przyszłości. Zauważcie, że nie wszystkie z Was zostaną primaballerinami...
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Uuu... ale dywagacje. No nie mogę.

Wyraziliśmy swoje zdanie i tyle.
Nie próbujcie nas przekonywać i już.
Może skończy o niej dyskutować?
Każdy ma swoje zdanie i już.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

OK, koniec tej bezpłodnej dyskusji.
1. Każdemu moze się podobać/niepodobac jak ta dziewczynka czy ktokolwiek inny na zamieszczanych tu filmikach tanczy i wyrazić tu swoje zdanie. Moze komus nie podobac sie jak tanczy barysznikow, Fonteyn, Plisiecka czy ktokolwiek tym bardziej moze się niepodobac jak tańczy anonimowa dziewczynka o której nawet nie wiemy ile i na jakich zasadach uczy się tanca i do czego aspiruje.
2. jesli komus coś się w danym filmiku nie podoba to uzasadnia to w miare precyzyjnie - braki techniki, wyglądu, "predyspozycji", wyrazu - co niezmienia faktu ze taki ktoś moze sobie tanczyć, a ktos kto zamieścił ten filmik moze ise nim zachwycac - np. jesli jest to jego córka, siostra, przyjaciółka etc - to normalne
3. Jak najbardziej MOZNA bawić sie w balet - sama bym tak chciała ale nie miałam az tyle samozaparcia ani mozliwosci te kilkanascie lat temu, a teraz już niestety brak czasu. Jedni - profesjonaliści składają na ołtarzu sztuki baletowej wszytsko i dobrze - to ich wybór, inni - amatorzy mniej lub bardziej robią to tylko dla przyjemnosci, samorealizacji czy innych względów i robią to jak najlepiej potrafią i jedni o drugich nie powinni być ani zazdrośni, ani w stosunku do "drugich" złośliwi - inne drogi, wybory i sposoby na życie i taniec.
4. Normalne jest ze profesjoaliści widza i komentują w tancu czy innej uprawianej przez nich sztuce pewne rzeczy ostrzej niż amatorzy cy laicy. To stety lub niestety taka ich własciwosc - kiedy posiada sie pewną wiedze i wie sie jak cos powinno w ideale wygladac (choc nawet samemu nie umie sie tego tak wykonac) to czuje się wieksza potrzebe do ujawniania tej wiedzy. czasem warto jednak skłonić głowe przed tym jak ktoś się stara choć ideału nie sięga, albo nad tym, ze choć nie ma idealnego wykręcenia to ma i pokazuje dusze artystyczną i miłosc do sztuki. Nie można wszytskich mierzyć jedną miarą, ani porównywac wszystkich do Zacharowej czy Plisieckiej (patrz watek o tym czy tańczyć balet tylko dobrze lub wcale..)
5. Nie wiemy nic o dziewczynce na filmiku zatem wszelkie dywagacje o jej "zawodowstwie" ewentualnej karierze sa bezpłodne i pozbawione sensu. Po pierwsze nawet jesli chciałaby tanczyć zawodowo (jak wiele osób które pisza w watku "jestem za stary i co teraz", ale nie mają na to szans) to jeszcze istneje druga strona - dyrektorzy zespołów, choreografowie i widzowie którzy po prostu źle tańczącej osoby z reguły (sa niestety wyjątki) nie zaangazują, nie obsadza, albo nie będą chcieli ogladac. I basta - po co tu na forum bić piane skoro po prostu umiejętności danej osoby zweryfikują jej szanse na sukces
6. Umiejetnosci - oto co się liczy - czy ktoś skończył OSB czy szkołę prywatną czy uczył sie wdomu - jesli tanczy dobrze, wspaniale, cudownie to tylko to ma znaczeie i moze zostać zaangażowany choćby przez Operę Paryską. Nie widze problemu, choć rozumiem, ze dla osób które X lat siedza w OSB a mimo to im się nie uda moze to byc rozczarowujace i frustrujące. jak w watku o kwiatach dla artystów - po prostu dostaje je (podobnie jak szanse na sukces, angaże i kontrakty) ten kto jest najlepszy, kto się podoba, a nie ten kto ma więcej lat przetańczonych, więcej kursów, warsztatów i piątek na dyplomie - liczy się to co pokaże na scenie
przepraszam za ten przydługi wywód ale przy tej okazji chciałam wszystkim dyskutantom przypomniec pewne uniwersalne prawdy - są rzeczy bezwzgledne jak dobra technika, ale jest tez coś względnego, jak "podoba się"/Nie podoba". Sa tańczący i nietańczący, którzy inaczej obserwują sztuke tanca i sprawia im to inna przyjemnośc lub pzykrość.
Rzeczywisce gdyby się frustrowac wszystkim tym co jest złe w tańcu poszczególnych artystów, denerwowac sie tym itd to należałoby w ogóle nie ogladac spektakli bo KAZDEMU moze isę zdazyć błąd, niedociągnięcie etc. A zapatrzenie w jedną osobe, zespoł czy szkołę tez jest rzecza utrudniajacą miły odbiór spektakli - bo nie wszyscy moga być Barysznikowem czy innym Bolle, rózne zespoły i szkoły mają swoje plusy i minusy. Można cenic jednych bardziej niz innych ale nie mozna odmawiac im prawa do tworzenia, poszukiwania, eksperymentownaia czy błądzenia - warto sie o tym przekonać, poznac i najwyzej później więcej po te wykonania nie sięgać
ODPOWIEDZ