To są szpilki do koka. Kropka. Nazywają się tak w każdym sklepie ze spinkami i nazywa je tak każdy fryzjer. Czasami mówi się też "harnatle" albo "arnatle" tudzież "arnadle" - zależy, w której części Rzeczypospolitej się znajdujemy :D
jedne to szpilki ktore sie wsuwa do koka a te drugie to te żabki co mozna kupic miedzy innymi w sklepach slubnych, Marcysi chodzilo o te drugie ze nie przypominaja szpilek, po prostu nastapilo drobne nieporozumienie
A, to przepraszam.
Ja się znajduję w północnej części RP i tu się mówi "szpilki do koka";)
Ale "kokówki" to najlepsza nazwa jaką słyszałam;) Brawo, Calineczko :)
Ja jeszcze czasem robię koka podpinając zawinięty warkocz taka wielką spinką zabką, żabą w sumie:D Ale to się raczej na salę baletową nie nadaje.
No tak chodziło mi o te drugie (żabki)
A z ta nazwą Harnagle, to się NIGDY się nie spotkałam :lol:, a to dokładnie to samo co szpilki?
Bo może tu chodzi o to że to TROSZKĘ co innego. Podkreślam troszkę :lol: