balet Opery Bałtyckiej / Bałtycki Teatr Tańca
Odylio - zebysmy sie zle nie zrozumialy. Mysle ze doskonale wiesz jakie omocje budza zmiany wprowadzone od stycznia w POB. Nie ujmujac niczego szanownej pani choreograf (ktorej spektakle sa na wysokim poziomie i np "Z nieba" bardzo mi sie podobalo - i nie tylko mi) to nadal jest to Opera a nie Teatr Muzyczny. Calkowita rezygnacja z repertuaru klasycznego o czyms swiadczy (moze teatr autorski) a do czerwca nie mamy co liczyc na klasyke.
z całym szacunkiem dla widzów POB i "nie-wielbicieli" państwa W. o których nie będę się tu wypowiadać bo znam oboje osobiscie zatem mogłabym to zrobić wyłącznie w oficjalnej recenzji czy artykule: a co z szefową zespołu czyli Anną Krzyśków? Przeciez to dobra tancerka, swego czasu solistka TW-ON, majaca też za sobą próby choreograficzne. Myslicie ze ona nie "wywalczy" klasyki na tej scenie?
RZeczywiście zielony "Dziadek" był przepiękny, zatańczony dynamicznie i z pełnym zaangażowaniem... No i M. ma totalną rację - nie pamiętam, żeby w czasie tańca tyle razy rozlegały się oklaski, ile w czasie pas de deux Księcia i Klary (normalnie ciarki przechodziły po plecach, tak było pięknie zatańczone).
Jak narazie nie widac chec walki z jej strony. Tak jak pisalam do konca czerwca zobaczymy "Z nieba", "Euroazje" i "4&4". Wszystkie spektakle w choreografi pani W.
W sobote odbyl sie ostatni [i:e2cb93f1d7]Dziadek do orzechów[/i:e2cb93f1d7]. Balet, ktory jest sezonowy, wszedzie wystawiany na przelomie grudnia i stycznia.
Z reszta ze wszystkich stron slychac plotki, ze Anna Krzyśków jest tylko marionetka w rekach Panstwa W. Bez ich zgody nie moze nic zrobic.
W sobote odbyl sie ostatni [i:e2cb93f1d7]Dziadek do orzechów[/i:e2cb93f1d7]. Balet, ktory jest sezonowy, wszedzie wystawiany na przelomie grudnia i stycznia.
Z reszta ze wszystkich stron slychac plotki, ze Anna Krzyśków jest tylko marionetka w rekach Panstwa W. Bez ich zgody nie moze nic zrobic.
Witam wszystkich, ja również byłam na ostatnim juz "Dziadku do orzechów". Przyznam szczerze, że pierwszy raz widziałam balet-chodzi mi o taki spektakl. To było jedno z moich marzeń i dzięki pewnej osobie z forum to się udało-jeszcze raz dziękuję. Byłam i nadal jestem pod niesamowitym wrażeniem... to było cudowne. Na przemian usmiechałam się, wzruszałam czy z napięciem patrzyłam na wspaniałe kombinacje wykonywanych figur/kroków. Wszystko zatańczone tak lekko.Dało się wyczuć podziw innych osób, na sali panowała dosłownie magiczna atmosfera. Nigdy nie zapomnę "Dziadka...".
A teraz chcą nam zabrać tak wspaniałe spektakle???? Chcą zabrać nam radość z oglądania i przeżywania czegoś takiego???? To... jak zabranie części nas... Nie mogę zrozumieć dlaczego... Opera to dla mnie m.in.balet a teraz ma go nie być???
A teraz chcą nam zabrać tak wspaniałe spektakle???? Chcą zabrać nam radość z oglądania i przeżywania czegoś takiego???? To... jak zabranie części nas... Nie mogę zrozumieć dlaczego... Opera to dla mnie m.in.balet a teraz ma go nie być???