Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Nie dali mi szansy :606: nie przyjeli mnie ,powiedzieli ze nie nadrobie materialu i koniec!!
A ja tak strasznie kocham balet !! Tak mnie to boli ! Chce tanczyc ,wystepowac i robic to zawodowo .Co ja mam zrobic tak strasznie chce sie dostac do OSB .PROSZE POMUZCIE MI COS WYMYSLEC. Nie chce sie tak poddac :(
A ja tak strasznie kocham balet !! Tak mnie to boli ! Chce tanczyc ,wystepowac i robic to zawodowo .Co ja mam zrobic tak strasznie chce sie dostac do OSB .PROSZE POMUZCIE MI COS WYMYSLEC. Nie chce sie tak poddac :(
1. Jeżeli masz możliwość to lekcje indywidualne.....nie lepszego i szybszego sposobu nauki.
2. Próbuj w Łodzi. (btw......są przeciez np. bursy)
Jak masz warunki, chcesz tańczyć w balecie zawodowo i nie masz aż tak dużo lat to powinno pomóc jedno albo dugie rozwiązanie
Co ja mogę powiedzieć to to, że pewnie gdybym nie był chłopakiem to by mnie nie przyjęli. W szkole z tego co pamiętam jest 15 chłopaków (a są roczniki że jest jeden na całą klasę) na około 150 uczniów....
Z Łodzią pisałem w sensie żeby pojechać od razu. A lekcje indywidualne najlepiej by pobrać do końca roku szkolnego i ponownie stanąć w warszawie do rekrutacji. I wtedy najwyżej jakoś się dogadać co do nadrobienia materiału przez wakacje. Powinno być dobrze:)
2. Próbuj w Łodzi. (btw......są przeciez np. bursy)
Jak masz warunki, chcesz tańczyć w balecie zawodowo i nie masz aż tak dużo lat to powinno pomóc jedno albo dugie rozwiązanie
Co ja mogę powiedzieć to to, że pewnie gdybym nie był chłopakiem to by mnie nie przyjęli. W szkole z tego co pamiętam jest 15 chłopaków (a są roczniki że jest jeden na całą klasę) na około 150 uczniów....
Z Łodzią pisałem w sensie żeby pojechać od razu. A lekcje indywidualne najlepiej by pobrać do końca roku szkolnego i ponownie stanąć w warszawie do rekrutacji. I wtedy najwyżej jakoś się dogadać co do nadrobienia materiału przez wakacje. Powinno być dobrze:)
Ale ja sobie doskonale zdaję z tego sprawę (co do pierwszego zdanie). Poprawiłem tylko mój wiek.
Zresztą warto spojrzeć choćby na tegorocznych absolwentów warszawskiej osb. Najlepsi (Bartek Zyśk i Aneta Wira) doszli koło 3,4 klasy baletowej. Więc jeśli ktoś ma warunki i jest pracowity to da radę. Ja tylko udzieliłem wskazówek jak postąpić w obecnej sytuacji. I uwarzam że powinno się udać ;)
Zresztą warto spojrzeć choćby na tegorocznych absolwentów warszawskiej osb. Najlepsi (Bartek Zyśk i Aneta Wira) doszli koło 3,4 klasy baletowej. Więc jeśli ktoś ma warunki i jest pracowity to da radę. Ja tylko udzieliłem wskazówek jak postąpić w obecnej sytuacji. I uwarzam że powinno się udać ;)
Dzieci majace 10 lat sadze ze nie wiedza na 100% ze chca zostac tancerzami ,przynajmniej w moim przypadku jak mialam 10 lat nie myslalam jeszcze o pszyszlosci o tym kim bede itp Decyzje podejmuja rodzice ,a nie wszyscy rodzice pchaja swoje dzieci do baletu bo wiedza ze to ciezka praca .Po latach budza sie takie osoby jak ja i nagle czuja ze to jest to (kochaja to ) i dlaczego nie daje mi sie szans ,w wielu przypadkach .To jest takie okropne Czy jak zacznie sie w wieku 13 lat chodzic do osb i naprawde robic to powaznie nie osiagnie sie sukcesu?? 10% to szczescie a 90% ciezka praca