Pierwsze pointy
-
karolinkaaa
- Posty: 276
- Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am
ja mysle (od rau mowie, ze w balecie nie tancze wiec sie nie znam ) ze troczki sa bardziejna ozdobe, bo one malo trzymaja gdyz sa z malo wytrzymalej tkaniny. wydaje mi sie ze to raczej taka tradycja w koncy kazdy normalny laik postrzega baletnice jako stajaca na palcach ze smiesznymi sznurkami na nogach ;P i w paczce (tylke ze wiekszosc nie wie jak to sie nazywa) ;P
Mysle, ze na poczatku troczki sa absolutnie niezbedne. Przytrzymuja kostki i staw skokowy zeby wszystko bylo na miejscu. To szczegolnie wazne u dziewczyn, ktore dopiero zaczynaja stawac i uczyc sie tanczyc na pointach. Niby nic, ale czesto zapobiegaja powaznemu wykreceniu sobie nogi.
Pozniej, kiedy jest sie bardziej doswiadczonym mozna sobie pozwolic na taniec bez troczkow przy pointach, ale trzeba naprawde umiec porzadnie i poprawnie stac na palcach.
Ja sama na poczatku cwiczylam tylko z troczkami, pozniej zdarzalo mi sie na proby ubierac beztroczkowe pointy. Jednak mialam czasami problem z tym o czym wspomniala wczesniej gonia, pointom zdarzalo sie zsunac z piety, co jest logiczne. Ciagle wchodzenie i na palce, polpalce, schodzenie etc. Przy troczkowych mialam z tylu pentelke i pointy byly tam gdzie trzeba ;)
Pozniej, kiedy jest sie bardziej doswiadczonym mozna sobie pozwolic na taniec bez troczkow przy pointach, ale trzeba naprawde umiec porzadnie i poprawnie stac na palcach.
Ja sama na poczatku cwiczylam tylko z troczkami, pozniej zdarzalo mi sie na proby ubierac beztroczkowe pointy. Jednak mialam czasami problem z tym o czym wspomniala wczesniej gonia, pointom zdarzalo sie zsunac z piety, co jest logiczne. Ciagle wchodzenie i na palce, polpalce, schodzenie etc. Przy troczkowych mialam z tylu pentelke i pointy byly tam gdzie trzeba ;)