Czy 24 lata to za dużo na współczesny????
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Mam radę dla Ciebie - nie zastanawiaj się czy to za dużo, czy za mało, tylko tańcz i sie nie przejmuj co mowią inni. Jeśli nie sprobujesz to nigdy sie nie przekonasz :)
A tak poza tym - przeglądając strony uczelni tańca współczesnego za granicą i dowiadując sie o audycje itd. Zauważyłam, że czesto limit wieku wynosi 25 lat. Możesz to sobie przytoczyc jako dodatkowy argument!
A tak poza tym - przeglądając strony uczelni tańca współczesnego za granicą i dowiadując sie o audycje itd. Zauważyłam, że czesto limit wieku wynosi 25 lat. Możesz to sobie przytoczyc jako dodatkowy argument!
Witam Wszystkich:)
Jestem tu nowa i sama jeszcze niewiem jak zacząć, mam 24 lata, ale ćwiczę od 4 lat, bardzo intensywnie ale ........w domu:(((((((((( U mnie był taniec zakazany, ojciec jak byłam mała wysmiał mnie i to spowodowało że sie zamknełam i zaczełam uprawiać sport którego nie lubię. Gdy dorosłam, moja świadmomość wróciła do tamtego miejsca, bo jak słyszę muzykę to całe moje ciało się rusza. Czuje muzyk, bardzo chcę tańczyć i dzięki mojemu tacie, dzieki temu że mnie wtedy wyśmiał mimo wieku MAM MARZENIA i trenując mam nadzieje że się zbliżę:)
Jestem tu nowa i sama jeszcze niewiem jak zacząć, mam 24 lata, ale ćwiczę od 4 lat, bardzo intensywnie ale ........w domu:(((((((((( U mnie był taniec zakazany, ojciec jak byłam mała wysmiał mnie i to spowodowało że sie zamknełam i zaczełam uprawiać sport którego nie lubię. Gdy dorosłam, moja świadmomość wróciła do tamtego miejsca, bo jak słyszę muzykę to całe moje ciało się rusza. Czuje muzyk, bardzo chcę tańczyć i dzięki mojemu tacie, dzieki temu że mnie wtedy wyśmiał mimo wieku MAM MARZENIA i trenując mam nadzieje że się zbliżę:)
To jest niezwykle motywująco-pocieszający temat :)
tańczyłam sobie bardzo amatorsko od dawna różne tam tańce dawne i tradycyjne...ale nie miało to z tańcem współczesnym nic więcej wspólnego niż klasyfikacja: taniec.
A współczesny zaczęłam dopiero pod koniec marca i to zupełnie zielona w temacie (a mam już 25) i narazie jestem tragicznie fatalna hehehe ale robię postępy i przede wszystkim ogromnie to kocham i poświęcam temu wszystko co się da. Zresztą nie ma już odwrotu...t. współczesny wyrył się głęboko w moim sercu.
tańczyłam sobie bardzo amatorsko od dawna różne tam tańce dawne i tradycyjne...ale nie miało to z tańcem współczesnym nic więcej wspólnego niż klasyfikacja: taniec.
A współczesny zaczęłam dopiero pod koniec marca i to zupełnie zielona w temacie (a mam już 25) i narazie jestem tragicznie fatalna hehehe ale robię postępy i przede wszystkim ogromnie to kocham i poświęcam temu wszystko co się da. Zresztą nie ma już odwrotu...t. współczesny wyrył się głęboko w moim sercu.
Mam do Was pytanie. Otóż moja Pani Instruktor powiedziała mi ostatnio, że mam krótkie ścięgna pod kolanami i dużo blokad dlatego muszę ćwiczyć conajmniej dwa razy tyle co moje koleżanki z zespołu. Mam naprawdę duże problemy ale bardzo chciałabym tańczyć właśnie taniec współczesny. Chcę iść na studia taneczne w Bytomiu(o ile Kraków wyrazi zgodę na powstanie tego kierunku również w Bytomiu) ale nie wiem czy to ma sens. Może inaczej -czy ja sie do tego nadaję... Co o tym myślicie??