Problemy z pozycjami
[quote:420323dc3f]można dojść do wykręcenia nogi 90 stopni[/quote:420323dc3f]
Ehmmm czegoś nie rozumiem.
Jak stoimy normalnie to mamy zero stopni. Jak stopę odwiedziemy w bok to najpierw dojdziemy do 90 stopni (i to chyba każdy zrobi). Przy jednoczesnym wykręceniu dwóch nóg tą metodą mamy stopni w 180 stopni (i to będzie pierwsza pozycja).
Hmmm zdaje się po prostu, ze mam ten komfort, że takie cóś mam wrodzone i nie czuje problemu :)
Za to przy dynamicznym wykręcaniu - na przykład przy wyrzuceniu prawej nogi i gdy istnieje potrzeba wykręcenia lewego stawu biodrowego no to mi tam ładnie coś chrupie. Ale to już do wątku o strzykaniu w stawach :)
Torin
Ehmmm czegoś nie rozumiem.
Jak stoimy normalnie to mamy zero stopni. Jak stopę odwiedziemy w bok to najpierw dojdziemy do 90 stopni (i to chyba każdy zrobi). Przy jednoczesnym wykręceniu dwóch nóg tą metodą mamy stopni w 180 stopni (i to będzie pierwsza pozycja).
Hmmm zdaje się po prostu, ze mam ten komfort, że takie cóś mam wrodzone i nie czuje problemu :)
Za to przy dynamicznym wykręcaniu - na przykład przy wyrzuceniu prawej nogi i gdy istnieje potrzeba wykręcenia lewego stawu biodrowego no to mi tam ładnie coś chrupie. Ale to już do wątku o strzykaniu w stawach :)
Torin
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
[quote:51f526d6e4="Torin"][quote:51f526d6e4]można dojść do wykręcenia nogi 90 stopni[/quote:51f526d6e4]
Ehmmm czegoś nie rozumiem.
Jak stoimy normalnie to mamy zero stopni. Jak stopę odwiedziemy w bok to najpierw dojdziemy do 90 stopni (i to chyba każdy zrobi). Przy jednoczesnym wykręceniu dwóch nóg tą metodą mamy stopni w 180 stopni (i to będzie pierwsza pozycja).
Hmmm zdaje się po prostu, ze mam ten komfort, że takie cóś mam wrodzone i nie czuje problemu :)
Za to przy dynamicznym wykręcaniu - na przykład przy wyrzuceniu prawej nogi i gdy istnieje potrzeba wykręcenia lewego stawu biodrowego no to mi tam ładnie coś chrupie. Ale to już do wątku o strzykaniu w stawach :)
Torin[/quote:51f526d6e4]
Jedna sprawa to to ze mozna wykrecic stope na 90 stopni i sa osoby ktore moga to zrobic bez wiekszych problemow ale chyba piszac swoj post nie brales pod uwage faktu ze musisz odpowiednio utrzymac kolana zeby Ci rzepki nie wylecialy. Wiec jesli chcesz miec zdrowe kolana i poprawnie wykrecic stopy to napewno nie wykrecisz ich do 90 stopni.
Inna sprawa to to ze wykrecenie jakiekolwiek idzie od bioder, nie od samych stop czy kolan.
Wazne jest tez odpowiednie wykrecenie stopy np przy attitude zarowno w przod jak i w tyl. Wtedy jest jeszcze ciezej wykrecic noge.
Jak juz pisalam wszystko zalezy od stawu biodrowego i sily miesni.
Ehmmm czegoś nie rozumiem.
Jak stoimy normalnie to mamy zero stopni. Jak stopę odwiedziemy w bok to najpierw dojdziemy do 90 stopni (i to chyba każdy zrobi). Przy jednoczesnym wykręceniu dwóch nóg tą metodą mamy stopni w 180 stopni (i to będzie pierwsza pozycja).
Hmmm zdaje się po prostu, ze mam ten komfort, że takie cóś mam wrodzone i nie czuje problemu :)
Za to przy dynamicznym wykręcaniu - na przykład przy wyrzuceniu prawej nogi i gdy istnieje potrzeba wykręcenia lewego stawu biodrowego no to mi tam ładnie coś chrupie. Ale to już do wątku o strzykaniu w stawach :)
Torin[/quote:51f526d6e4]
Jedna sprawa to to ze mozna wykrecic stope na 90 stopni i sa osoby ktore moga to zrobic bez wiekszych problemow ale chyba piszac swoj post nie brales pod uwage faktu ze musisz odpowiednio utrzymac kolana zeby Ci rzepki nie wylecialy. Wiec jesli chcesz miec zdrowe kolana i poprawnie wykrecic stopy to napewno nie wykrecisz ich do 90 stopni.
Inna sprawa to to ze wykrecenie jakiekolwiek idzie od bioder, nie od samych stop czy kolan.
Wazne jest tez odpowiednie wykrecenie stopy np przy attitude zarowno w przod jak i w tyl. Wtedy jest jeszcze ciezej wykrecic noge.
Jak juz pisalam wszystko zalezy od stawu biodrowego i sily miesni.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Łopatologicznie, proszę bardzo :mrgreen:
0 stopni, czyli pozycja 6:
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a632eaca24b7880.html][img:a00efc474e]http://images27.fotosik.pl/103/2a632eaca24b7880m.jpg[/img:a00efc474e][/URL]
Jedna noga wykręcona na 90 stopni:
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dc2a8ee4557267ea.html][img:a00efc474e]http://images11.fotosik.pl/102/dc2a8ee4557267eam.jpg[/img:a00efc474e][/URL]
Oczywiście cały czas pamiętamy, że nie chodzi jedynie o stopy a o wykręcenie całej nogi.
0 stopni, czyli pozycja 6:
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a632eaca24b7880.html][img:a00efc474e]http://images27.fotosik.pl/103/2a632eaca24b7880m.jpg[/img:a00efc474e][/URL]
Jedna noga wykręcona na 90 stopni:
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dc2a8ee4557267ea.html][img:a00efc474e]http://images11.fotosik.pl/102/dc2a8ee4557267eam.jpg[/img:a00efc474e][/URL]
Oczywiście cały czas pamiętamy, że nie chodzi jedynie o stopy a o wykręcenie całej nogi.
W ogole zauwazylam, ze faceci czesto maja mniejszy problem z baletowym wykreceniem... Poza tym zwroccie uwage na to jak stoja: malo ktory laczy stopy do 6 pozycji, tak z reguly robia dziewczyny :P
Znam i takich facetow, ktorzy stojac maja nogi idealnie odkrecone do I poz. oczywiscie nie zdajac sobie z tego sprawy. I mowie tu o takich, ktorzy o balecie nie maja zielonego pojecia.
Znam i takich facetow, ktorzy stojac maja nogi idealnie odkrecone do I poz. oczywiscie nie zdajac sobie z tego sprawy. I mowie tu o takich, ktorzy o balecie nie maja zielonego pojecia.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Zrozumiałam, dzięki :D Ja myślałam I tak jak Torin, a II, że chodzi o takie wykręcenie na przykład jak mamy nogę na battement tendu.
Ja spotykającą ludzi, który próbowali naśladować pierwszą pozycje, jak się dowiedzieli, że tańczę, też zauważyłam, że dziewczynom gorzej szło to stawanie w "pierwsze pozycji" niż chłopakom...
Ja spotykającą ludzi, który próbowali naśladować pierwszą pozycje, jak się dowiedzieli, że tańczę, też zauważyłam, że dziewczynom gorzej szło to stawanie w "pierwsze pozycji" niż chłopakom...
Moja grupa w szkole ma teraz bardzo dziwną sytuację, bo okazało sie, że wszystkim porobiły się pęcherze na nogach i poszłyśmy do naszej szkolnej doktorki i okazało się, że mamy je od tego, że stoimy w pozycjach "na kostach" i nie podnosimy wewnętrzej krawędzi stopy do góry. I teraz na klasyce musimy wkładać we wszystko jeszcze raz tyle wysiłku, aby mieć odpowiednio ułożoną pozycję. Czy wy też mieliście takie problemy z tym że "leżycie" na wewnętrzynych krawędziach stopy? Jak sobie poradziliście/paradziłyście ;) ?