Taniec -domeną kobiet?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Taniec -domeną kobiet?

Post autor: Father »

Wybaczcie to pytanie nowicjusza bo nie wiem czy nie czynię gafy.
Na przykładzie niniejszego forum jak rownież Walley,a a także rozmów z kolegami wysnuwam wniosek,że faceci wykazuja brak zainteresowania tańcem. Czy to wynika z ich psychiki czy też są pochodną obecnej kultury?Z historii wiadomo,że w zamierzchłych czasach taniec był zdominowany przez mężczyzn ba! wśród niektórych kultur był kobietom zabroniony.
Proszę nie posądzajcie mnie o męski szowinizm.Moje pytanie jest powodowane ciekawością a nie tym,że na interesującyh mnie forach mam przeważnie do czynienia z dziewczynami bo akurat to ostatnie jest dla mnie atrakcyjne.
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

Ale czy pisząc [u:ba7673ed2f]tańcem[/u:ba7673ed2f] chodzi ogólnie czy o balet?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Polecam tematy:
[url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1962&highlight=m%EA%BFczy%BCni+balecie]Mężczyźni w balecie[/url]
oraz [url=http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=3134&highlight=m%EA%BFczy%BCni+balecie]Skąd się biorą mężczyźni w balecie[/url]

Moim zdaniem to kwestia kulturowa, psychika nie ma nic do tego, jeśli mówimy o wrodzonych predyspozycjach.

Można by wspomnieć o tym, że na gruncie europejskim (zachodnim), gdzie głównie występuje problem nadmiaru tańczących kobiet do tańczących mężczyzn, to kiedyś przecież w balecie, u jego początków, tańczyli tylko mężczyźni (również role żeńskie) - analogiczna sytuacja jak w historii teatru, gdzie dopiero później dopuszczono kobiecie możliwość wyjścia na scenę.
Z kolei w np. kulturach azjatyckich nie wydaje mi się, aby ich tradycyjne tańce były jakoś wybitnie kobiece.

Więc to moim zdaniem kwestia kulturowa, społeczna.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Głownie chodzi o balet i ł. fig.Innych rodzajow tańca dotyczy to w mniejszym stopniu.Nie dotyczy to breakdance,u.
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

[quote:928090f6bd="Joanna"]Moim zdaniem to kwestia kulturowa, psychika nie ma nic do tego, jeśli mówimy o wrodzonych predyspozycjach.
[/quote:928090f6bd]

No nie! Nie, nie, i jeszcze raz nie! Jak to psychika nie ma nic wspólnego?! Róznica w wykonaniu ruchu jest oczywista. No spójrzmy i zechciejmy choć na chwilkę zawiesić nazwijmy to "seksualność" płci! No przecież obiektywnie ruch kobiety jest dużo piękniejszy niz mężczyzny, jest bardziej subtelny, finezyjniejszy i w ogóle ładniejszy! I to jest bardzo naturalne. A to że wzgledy kulturowe WZMACNIAJĄ, UTWIERDZAJĄ (a często wręcz UATRAKCYJNIAJĄ) tę prawdę to osobny rozdział. Wysunę tu taką tezę: ruch człowieka (a więc w szczególnym wypadku taniec) nie wynika z niczego. Jest jakąś wybraną lub złożoną formą wyrazu emocji (np. gniew można wyrazić podniesionym tonem głosu, ale też gwałtownym ruchem dłoni i nóg). Codzienne wydarzenia są źródłem takich emocji. Inaczej na poszczególne bodźce reaguje kobieta a inaczej mężczyzna (i oczywiście inaczej przyzwalaja na takie reakcje względy kultorowe mężczyżnie a inaczej kobiecie np. na balecie w teatrze wolno płakać kobiecie - facet zostanie uznany za dziwaka i "zniewieściałego"). A skoro inaczej reaguje kobieta a inaczej męzczyzna to tez wyraz bedzie inny i kobiety i męzczyzny. Dlatego nie zgadzam się że psychika nie ma tu nic do rzeczy.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Napisalam psychika w kontekscie wrodzonych predyspozycji, co zreszta sam zacytowales.

To, o czym piszesz, to sa owszem, reakcje psychiczne, [u:1180077cb0]ale[/u:1180077cb0] uwarunkowane kulturowo i spolecznie, tzn w procesie internalizacji kobiety uczone sa innych zachowan, i innych rol spolecznych, przyznaje im sie prawo do innych emocji, niz mezczyznom. I to jest fakt.

Bo jesli chodzi o wrodzone kompetencje, to nie ma tutaj zadnych uwarunkowan, ktore by wyjasnialy, dlaczego wiecej kobiet interesuje sie baletem, zwlaszcza ze dotyczy to tylko naszej zachodniej kultury i tylko obecnych czasow (moze i paroma wiekami wstecz, co w historii i tak nie jest duzo).

Co ma do tego wykonanie ruchu? Mylisz rozne sprawy - interpretacja ruchu, jaka sie naklada tanczac jakas postac i nadajac jej rys emocjonalny, a jakos ruchu sama w sobie.
Nie nalezy rowniez zapomniec, co jest tutaj bardzo istotne, ze balet juz od najmlodszych lat uczy nie tylko krokow, postawy, ustawienia, itd., ale rowniez jakosci w jakiej ma byc wykonany ruch (czyli delikatnie, plynnie, itd.). Psychika jest dopiero za technika, wyuczonym sposobem poruszania sie, uwarunkowaniami spolecznymi i kulturowymi.

Dodam tylko, ze w ogole trudno jest rozpatrywac kwestie 'psychika czy kultura', gdyz tak naprawde nie da sie rozdzielic czlowieka od kultury, i jego reakcje psychiczne rowniez sa uwarunkowane kulturowo (tzn wszyscy ludzie przezywamy te same emocje, ale juz w zaleznosci od kultury przezywamy je nie w taki sam sposob, w innych sytuacjach, czyli pod wplywem innych bodzcow, zupelnie inaczej je okazujemy, inaczej interpretujemy).

Szerzej tez pisze o tym w watku 'Skad sie biora mezczyzn i w balecie' - rowniez te kwestie spoleczno-kulturowa (wlasciwie glownie) tam poruszam.
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

Zauważam w Twoim postrzeganiu bardzo wielką analityczność, która dla nazwijmy to umownie "normalnego zjadacza chleba" (tu cytaj: "obserwatora tańca") jest nie tylko niedostępna ale wręcz niepotrzebnie utrudniająca. Podam przykład o czym myślę z innej dziedziny - Fizyki":
Obserwator mówi: "Widzę różowe światło!"
Analityk mówi: "Nieprawda! Widzisz 3 kolory zmieszane w następujacych proporcjach Czerwony:255+Zielony 153+Niebieski 204 (kto ma Corela na komputerze niech sobie w tabeli barw ustawi takie proporcje i zobaczy że nie kłamię- Różowy!)

Masz rację, że wszystko jest jakimś wynikiem nakładania sie różnych czynników: intepretacji+jakości+ Bóg wie jeszcze czego. Tylko co nam przyjdzie z rozpatrywania czynnikó osobno a nie w całości jak ja jako obserwator i tak widzę w końcu "różowy"?

Czy psychika jest za technika to nie wiem, bo ekekt końcowy chyba i tak nie zależy od kolejności dodawania. (Czy do czerwonej wleję zieloną, czy do zielonej czerwoną w tej samej ilości nie ma znaczenia na wynik końcowego koloru)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Sorry, tak juz mam ze pewnych pojec nie potrafie rozpatrywac w kontekscie ich popularnego, codziennego znaczenia, co to szkolnictwo robi z czlowieka ;)

Poza tym akurat to wydaje mi sie wazne. Uwarunkowania spoleczne i kulturowe, zwlaszcza w kontekscie tozsamosci, plci (gender), i semiotyki ciala, sa ogolnie tematem [u:44eab0f4df]bardzo[/u:44eab0f4df] mnie interesujacym w ogole, takie jedno z moich zainteresowan. Dlatego nie jestem w stanie pobieznie i ogolnie podejsc do tematu ;)

Moim zdaniem jednak ta 'kolejnosc dodawania' ma znaczenie, przynajmniej w celach poznawczych. Bo faktycznie z punktu widzenia obserwatora liczy sie jedynie koncowy efekt. No i ma znaczenie przy tak postawionym pytaniu, jak 'kultura czy psychika' - bo oczywiste jest, ze nie da sie rozdzielic czlowieka na kawalki, wiec pozostaje kwestia, co bylo pierwsze, a co wtorne. I na to pytanie w miare swoich skromnych mozliwosci staralam sie odpowiedziec :)
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

oczywiscie, Joanna ma rację - wszystko wynika z kultury w której jestesmy wychowani, z socjalizacji, w trakcie której dziewczynka dostaje rózowe sukienki i Barbie w stroju baletnicy a chłopiec He-mana ;) Balet jakim go znamy dziś w największym stopniu pochodzi od baletu romantyznego, w którym kobieta była wszytskim - liczył się wdzięki i lekkość a nie siła - mężczyźni tancerze byli wrecz pogardzani bo... nie przypominali kobiet.

W innych kulturach jest zupełnie inaczej - takim samym "baletem" jest np taniec kathakali.... wykonywany przez mężczyzn. Wiele z tych wątków było poruszanych szczegółowo w topicach wyżej podanych
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Boże!Ale Wy wszystko komplikujecie.W każdym bądż razie dziękuję za tak obszerne wyjaśnienia.Zrozumiałem je nastepująco:primo-w kwestji interpretacji tańca decyduje psychika,sekundo-o decyzji zostania lub nie ,tancerzem(ką)decydują względy kulturowe.Czy tak?
Przepraszam za trochę aroganckie uproszczenie sprawy.
ODPOWIEDZ