Jak to jest z tą wagą?!
Foka ma absolutnie racje, pragne jedynie przypomniec, ze praktyczny aspekt odchudzania (czy i jak sie odchudzac etc.) omawiamy z innym temacie. Tutaj moze trzymajmy sie raczej sytuacji waga a szkola baletowa, a nie dyskutujmy czy np. glodowanie jest zdrowe czy nie (gdyby ktos mial watpliwosci, krotko: NIE JEST, dalsze dywagacje na ten temat ---> odsylam do tematu "Dieta odchudzajaca").
Oczywiście Joanno. Absolutnie nie chciałam tworzyć offtopu. Chciałam tylko podkreślić, że schemat - masz schudnąć więc jedz mniej jest bardzo często fałszywy a nauczyciele, mając do czynienia z wrażliwą młodzieżą szkoły artystycznej, sugerując takie działanie krzywdzą uczniów straszliwie. Niestety tego rodzaju tekst: "Po prostu jedz mniej". jest bez zastanowienia rzucany przez różne osoby. Nie tylko rani zawierając w podtekście oskarżenie o słabą wolę i obżarstwo ale może wpędzić w głębokie zaburzenia, mające konsekwencje przez całe życie.
To bylo glownie do ogolnego kierunku dyskusji, w ktorym juz od jakiegos czasu ona zmierza, i to kierunku, ktory do niczego nie doprowadzi, bo mowienia 'takie jest ladne bo takie lubie, a Ty sie nie znasz' do niczego nie doprowadzi.
Do Ciebie to przy okazji, bo tez po prostu nie ma sensu powtarzac czegos, co juz jest w innych tematach :)
Notabene z Twoim ostatnim postem calkowicie sie zgadzam - to nie jest rozwiazanie, i przerazajace jest to, ze takie teksty rzucane sa przez nauczycieli, ktorzy raczej powinni wpajac uczniom higieniczny tryb zycia, ktory przeciez jest tak wazny w zawodzie o takim wysilku.
Co innego dbanie oszczupla sylwetke, a co innego wyzywanie, obrazanie i wytykanie 0,5 kg wiecej (chyba urojonego) rzekomo po weekendzie. Czym innym zdrowa, szczupla sylwetka, a czym innym anorektyczka, ktora z niejedzenia nie ma sily podniesc nogi, po tym jak organizm w samoobronie przed glodem wyzarl nerki, watrobe i miesnie, bo natura nie obdarzyla kogos super szybka przemiana materii i smukla budowa szkieletu.
Do Ciebie to przy okazji, bo tez po prostu nie ma sensu powtarzac czegos, co juz jest w innych tematach :)
Notabene z Twoim ostatnim postem calkowicie sie zgadzam - to nie jest rozwiazanie, i przerazajace jest to, ze takie teksty rzucane sa przez nauczycieli, ktorzy raczej powinni wpajac uczniom higieniczny tryb zycia, ktory przeciez jest tak wazny w zawodzie o takim wysilku.
Co innego dbanie oszczupla sylwetke, a co innego wyzywanie, obrazanie i wytykanie 0,5 kg wiecej (chyba urojonego) rzekomo po weekendzie. Czym innym zdrowa, szczupla sylwetka, a czym innym anorektyczka, ktora z niejedzenia nie ma sily podniesc nogi, po tym jak organizm w samoobronie przed glodem wyzarl nerki, watrobe i miesnie, bo natura nie obdarzyla kogos super szybka przemiana materii i smukla budowa szkieletu.
a ja uwazam ze tu nie chodzi o glodzenie sie..tzn duzo osob tak robi(tancerek etc) i pedagodzy pewnie tego oczekuja ale moim zdaniem mozna byc chudym/szczuplym po prostu odpowiednio jedzac..
ja np z doswiadczenia wiem ze jedzac odpowiednia ( nie to ze nie jedzac tylko po prostu jedzac zdrowe rzeczy i czesto ( okolo 5-6 porcji dziennie) i w miare regularnie..zreszta jak ktos bedzie chcial to napisze:p
i takim sposobem moge wazyc 43/44 kg przy 169 cm..nie wiem jak jakis pedagog powie ze to jest za duzo nawet na tancerke to ja dziekuje...
faktycznie chora sytuacja.
ale jesli taka waga jest ok to nie ma problemu mozna ja osiagnac bez niszczenia sobie zdrowia :)
ja np z doswiadczenia wiem ze jedzac odpowiednia ( nie to ze nie jedzac tylko po prostu jedzac zdrowe rzeczy i czesto ( okolo 5-6 porcji dziennie) i w miare regularnie..zreszta jak ktos bedzie chcial to napisze:p
i takim sposobem moge wazyc 43/44 kg przy 169 cm..nie wiem jak jakis pedagog powie ze to jest za duzo nawet na tancerke to ja dziekuje...
faktycznie chora sytuacja.
ale jesli taka waga jest ok to nie ma problemu mozna ja osiagnac bez niszczenia sobie zdrowia :)
Pamiętam jak jakiś czas temu toczyła się tutaj podobna dyskusja. Czytałam i wpajałam sobie do głowy, że nie mam się głodzić, że to do niczego dobrego nie doprowadzi. A następnego dnia szłam do szkoły i przez dwie godziny wysłuchiwałam wrzeszczenia, że mam przestać najlepiej [b:4f8c431ec3]w ogóle[/b:4f8c431ec3] jeść, bo jestem gruba jak beczka, mam tony tłuszczu i mam natychmiast schudnąć.
:roll:
:roll: