Jak to jest z tą wagą?!
Nie zgadzam się z opinią, że "większe" dziewczyny nie zostają solistkami i stoją zwykle z tyłu. Dowód na to widzę chociażby w Operze Bałtyckiej. Niektóre nasze solistki wyglądają zupełnie normalnie - nie mają wystających kości, można wręcz powiedziec, że są muskularne. Tańczą wspaniale.
Nie zgadzam się z Aggą, że gorzej się patrzy na normalnie zbudowaną tancerkę niż na tancerkę bardzo szczupłą. Jesli jest wyrazista, dobra technicznie itd., jej wygląd nie powinien mieć żadnego znaczenia dla oglądającego!! Przyszedł przeciez zobaczyć taniec, a nie zastanawiać się nad tym, ile powinna ważyc solistka!
A propos budowy. Mam wrażenie, że sporo osób pyszczących się w tym wątku myli budowę z wagą. Można byc otyłym i miec długie ręce. To działa też w drugą stronę: można byc bardzo szczupłym, ale mieć szeroką miednicę.
Dlaczego nikt nie zastanawia sie nad kwestia wagi u tańczących mężczyzn? Jakoś nikt nigdy nie wytknął Irkowi Mukhamiedowi, że jest mocno zbudowany jak na tancerza (widać to chociażby w "Dziadku do orzechów" z serii "The Bolshoi at the Bolshoi") - hmmm, nie chcę być ironiczna, ale może dlatego, że jest tak cudownym tancerzem, że nikomu to nie zrobiło większej różnicy, jak wygląda?
Nie zgadzam się z Aggą, że gorzej się patrzy na normalnie zbudowaną tancerkę niż na tancerkę bardzo szczupłą. Jesli jest wyrazista, dobra technicznie itd., jej wygląd nie powinien mieć żadnego znaczenia dla oglądającego!! Przyszedł przeciez zobaczyć taniec, a nie zastanawiać się nad tym, ile powinna ważyc solistka!
A propos budowy. Mam wrażenie, że sporo osób pyszczących się w tym wątku myli budowę z wagą. Można byc otyłym i miec długie ręce. To działa też w drugą stronę: można byc bardzo szczupłym, ale mieć szeroką miednicę.
Dlaczego nikt nie zastanawia sie nad kwestia wagi u tańczących mężczyzn? Jakoś nikt nigdy nie wytknął Irkowi Mukhamiedowi, że jest mocno zbudowany jak na tancerza (widać to chociażby w "Dziadku do orzechów" z serii "The Bolshoi at the Bolshoi") - hmmm, nie chcę być ironiczna, ale może dlatego, że jest tak cudownym tancerzem, że nikomu to nie zrobiło większej różnicy, jak wygląda?
no takl to juz jest ze bardziej sie uwage zwraca na kobiety..W modelingu tez jakos malo sychac o wadzemezczyzn zatoo wadze kobiet jest baaaaaaardzo duzo..tak jest we wszystkim..nie tylkow balecie.
[color=violet:d29fba7a45]Są takie przyciski na klawiaturze jak spacja, shift, backspace, etc. Starajmy się, aby nasze posty były czytelne dla wszystkich! :evil: [/color:d29fba7a45]
[color=violet:d29fba7a45]Są takie przyciski na klawiaturze jak spacja, shift, backspace, etc. Starajmy się, aby nasze posty były czytelne dla wszystkich! :evil: [/color:d29fba7a45]
[quote:8223c1c2b7="Bajaderka"]Ale mi chodziło o to, że takie tancerki też mają prawo tańczyć i widać osiągnęły coś w swoim życiu, w końcu tańczyły jako primabaleriny.[/quote:8223c1c2b7]
Ja nie twierdze, ze nie moga tanczyc i ze nic nie osiagnely. Kazdy ma prawo tanczyc bez wzgledu na to jak wyglada jednak te zdjecia sa stare. Na wiekszosci zdjec z tego okresu sa tancerki o zaokraglonych ksztaltach, nie widac wystajacych kosci czy przerazliwie chudych ramion. Publicznosc zachwycala sie ich tancem, mialy swoich wielbicieli i oddanych fanow, jednak od tego czasu duzo sie zmienilo. Teraz tancerki powinny byc jak najchudsze, zmienila sie tez technika tanca - np wyzej podnoszone nogi. Nie wiem jak tancerki z tamtego okresu prezentowalyby sie na scenie w czasach obecnych i ciezko jest mi to sobie wyobrazic.
Moze zle opisalam jak wedlug mnie powinna wygladac tancerka. Nie chodzilo mi o chuda czy anorektyczna budowe ciala. Jesli znajde zdjecie (powinnam je gdzies mniec) to zamieszcze je w tym temacie. Na zdjeciu jest uczennica 7 klasy jednej z OSB, wedlug mnie wyglada bardzo dobrze. Nogi sie sa chude ale widac na nich miesnie (nie sa zakryte warstwa tluszczyku), rece sa chude i widac lekko wystajace kosci na gornej czesci klatki piersiowej. Postaram sie jak najszybciej zamiescic to zdjecie.
Ja nie twierdze, ze nie moga tanczyc i ze nic nie osiagnely. Kazdy ma prawo tanczyc bez wzgledu na to jak wyglada jednak te zdjecia sa stare. Na wiekszosci zdjec z tego okresu sa tancerki o zaokraglonych ksztaltach, nie widac wystajacych kosci czy przerazliwie chudych ramion. Publicznosc zachwycala sie ich tancem, mialy swoich wielbicieli i oddanych fanow, jednak od tego czasu duzo sie zmienilo. Teraz tancerki powinny byc jak najchudsze, zmienila sie tez technika tanca - np wyzej podnoszone nogi. Nie wiem jak tancerki z tamtego okresu prezentowalyby sie na scenie w czasach obecnych i ciezko jest mi to sobie wyobrazic.
Moze zle opisalam jak wedlug mnie powinna wygladac tancerka. Nie chodzilo mi o chuda czy anorektyczna budowe ciala. Jesli znajde zdjecie (powinnam je gdzies mniec) to zamieszcze je w tym temacie. Na zdjeciu jest uczennica 7 klasy jednej z OSB, wedlug mnie wyglada bardzo dobrze. Nogi sie sa chude ale widac na nich miesnie (nie sa zakryte warstwa tluszczyku), rece sa chude i widac lekko wystajace kosci na gornej czesci klatki piersiowej. Postaram sie jak najszybciej zamiescic to zdjecie.
Ale sluchajcie, moze nie rozmawiajmy o tym, ktora waga jest 'lepsza', bo to sprawa gustu, a jak wiadomo de gustibus non est disputandum. Proponuje raczej powrocic do glownego tematu watku, jakim jest kwestia wagi i podejscia do niej w polskich baletowkach - czyli raczej zarysowanie sytuacji, a nie klocenie sie o to, co sie komu bardziej podoba ('moja racja jest mojsza niz moja' - tak wyglada w tej chwili ta dyskusja...).
W swoich ostatnich postach (ktorych chyba jednak nikt nie czyta) staralam sie przeniesc ciezar dyskusji nie na omawianie subiektywnego 'podobania', a tego, jak ma sie sytuacja w szkolach (ktora moim zdaniem jest po prostu [u:c3a0e6a1bb]chora[/u:c3a0e6a1bb], i nie zmieni tego jedna czy dwie naturalnie szczuple osoby, jesli na jedna taka przypadaja 3 inne z powaznymi zaburzeniami odzwywiania).
W swoich ostatnich postach (ktorych chyba jednak nikt nie czyta) staralam sie przeniesc ciezar dyskusji nie na omawianie subiektywnego 'podobania', a tego, jak ma sie sytuacja w szkolach (ktora moim zdaniem jest po prostu [u:c3a0e6a1bb]chora[/u:c3a0e6a1bb], i nie zmieni tego jedna czy dwie naturalnie szczuple osoby, jesli na jedna taka przypadaja 3 inne z powaznymi zaburzeniami odzwywiania).
To, że tancerka nie może być otyła ze względów praktycznych i estetycznych nie budzi wątpliwości. Jednak twierdzenie, że osoby o budowie Bajaderki są "grubsze" to bzdura. Poza tym zbrodnią jest namawianie dziewcząt od wczesnych klas szkoły baletowej do odchudzania się. Brutalne wytykanie nadwagi. W tym wieku mogą zdarzyć się wahania wagi także w górę na skutek zmian hormonalnych wieku dojrzewania. Poza tym pamiętajcie proszę, że jedynym sposobem zachowania idealnej wagi jest właściwe odżywianie i wysiłek fizyczny. Głodzenie jest nie tylko głupotą ale błędem o długotrwałych konsekwencjach. Głodzenie, bardzo drastyczna dieta powoduje obniżenie spoczynkowej przemiany materii- tego, co organizm spala na własne potrzeby. Jeżeli do tego dojdzie już potem bardzo trudno jest zachować prawidłową masę ciała - łatwo o nadwyżkę a organizm bardzo stara się oszczędzić w tłuszczyku każdą nadwyżkę. Regularne jedzenie niewielkich porcji i to takich produktów, które zmuszają organizm do wysiłku - dużo białka zabezpiecza przed takim "oszczędzaniem za wszelką cenę". Bardzo ważnym elementem jest także wysiłek - umiarkowany, bo wtedy najłatwiej spalić tłuszcz, co jest trudnym zadaniem dla organizmu. Oczywiście warto pilnować aby w diecie tancerza nie było słodyczy, potraw tłustych ale [u:908711522b]Właściwa dieta nie oznacza głodzenia.[/u:908711522b] GŁODZENIE JEST NAJGŁUPSZYM SPOSOBEM ODCHUDZANIA.
Wracając do tańca - nawet szkieletowata tancerka może skakać jak słoń a
mocniej zbudowana być w tańcu lekka jak piórko. Na tym między innymi polega sztuka i magia tańca.
Wracając do tańca - nawet szkieletowata tancerka może skakać jak słoń a
mocniej zbudowana być w tańcu lekka jak piórko. Na tym między innymi polega sztuka i magia tańca.