W przypadku wiersza klasycznego melodyka ma jak najbardziej znaczenie. Czasem aktorzy pomagaja sobie np. wystukujac rytm na sredniowke, cezure, akcenty, itd.
Ale najwazniejsze jest zapamietanie go 'sensem', i frazami - chodzi o pewna sensowna calosc, fraza w sensie merytorycznym, a ze melodyjna, to przy okazji.
Trzeba uwazac na te 'melodyjki' i intonowanie, to nie moze byc sztuczne, stad wiersze klasyczne sa tak trudne - bo trzeba umiec wydobyc ich klasyczna strukture, ale jednoczesnie nie leciec prostym rytmem i melodyjkami, pozbawionymi sensu (to nie melodeklamacja!).
ad. ostatni akapit:
Podobnie jak przypominanie sobie 'na sucho' tekstu, czyli mamrotanie linijek pod nsem, to nie to samo co granie - zupełnie, zupełnie inaczej się to robi, inaczej się przy tym myśli, itd.
To tak gwoli ścisłości
Generalnie na ten temat możnaby dużo więcej napisać, ale to nie za bardzo miejsce na to.
Co do tanczenia 'jak z nut'

- wydaje mi sie, ze malo ktory tancerz zna kinetografie (tak to sie nazywa dokladnie?) na tyle dobrze, aby patrzac na te znaczki od razu zaczal tanczyc, to nie jest tak, jak nuty dla muzyka, ze dasz pianiscie, ktory ledwo spojrzy jednym okiem, i juz zagra
