pytanie dużej wagi od laika ;)
Ale mieszacie (niektórzy).
Kasiu - wcale nie jest powiedziane, że chodzi o tendus, a nie jest to miejsce na nasze domysły 'jaką pozę autor miał na myśli', ograniczmy się tylko do zdania wyjściowego, bo tylko tak możemy coś pomóc Emilii, bo inaczej pogubi się co i jak, i nie odróżni tłumaczenia, od takich luźnych domysłów. Tłumaczy się zawsze tylko tyle, ile jest w tekście, nie dodaje się swojego.
Ayaka - ale o co Ci chodzi? Emilia tak zasugerowała, bo nie była tego pewna, czekając na ewentualne sprostowanie, nie ma sensu więc na siłę starać się znaleźć każdy jeden moment, kiedy robi się na lekcji coś bez muzyki, itp. Zwłaszcza że to nijak się ma do pojęcia 'sekwencja kroków', które w definicji funkcjonuje w sumie niezależnie od muzyki.
Sekwencja kroków to po prostu jakieś kroki - z francuskiego 'pas' - następujące po sobie; z punktu widzenia takiej definicji nie ma znaczenia czy wykonuje się je do muzyki czy bez (w praktyce oczywiście wiadomo, że w tańcu jest muzyka, ale to jest niezależne od definicji 'sekwencji kroków')
Kasiu - wcale nie jest powiedziane, że chodzi o tendus, a nie jest to miejsce na nasze domysły 'jaką pozę autor miał na myśli', ograniczmy się tylko do zdania wyjściowego, bo tylko tak możemy coś pomóc Emilii, bo inaczej pogubi się co i jak, i nie odróżni tłumaczenia, od takich luźnych domysłów. Tłumaczy się zawsze tylko tyle, ile jest w tekście, nie dodaje się swojego.
Ayaka - ale o co Ci chodzi? Emilia tak zasugerowała, bo nie była tego pewna, czekając na ewentualne sprostowanie, nie ma sensu więc na siłę starać się znaleźć każdy jeden moment, kiedy robi się na lekcji coś bez muzyki, itp. Zwłaszcza że to nijak się ma do pojęcia 'sekwencja kroków', które w definicji funkcjonuje w sumie niezależnie od muzyki.
Sekwencja kroków to po prostu jakieś kroki - z francuskiego 'pas' - następujące po sobie; z punktu widzenia takiej definicji nie ma znaczenia czy wykonuje się je do muzyki czy bez (w praktyce oczywiście wiadomo, że w tańcu jest muzyka, ale to jest niezależne od definicji 'sekwencji kroków')
Wyciągnąć to można nogi ;)
A tak na poważnie - obciągnąć/ naciągnąć stopę, w sensie trzymania jej na point.
Można powiedzieć 'wyciągnij', ale generalnie chodzi wtedy nie tyle o obciągnięcie palców, ile o wydłużenie, np. we współczesnym się raczej wydłuża, wyciąga stopy, niż maksymalnie napina na point.
A tak na poważnie - obciągnąć/ naciągnąć stopę, w sensie trzymania jej na point.
Można powiedzieć 'wyciągnij', ale generalnie chodzi wtedy nie tyle o obciągnięcie palców, ile o wydłużenie, np. we współczesnym się raczej wydłuża, wyciąga stopy, niż maksymalnie napina na point.